Trądzik w ciąży? Spokojnie! Kosmetyki i pielęgnacja dla mam

Trądzik w ciąży? Spokojnie! Kosmetyki i pielęgnacja dla mam

Pielęgnacja cery trądzikowej w ciąży i po porodzie: Kosmetyki, które nie zrujnują Twojego życia (i portfela!)

Hej babeczki! Agnieszka z tej strony, ta od Antka i Wiktorii, co to w korpo siedzi, a po nocach bloga pisze. Znamy się, prawda? No więc, posłuchajcie, bo mam coś ważnego dla Was – zwłaszcza dla tych, które spodziewają się dzidziusia, albo niedawno urodziły i patrzą w lustro z miną, jakby zobaczyły tam… no, powiedzmy, kogoś, kogo dawno nie widziały (czytaj: kogoś z zaskakującymi niespodziankami na twarzy). Bo pielęgnacja cery trądzikowej w tym okresie to jest temat rzeka. Ale spokojnie, przepłyniemy przez nią razem!

„Jestem w ciąży, to mam świecić, a nie…” Czyli o trądziku ciążowym i połogowym bez owijania w bawełnę.

No co tu dużo gadać, hormony to niezłe gagatki. Raz Cię kochają, raz nienawidzą. W ciąży i po porodzie to już w ogóle urządzają sobie dyskotekę na Twojej twarzy. A Ty patrzysz w lustro i zastanawiasz się, czy to Ty, czy może jakiś kosmita Cię podmienił. Nie martw się, to normalne! Ale dlaczego w ogóle nas to spotyka?

  • Dlaczego ten trądzik mnie w ogóle dopadł? Hormony, stres, brak snu – kombo idealne. Progesteron szaleje, androgeny też nie śpią, a Ty próbujesz ogarnąć wszystko dookoła. Do tego dochodzi stres, że zaraz urodzisz, albo że nie wiesz, jak się zajmować noworodkiem. No i oczywiście, brak snu. Bo kto by spał, mając w brzuchu małego kopacza, albo karmiąc co dwie godziny?
  • Fakt vs. Mit: Czy trądzik w ciąży oznacza, że będę miała syna? (Spoiler: NIE!). Ile razy słyszałaś ten tekst? „O, masz pryszcze, to na pewno chłopak!”. Bzdura! To tak, jakby powiedzieć, że jak masz zgagę, to Twoje dziecko będzie miało dużo włosów. Owszem, hormony mogą wpływać na płeć dziecka, ale nie ma na to żadnych naukowych dowodów. To po prostu mit.
  • Trądzik po porodzie – kiedy to się skończy?! (I czy ja do tego czasu wyjdę na ulicę?) Oj, to pytanie zadaje sobie chyba każda świeżo upieczona mama. Niestety, nie ma jednej odpowiedzi. U niektórych trądzik połogowy znika po kilku tygodniach, u innych trwa dłużej. Wszystko zależy od Twojego organizmu i od tego, jak szybko hormony wrócą do normy. Ale spokojnie, to minie! Obiecuję!

Kosmetyki dla ciężarnej/karmiącej z problemami – czyli co faktycznie działa, a co to ściema.

No dobra, to teraz konkrety. Jak sobie radzić z tymi niespodziankami na twarzy, kiedy jesteś w ciąży lub karmisz piersią? Trzeba uważać, bo nie wszystkie kosmetyki są wtedy bezpieczne. Ale bez paniki! Jest wiele produktów, które możesz stosować bez obaw.

