Krytyka a rozwój dziecka: Jak mądrze wspierać?

Krytyka a rozwój dziecka: Jak mądrze wspierać?

Dobre intencje kontra gorzki smak: o sile słów inaczej

Wydaje mi się, że każda z nas, mam, choć raz w życiu poczuła ten niepokojący dreszcz – czy aby na pewno moje słowa dotarły do dziecka tak, jak chciałam? Często, owszem, kierujemy się troską, pragniemy uchronić nasze pociechy przed błędami i rozczarowaniami. Ale czy zawsze wiemy, jak to robić, by jednocześnie nie zasiać w nich ziarna zwątpienia? Czasem nasze „uważaj” brzmi jak „nie dasz rady”, a „powinieneś” jak „jesteś niewystarczający”. To właśnie ta subtelność, ten balans między wsparciem a nadmierną krytyką dziecka, przyprawia o bezsenność niejedną mamę.

„Zrób to lepiej!” – Kiedy ambicja staje się przeszkodą?

Pamiętam, jak Jaś, syn mojej przyjaciółki, z zapałem rysował statek kosmiczny. Widziałam, że wkłada w to całe serce. Kiedy dumnie pokazał mi swój rysunek, odruchowo powiedziałam: „Fajny, ale mógłbyś dodać więcej gwiazd i zrobić go bardziej symetrycznym”. Widziałam, jak w jego oczach gaśnie ten entuzjazm. Wtedy zrozumiałam, że ta moja chęć, by statek był „doskonały”, zabiła w nim radość tworzenia. Ta presja, choć podyktowana troską o jego rozwój, stała się przeszkodą. Ciągłe dążenie do perfekcji, bez akceptacji dla popełnianych błędów, może zrodzić w dziecku przekonanie, że jego wartość zależy od jego osiągnięć. Zamiast budować, zaczynamy podkopywać poczucie wartości dziecka.

Dlaczego „niezdolny” to nie wyrok, a wyzwanie?

Etykietowanie dziecka to jak wbijanie gwoździ do trumny jego wiary w siebie. Słowa mają ogromną moc! Kiedy słyszymy, że jesteśmy „niezdolni”, „nieporadni” czy „leniwi”, zaczynamy w to wierzyć. Takie etykiety zakorzeniają się w naszej podświadomości, tworząc negatywny obraz samych siebie. Dziecko, które usłyszy, że „nigdy niczego nie potrafi zrobić dobrze”, z czasem przestanie w ogóle próbować. Zamiast „niezdolny”, powiedzmy „potrzebujesz więcej czasu”, zamiast „leniwy”, zapytajmy „jak mogę cię wesprzeć?”. Zamieńmy te niszczące etykiety na wyzwania, które dziecko może podjąć i pokonać.

Pochwała, która buduje, krytyka, która niszczy: gdzie leży granica?

Czy krytyka zawsze jest zła? Oczywiście, że nie! Kluczem jest rozróżnienie między krytyką konstruktywną a destrukcyjnym osądem. Konstruktywna krytyka skupia się na zachowaniu, a nie na osobie. Oferuje konkretne wskazówki i alternatywne rozwiązania. Mówi: „Widzę, że masz trudności z tym zadaniem, spróbujmy zrobić to razem”. Destrukcyjna krytyka natomiast atakuje osobę, jest ogólna, negatywna i nie proponuje żadnych rozwiązań. Mówi: „Jesteś beznadziejny, nigdy się niczego nie nauczysz”. Należy pamiętać, że granica jest cienka, a intencje nie zawsze są odzwierciedlone w naszych słowach.

Jak ugryźć się w język, czyli sztuka konstruktywnej rozmowy

Sztuka konstruktywnej rozmowy to umiejętność wyrażania swoich myśli i uczuć w sposób, który nie rani drugiej osoby. To umiejętność słuchania i rozumienia, a nie tylko oceniania i krytykowania. Spróbuj tego:

  • Oddziel osobę od problemu: Zamiast mówić „Jesteś beznadziejny”, powiedz „Ten rysunek wymaga jeszcze trochę pracy”.
  • Skup się na faktach, a nie na interpretacjach: Zamiast mówić „Zawsze wszystko psujesz”, powiedz „W tym zadaniu popełniłeś kilka błędów”.
  • Proponuj rozwiązania: Zamiast krytykować, pokaż, jak można coś zrobić lepiej. Powiedzmy na przykład: „Spróbuj użyć linijki, aby linie były prostsze.”
  • Pamiętaj o pochwałach: Doceniaj wysiłek i postępy, nawet te niewielkie. Powiedzmy „Widzę, że bardzo się starałeś, jestem z ciebie dumny!”

