Dziecko sensoryczne: Jak wspierać rozwój dziecka z SPD?

Dziecko sensoryczne: Jak wspierać rozwój dziecka z SPD?

Kiedy świat odbierany jest inaczej: czym jest SPD?

Wyobraź sobie orkiestrę, w której instrumenty grają nie w tym rytmie, nie w tej tonacji. Dźwięki są, ale całość brzmi chaotycznie i nieprzyjemnie. Tak właśnie, w pewnym uproszczeniu, można opisać SPD u dzieci. To nie jest tak, że dziecko „źle się zachowuje” albo jest „wybredne”. Jego układ nerwowy po prostu inaczej przetwarza informacje ze świata zewnętrznego.

Dziecko sensoryczne może być nadwrażliwe na bodźce – wtedy nawet delikatny dotyk wywołuje dyskomfort, intensywne światło razi, a głośne dźwięki przerażają. Z drugiej strony, może być podwrażliwe i poszukiwać intensywnych wrażeń: mocno przytulać, uderzać o przedmioty, uwielbiać ostre smaki.

Mówimy tu o różnych zmysłach: dotyku, słuchu, wzroku, smaku, węchu. Ale to nie wszystko. SPD może dotyczyć także propriocepcji (czyli czucia głębokiego, pozwalającego orientować się w położeniu ciała) oraz układu przedsionkowego (odpowiedzialnego za równowagę i orientację w przestrzeni). Warto pamiętać, że SPD to nie po prostu nadwrażliwość, ale złożony problem neurologiczny, który wymaga zrozumienia i odpowiedniego podejścia.

Codzienne wyzwania w rodzinie z dzieckiem sensorycznym

Poranki w rodzinie z dzieckiem sensorycznym potrafią być prawdziwym maratonem. Ubieranie się staje się walką, bo „ta metka drapie!”, a „te spodnie są za ciasne!”. Jedzenie to kolejny poligon doświadczalny – niektóre tekstury są nie do przełknięcia, a zapach potrafi wywołać odruch wymiotny. Kąpiel? Czasem to koszmar, bo woda jest „za ciepła” albo „za zimna”, a szampon „pachnie okropnie”.

Zabawa z rówieśnikami też nie zawsze jest łatwa. Głośne place zabaw, nagłe zmiany tempa zabawy, dotyk innych dzieci – to wszystko może być zbyt intensywne. Wizyty w zatłoczonych miejscach, jak centra handlowe czy supermarkety, to prawdziwe wyzwanie dla wszystkich domowników.

A jak reaguje dziecko? Wybuchami złości, płaczem, krzykiem. Czasem wycofaniem i unikaniem kontaktu. My, mamy, wtedy często czujemy się bezradne, winne, sfrustrowane. Do tego dochodzi jeszcze stygmatyzacja społeczna – komentarze innych rodziców, niezrozumienie ze strony rodziny. „Przecież on to robi na złość!” – ile razy to słyszałaś?

Dwa bieguny: od nadmiernej stymulacji do sensorycznej pustki

Kiedy zaczęłam zgłębiać temat SPD u dzieci, zrozumiałam, że naturalne jest poszukiwanie rozwiązań. Czasami jednak, w dobrej wierze, wpadamy w pułapki dwóch skrajnych podejść.

Nadmierna stymulacja

W dzisiejszych czasach dzieci są bombardowane bodźcami. Przeładowane zabawkami pokoje, migające ekrany telewizorów, hałaśliwe place zabaw, muzyka w tle – to wszystko funduje im sensoryczny koktajl. Dla dziecka z zaburzeniami sensorycznymi taki koktajl to prawdziwy wybuch. Przebodźcowanie prowadzi do trudności z koncentracją, nadmiernej reaktywności, a nawet ataków paniki.

Można to porównać do efektu akwarium – dziecko czuje się jak rybka zamknięta w szklanej kuli, otoczone nadmiarem bodźców, od których nie może się odciąć.

