Dlaczego tak trudno powiedzieć przepraszam własnemu dziecku?

Dlaczego tak trudno powiedzieć przepraszam własnemu dziecku?

Słyszałaś pewnie, że rodzic musi być zawsze silny i nieomylny. Brzmi znajomo? Sama, gdy zostałam mamą, miałam w głowie ten obraz idealnej matki. Takiej, która zawsze wie, co robi, nigdy się nie myli i jest oazą spokoju w każdej sytuacji. No cóż, życie szybko zweryfikowało te wyobrażenia. Pamiętam, jak raz, będąc potwornie zmęczona, nakrzyczałam na mojego synka, Maćka, za to, że rozsypał klocki. Potem siedziałam w kuchni i płakałam, czując się najgorszą matką na świecie. Wiara w ten mit nieomylności naprawdę potrafi zrujnować samopoczucie i, co gorsza, oddalić nas od naszych dzieci. Miej na uwadze, że przyznanie się do błędu to dowód dojrzałości i szansa na wzmocnienie więzi z dzieckiem.

Czy Matka Polka może się mylić? Obalamy mit idealnej mamy.

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego tak trudno nam, mamom, przyznać się do błędu? Ja tak! I wiem, że to nie tylko ja mam z tym problem. Ten mit idealnej matki to straszny ciężar. Patrzymy na perfekcyjne obrazki z Instagrama, słyszymy „dobre rady” od cioć i babć („Ja to w twoim wieku…”) i czujemy, że musimy sprostać nierealnym oczekiwaniom.

Mit idealnej mamy – skąd się wziął i jak bardzo nas obciąża. Presja społeczna, perfekcjonizm i wyobrażenia z dzieciństwa. Wiesz, często to, co nam przeszkadza w zachowaniu naszych dzieci, to tak naprawdę odbicie naszych własnych, niewyleczonych ran. Badania pokazują, że kobiety, które wychowywały się w domach, gdzie okazywanie emocji było tłumione, same mają później problem z wyrażaniem złości w zdrowy sposób. To z kolei może prowadzić do wybuchów i późniejszego poczucia winy.

„Ja w twoim wieku…” – jak powielamy schematy wychowawcze, których same nie lubiłyśmy. Ile razy słyszałaś to zdanie? Mnie moja mama powtarzała je nagminnie. Teraz sama łapię się na tym, że mówię podobnie do mojego syna. Uświadamiam to sobie i staram się to zmienić. Przecież chcę, żeby mój syn czuł się rozumiany i akceptowany, a nie porównywany do „idealnego dziecka” z przeszłości.

Anegdota: moja własna „wpadka” i jak próbowałam (nieudolnie!) się z niej wybrnąć. Pamiętam, jak kiedyś obiecałam mojej córce, Lilianie, wyjście do kina. Miałyśmy zobaczyć jej ulubioną bajkę. Niestety, w pracy utknęłam w korku i dotarłam do domu spóźniona. Liliana płakała i była bardzo zawiedziona. Zamiast po prostu przeprosić, zaczęłam się tłumaczyć: „Wiesz, kochanie, to przez pracę, musiałam zostać dłużej…”. Dziś wiem, że to był błąd. Powinnam była po prostu powiedzieć: „Przepraszam, zawaliłam. Bardzo mi przykro, że cię zawiodłam”. Proste przeprosiny są często o wiele bardziej skuteczne niż tłumaczenia.

Gdzie tkwi problem? Psychologiczne bariery, które utrudniają przepraszanie.

Ekspert podpowiada: dr Katarzyna Miller, psycholożka i terapeutka, często podkreśla, że trudność w przepraszaniu wynika z lęku przed utratą autorytetu. Myślimy, że jeśli przyznamy się do błędu, nasze dziecko przestanie nas szanować. To błędne przekonanie. Dzieci o wiele bardziej cenią rodziców, którzy potrafią się przyznać do winy i naprawić swoje błędy.

Strach przed obnażeniem słabości – czy przyznanie się do błędu czyni nas gorszymi rodzicami? Absolutnie nie! Wręcz przeciwnie. Pokazujemy naszym dzieciom, że jesteśmy tylko ludźmi, że mamy prawo do błędów. To uczy je empatii i akceptacji dla własnych niedoskonałości.