Czy „wyglądasz grubo” to tylko niewinny żart?

Niestety, nie. Komentarze dotyczące wyglądu, nawet te wypowiadane żartem, mogą głęboko zranić. Szczególnie wrażliwe na takie uwagi są dziewczynki i nastolatki, u których kształtuje się obraz własnego ciała. Badanie Almenara CA i Jeżek S z 2015 roku, opublikowane w The Journal of School Health, wykazało, że negatywne komentarze dotyczące wyglądu, zwłaszcza wśród dziewcząt i nastolatków z nadwagą, mogą prowadzić do trwałej negatywnej samooceny. W badaniu wzięło udział 570 czeskich nastolatków. Wyniki te pokazują, jak ważne jest, abyśmy my, matki, były świadome siły naszych słów i unikały komentarzy, które mogą zranić samoocenę dziecka.

Kiedy krytyka dziecka rykoszetem uderza w rodzica

To ciekawe, ale nasze emocje związane z dzieckiem działają w obie strony. Rodzice, którzy postrzegają swoje dziecko jako osobę o pozytywnych cechach silniej reagują emocjonalnie na wszelkie opinie na jego temat. Badanie van Houtum LAEM i in. opublikowane w PubMed w 2021 roku, z wykorzystaniem rezonansu magnetycznego, pokazało, że negatywne opinie na temat dziecka, z którymi rodzic się nie zgadza, wywołują u niego silniejszy negatywny nastrój. To pokazuje, jak bardzo identyfikujemy się z naszymi dziećmi i jak mocno odczuwamy ich sukcesy i porażki. Aktywność mózgu rodziców podczas oceny informacji zwrotnych na temat ich dzieci wskazuje, że rodzice silnie identyfikują się ze swoimi dziećmi i odczuwają ich sukcesy i porażki jak własne. To może prowadzić do jeszcze większej frustracji, gdy nasze dziecko nie spełnia naszych oczekiwań, co z kolei może skutkować bardziej krytycznym podejściem.

Jak wykorzystać błędy do budowania mostów, a nie murów?

Błąd to nie powód do wstydu, lecz cenna lekcja. Wiem, że łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale naprawdę warto zmienić perspektywę. Spójrzmy na błędy naszych dzieci jak na szansę do rozwoju, do nauki, do budowania ich odporności. Pozwólmy im popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski. Wspierajmy je w poszukiwaniu rozwiązań i uczmy, że porażka jest naturalną częścią procesu uczenia się. Zamiast mówić „Mówiłem, że tak będzie!”, powiedzmy „Co możemy zrobić, żeby następnym razem było lepiej?”.

Może więc warto…

💡Zanim następnym razem powiesz coś, co może zranić, zatrzymaj się na chwilę i zastanów, czy Twoje słowa rzeczywiście pomogą Twojemu dziecku, czy tylko zaspokoją Twoją potrzebę kontroli. Pamiętaj, że słowa mają moc – moc budowania i moc niszczenia. Wybieraj mądrze. Wiem, że to niełatwe, ale wierzę w nas, matki!

Pamiętaj, nie jesteś osamotniona w swoich wątpliwościach i rozterkach. Każda z nas czasem się potyka, ale najważniejsze to podnosić się i uczyć na błędach.

Dbamy o to, by nasze treści były wiarygodne i oparte na naukowych faktach. Oto materiały, które były podstawą do stworzenia tego artykułu:

  • „Vicarious praise and pain: parental neural responses to social feedback about their adolescent child”PubMed (2021).
  • „The source and impact of appearance teasing: an examination by sex and weight status among early adolescents from the Czech Republic”The Journal of School Health (2015).

Zachęcamy również do zapoznania się z naszą Polityki Publikacji

Zastrzeżenie: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji psychologicznej.

Renata Malinowska
Specjalistka ds. wsparcia rodziców i rozwoju dzieci

Nazywam się Renata Malinowska i od lat z pasją tworzę treści dla rodziców na ABC Mamy. Jako doświadczona redaktorka, moją misją jest dostarczanie rzetelnych, przydatnych i inspirujących porad, które pomagają mamom i tatom w codziennych wyzwaniach wychowawczych.

0
Would love your thoughts, please comment.x