Sensoryczna pustka

Z drugiej strony, w obawie przed przebodźcowaniem, niektóre rodziny decydują się na całkowite unikanie bodźców. Izolacja od rówieśników, ograniczanie aktywności, unikanie wszelkich „ryzykownych” sytuacji. To tworzy sensoryczną pustkę. A dziecko, jak roślina pozbawiona światła i wody, zaczyna więdnąć. Brak możliwości rozwoju, utrwalanie lęków, ograniczenie kreatywności – to tylko niektóre konsekwencje takiego podejścia.

To normalne, że szukamy rozwiązań, czasami próbując różnych metod. Ale prawda jest taka, że kluczem jest znalezienie złotego środka.

Klucz do zrozumienia: obserwacja i empatia

Zanim zaczniemy poszukiwać „cudownych metod”, zatrzymajmy się na chwilę i po prostu popatrzmy na swoje dziecko. To, co dla nas jest oczywiste, dla niego może być trudne. Nauczmy się obserwować i rozpoznawać jego potrzeby sensoryczne.

Spróbuj prowadzić „dziennik sensoryczny”. Zapisuj, jakie sytuacje wywołują reakcje u Twojego dziecka, jakie bodźce mu pomagają, a jakie szkodzą. Może się okazać, że Mikołaj uspokaja się, gdy dostaje mocny uścisk, a Klara robi się niespokojna, gdy włączasz suszarkę do włosów.

Empatia to podstawa budowania relacji z dzieckiem sensorycznym. Zrozum, że ono nie robi tego „na złość”. Jego reakcje są realne i wynikają z tego, jak jego mózg przetwarza informacje. Komunikuj się z dzieckiem. Pytaj, co czuje i jak możesz mu pomóc. Może się okazać, że wystarczy delikatna zmiana, by świat stał się dla niego bardziej przyjazny.

Akceptacja i dostosowanie: tworzymy przyjazne środowisko

Kiedy już zrozumiemy potrzeby naszego dziecka, możemy zacząć tworzyć dla niego przyjazne sensorycznie środowisko. To nie oznacza rewolucji, ale raczej serię małych, przemyślanych zmian.

Domowa przestrzeń

Stwórz w domu „kącik wyciszenia”. To ma być bezpieczne miejsce, gdzie dziecko może się schować i uspokoić. Może to być namiot tipi, kącik z poduszkami i kocami, albo po prostu ciche miejsce w pokoju. Używaj naturalnych materiałów, stonowanych kolorów, ogranicz hałas. Uporządkowana i przewidywalna przestrzeń daje poczucie bezpieczeństwa.

Zabawa

Wybieraj zabawki, które wspierają integrację sensoryczną. Piasek kinetyczny, plastelina, farby, instrumenty muzyczne, masa solna – to wszystko pozwala dziecku na eksplorowanie różnych faktur i tekstur. Unikaj zabawek, które są zbyt stymulujące: głośnych, jaskrawych, migoczących. Pozwól dziecku na swobodne eksperymentowanie i odkrywanie świata zmysłami.

Codzienne rytuały

Ustal przewidywalny harmonogram dnia. Dziecko sensoryczne potrzebuje rutyny i poczucia, że wie, co je czeka. Przygotowuj dziecko na zmiany i nowe sytuacje. Możesz używać wizualnych harmonogramów lub opowiadać o tym, co się wydarzy. Stosuj techniki relaksacyjne: masaż, aromaterapia, muzykoterapia. To wszystko pomaga dziecku regulować swoje emocje i napięcie.

Współpraca z otoczeniem

Rozmawiaj z nauczycielami i opiekunami o potrzebach dziecka. Ustal strategie postępowania w trudnych sytuacjach. Edukuj innych rodziców i dzieci na temat SPD. Im więcej osób zrozumie, z czym zmaga się Twoje dziecko, tym łatwiej będzie mu funkcjonować w społeczeństwie.