Poczucie winy a odpowiedzialność – jak odróżnić jedno od drugiego? Poczucie winy jest paraliżujące. Skupiamy się na tym, jak bardzo źle się czujemy. Odpowiedzialność natomiast skłania nas do działania. Zamiast więc roztrząsać, co źle zrobiłyśmy, skupmy się na tym, jak możemy naprawić sytuację.

„Ale to dla jego dobra!” – czy dobre intencje usprawiedliwiają wszystko? To bardzo częsta wymówka. Przecież chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej, więc nawet jeśli krzyczymy, to „z troski”. Niestety, dobre intencje nie zawsze wystarczą. Ważne jest, jak komunikujemy się z naszymi dziećmi. Czy robimy to z szacunkiem i empatią, czy z pozycji siły i władzy?

Mały człowiek – wielkie emocje. Dlaczego przeprosiny są tak ważne dla dziecka?

Budowanie poczucia własnej wartości i bezpieczeństwa. Kiedy przepraszamy nasze dziecko, dajemy mu znać, że jego uczucia są dla nas ważne. Uczymy je, że ma prawo do złości, smutku i rozczarowania. To buduje jego poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa emocjonalnego.

Uczymy empatii i szacunku – pokazujemy, że błędy są częścią życia. Dzieci uczą się przez naśladowanie. Jeśli widzą, że potrafimy przyznać się do błędu i przeprosić, same będą chętniej robić to samo. Uczymy je w ten sposób empatii i szacunku dla innych.

Kiedy przeprosiny są naprawdę skuteczne? (Zasady szczerego i autentycznego przepraszania). Przede wszystkim, przeprosiny muszą być szczere. Dziecko od razu wyczuje, jeśli udajemy. Powinny być konkretne – powiedz, za co przepraszasz. Nie tłumaczyć się. I najważniejsze – postaraj się naprawić swój błąd.

Historia z życia: jak proste przepraszam odmieniło naszą relację z córką. Po tym, jak zawaliłam wyjście do kina z Lilianą, poszłam do niej i usiadłam obok niej na łóżku. Przytuliłam ją i powiedziałam: „Wiem, że cię zawiodłam. Bardzo mi przykro. Obiecuję, że to nadrobimy. Wybierzemy się na dowolny film, jaki chcesz, i zjesz tyle popcornu, ile tylko zechcesz.” Jej buzia od razu się rozjaśniła. Od tego momentu nasza relacja stała się jeszcze bliższa. Zrozumiałam, że przepraszanie to nie oznaka słabości, ale siły i miłości.

Jak przepraszać z klasą? Modelowanie zachowań i budowanie zdrowych relacji.

Komunikacja bez przemocy – jak wyrażać swoje uczucia i potrzeby, nie raniąc dziecka? Metoda komunikacji bez przemocy (NVC) Marshalla Rosenberga to potężne narzędzie, które pomaga w budowaniu zdrowych relacji. Polega na wyrażaniu swoich uczuć i potrzeb w sposób jasny i empatyczny, bez oceniania i krytykowania drugiej osoby. Na przykład, zamiast krzyczeć: „Znowu narozrabiałeś!”, możesz powiedzieć: „Jestem zła, bo znowu muszę sprzątać po tobie. Potrzebuję więcej pomocy w domu.”

Sztuka aktywnego słuchania – co naprawdę mówi nam nasze dziecko? Aktywne słuchanie to umiejętność słuchania z uwagą i zrozumieniem. Staraj się zrozumieć, co naprawdę mówi ci twoje dziecko, nie tylko słowami, ale także poprzez jego emocje i zachowanie. Zadawaj pytania, dopytuj, powtarzaj to, co usłyszałaś, aby upewnić się, że dobrze rozumiesz.

Nie tylko słowa – znaczenie gestów, tonu głosu i języka ciała. Pamiętaj, że komunikacja to nie tylko słowa. Ton głosu, gesty i język ciała mają ogromne znaczenie. Mówiąc „przepraszam”, patrz dziecku w oczy, przytul je i okaż mu swoje zrozumienie.

Przykłady konkretnych sytuacji i gotowych zdań, które ułatwią przepraszanie.
Kilka przykładów:

  • „Przepraszam, że na ciebie nakrzyczałam. Byłam zmęczona i zestresowana, ale to nie usprawiedliwia mojego zachowania.”
  • „Zawaliłam, obiecuję, że to nadrobimy.”
  • „Widzę, że jesteś zły. Rozumiem, że masz prawo tak się czuć. Przepraszam, że cię zawiodłam.”