Terapia Integracji Sensorycznej: czy zawsze jest rozwiązaniem?

Wiele mam, słysząc diagnozę SPD u dzieci, od razu myśli o terapii Integracji Sensorycznej (SI). To metoda, która ma na celu poprawę przetwarzania sensorycznego poprzez dostarczanie dziecku kontrolowanych bodźców.

Jednak, jak pokazują badania, nie zawsze jest to jedyna słuszna droga. Badanie Sensory integration therapy for children with autism and sensory processing difficulties: the SenITA RCT opublikowane w PubMed, w którym wzięło udział 138 dzieci, wykazało, że terapia SI nie przynosiła korzyści klinicznych wykraczających poza standardową opiekę. Z drugiej strony, w badaniu The Effect of Sensory Integration Therapy on Occupational Performance in Children With Autism opublikowanym w PubMed, zaobserwowano znaczną poprawę w zakresie funkcjonowania zawodowego dzieci z ASD po zastosowaniu terapii SI.

Dlatego, zanim podejmiesz decyzję o terapii, skonsultuj się z terapeutą i upewnij się, że jest ona dostosowana do indywidualnych potrzeb Twojego dziecka. Pamiętaj, że istnieją też inne metody wsparcia: terapia zajęciowa, logopedia, psychoterapia.

💡 Wskazówka: Dobry terapeuta to taki, który słucha, obserwuje i dostosowuje swoje działania do potrzeb dziecka. Nie bój się zadawać pytań i szukać różnych opinii.

Budowanie mostu zrozumienia: relacja ponad wszystko

W całym tym procesie najważniejsza jest miłość i akceptacja rodziców. Buduj relację opartą na zaufaniu i bezpieczeństwie. Daj dziecku poczucie, że jest kochane i akceptowane, niezależnie od tego, jak reaguje na świat. Świadome rodzicielstwo to klucz do wspierania rozwoju dziecka z SPD.

Pamiętaj, że każde dziecko jest inne i wymaga indywidualnego podejścia. To, co działa u Julka, niekoniecznie sprawdzi się u Leny. Bądź cierpliwa i otwarta na nowe doświadczenia. Nie trać wiary w swoje dziecko i w swoje możliwości.

Twoje dziecko nie jest samo, a Ty masz w sobie moc, by pomóc mu zrozumieć i zaakceptować świat wokół. Może to wymagać trochę więcej wysiłku i kreatywności, ale nagroda jest bezcenna: szczęśliwe i spełnione dziecko.

Dokładamy wszelkich starań, by nasze treści opierały się na rzetelnych badaniach. Oto wykorzystane publikacje:

  • „Sensory integration therapy for children with autism and sensory processing difficulties: the SenITA RCT”PubMed (2022).
  • „The Effect of Sensory Integration Therapy on Occupational Performance in Children With Autism”PubMed (2018).
  • „Sensory integration therapy versus usual care for sensory processing difficulties in autism spectrum disorder in children: study protocol for a pragmatic randomised controlled trial”PubMed (2019).
  • „A systematic review of ayres sensory integration intervention for children with autism”PubMed (2019).
  • „Effectiveness of sensory integration interventions in children with autism spectrum disorders: a pilot study”PubMed (2011).

Zachęcamy również do zapoznania się z naszą Polityką Publikacji

*Zastrzeżenie: Powyższy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji medycznej lub psychologicznej. W przypadku problemów zdrowotnych lub wychowawczych, zawsze skonsultuj się z odpowiednim specjalistą.*

Renata Malinowska
Specjalistka ds. wsparcia rodziców i rozwoju dzieci

Nazywam się Renata Malinowska i od lat z pasją tworzę treści dla rodziców na ABC Mamy. Jako doświadczona redaktorka, moją misją jest dostarczanie rzetelnych, przydatnych i inspirujących porad, które pomagają mamom i tatom w codziennych wyzwaniach wychowawczych.

0
Would love your thoughts, please comment.x