Naprawiamy to, co zepsuliśmy. Jak odbudować zaufanie po błędach?

Konsekwencja w działaniu – pokaż, że przeprosiny to nie tylko puste słowa. Jeśli obiecałaś coś swojemu dziecku, dotrzymaj słowa. Jeśli powiedziałaś, że postarasz się zmienić swoje zachowanie, naprawdę to zrób. Konsekwencja jest kluczowa w odbudowywaniu zaufania.

Daj sobie czas i dziecku – relacje potrzebują czasu, aby się zagoić. Nie oczekuj, że wszystko wróci do normy od razu po przeprosinach. Daj sobie i swojemu dziecku czas na przetrawienie emocji i odbudowanie relacji. Bądź cierpliwa i wyrozumiała.

Poszukaj wsparcia, jeśli czujesz, że sama nie dajesz rady – terapia rodzinna może zdziałać cuda! Jeśli masz trudności z przepraszaniem lub odbudowywaniem relacji z dzieckiem, nie wstydź się szukać pomocy u specjalisty. Terapia rodzinna może pomóc w rozwiązaniu problemów komunikacyjnych i emocjonalnych.

Miej na uwadze: każdy dzień to nowa szansa na bycie lepszym rodzicem. Nie rozpamiętuj błędów z przeszłości. Skup się na tym, co możesz zrobić dzisiaj, żeby być lepszym rodzicem. Każdy dzień to nowa szansa na naukę, rozwój i budowanie silnej i kochającej relacji z Twoim dzieckiem.

Świętujmy małe zwycięstwa! Doceniajmy trud i cieszmy się z postępów.

Odkrywanie radości w rodzicielstwie, nawet w obliczu wyzwań. Rodzicielstwo to trudna, ale piękna podróż. Nie zawsze jest łatwo, ale nawet w najtrudniejszych momentach warto szukać radości i satysfakcji. Ciesz się z małych zwycięstw, doceniaj trud i pamiętaj, że robisz wszystko, co w Twojej mocy.

Dbaj o siebie – szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Nie zapominaj o sobie! Znajdź czas na odpoczynek, relaks i robienie tego, co sprawia Ci przyjemność. Szczęśliwa i zrelaksowana mama to najlepszy prezent, jaki możesz dać swojemu dziecku. Badanie opublikowane w „Journal of Family Psychology” wykazało, że matki, które regularnie znajdują czas na dbanie o siebie, są mniej narażone na stres i depresję poporodową, co pozytywnie wpływa na rozwój emocjonalny ich dzieci.

Anegdota: jak nauczyłam się śmiać z własnych błędów (i dlaczego to było tak wyzwalające!). Kiedyś, podczas rodzinnej wycieczki, pomyliłam drogę i zgubiłam się w lesie. Zamiast się denerwować, zaczęłam się śmiać z własnej głupoty. Moje dzieci dołączyły do mnie, i cała sytuacja zamieniła się w zabawną przygodę. Od tego momentu zrozumiałam, że śmiech to najlepszy sposób na radzenie sobie z trudnościami. Spróbuj i ty!

Rodzicielstwo to wyzwanie, ale i niesamowita przygoda. Pamiętaj, że nikt nie jest idealny. Ważne, żeby starać się być najlepszą wersją siebie dla swoich dzieci. No i pamiętaj, że przepraszam dziecko to nie oznaka słabości, a dowód miłości i troski.

Informacja: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje fachowej porady lekarskiej lub psychologicznej. W razie problemów wychowawczych, zalecana jest konsultacja ze specjalistą.

Weronika Zarębska
Specjalistka ds. psychologii rozwojowej

Nazywam się Weronika Zarębska i jako Specjalistka ds. psychologii rozwojowej wspieram dzieci i młodzież w odkrywaniu ich potencjału oraz radzeniu sobie z emocjonalnymi i rozwojowymi wyzwaniami. Od lat pomagam młodym ludziom oraz ich rodzicom lepiej zrozumieć trudne emocje, budować poczucie własnej wartości i tworzyć zdrowe relacje.

0
Would love your thoughts, please comment.x