  • Lista składników, których musisz unikać, jak ognia! (Retinol, kwas salicylowy – no sorry, ale muszą poczekać). Retinoidy, czyli pochodne witaminy A, to świetni wojownicy w walce z trądzikiem, ale w ciąży są zakazane. Mogą mieć negatywny wpływ na rozwój dziecka. Podobnie kwas salicylowy w wysokich stężeniach. Ale spokojnie, w kosmetykach do mycia twarzy zwykle jest go niewiele i można go stosować (ale zawsze warto skonsultować się z lekarzem).
  • Składniki, które są Twoimi sprzymierzeńcami: kwas azelainowy, niacynamid, cynk – brzmią strasznie, ale są spoko! Kwas azelainowy działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie, niacynamid łagodzi podrażnienia i reguluje wydzielanie sebum, a cynk pomaga w gojeniu się ran i zapobiega powstawaniu nowych wyprysków. To Twoi nowi przyjaciele!
  • Przegląd kosmetyków (konkretne przykłady) – od mydła w kostce po serum za miliony monet (żartuję, bez przesady!). Szukaj delikatnych żeli do mycia twarzy, toników bez alkoholu i kremów nawilżających z lekką konsystencją. Unikaj kosmetyków zapychających pory i zawierających silikony. No i pamiętaj, mniej znaczy więcej! Nie musisz nakładać na twarz tony kosmetyków, żeby wyglądać dobrze.

Codzienna rutyna, która nie zabije: krok po kroku.

Wiem, że przy małym dziecku ciężko znaleźć czas na cokolwiek, ale codzienna pielęgnacja cery to inwestycja w siebie. Nawet 5 minut dziennie może zdziałać cuda. Jak to zrobić, żeby nie zwariować?

  • Oczyszczanie – delikatne, ale skuteczne. Bez szorowania twarzy jak wariatka! Rano i wieczorem umyj twarz delikatnym żelem lub pianką. Unikaj mydeł, bo mogą wysuszać skórę.
  • Tonizowanie – po co to komu? A jednak się przydaje! Tonik przywraca skórze odpowiednie pH i przygotowuje ją na przyjęcie kremu.
  • Nawilżanie – nawet cera trądzikowa potrzebuje nawilżenia! Wybierz lekki krem nawilżający, który nie zapycha porów.
  • Ochrona przeciwsłoneczna – nawet w pochmurny dzień! (I serio, to nie jest żart). Krem z filtrem to podstawa. Nawet zimą i w pochmurne dni promieniowanie UV dociera do Twojej skóry i może pogarszać stan trądziku.

Domowe sposoby na trądzik, czyli co możesz wyczarować z lodówki.

Nie masz kasy na drogie kosmetyki? Spokojnie, w lodówce też znajdziesz coś, co pomoże Ci w walce z trądzikiem. Tylko bez przesady, nie rób sobie sałatki na twarzy!

  • Maseczka z jogurtu i miodu – brzmi jak deser, ale może pomóc! Jogurt działa kojąco i nawilżająco, a miód ma właściwości antybakteryjne. Wymieszaj łyżkę jogurtu z łyżeczką miodu, nałóż na twarz na 15 minut i spłucz. Proste, prawda?
  • Tonik z zielonej herbaty – lepszy niż z apteki? Sprawdź sama! Zielona herbata działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Zaparz zieloną herbatę, ostudź i przemywaj nią twarz dwa razy dziennie.
  • 💡DIY – czyli jak zrobić sobie kosmetyki w domu i nie zwariować. W sieci znajdziesz mnóstwo przepisów na domowe kosmetyki. Ale pamiętaj, żeby używać tylko sprawdzonych składników i przestrzegać zasad higieny. No i nie oczekuj cudów po jednej aplikacji!

Kiedy iść do dermatologa? (I jak się do tego przygotować?)

Czasem domowe sposoby i kosmetyki drogeryjne nie wystarczą. Kiedy powinnaś skonsultować się z dermatologiem? I jak się do tego przygotować?

  • Kiedy domowe sposoby zawodzą. Jeśli trądzik jest bardzo nasilony, powoduje ból i zaczerwienienie, albo jeśli masz blizny potrądzikowe, to czas iść do lekarza.
  • Jak wybrać dobrego dermatologa. Szukaj lekarza z doświadczeniem w leczeniu trądziku u kobiet w ciąży i karmiących piersią. Sprawdź opinie w internecie i zapytaj znajomych.
  • Czego się spodziewać na wizycie. Dermatolog obejrzy Twoją skórę, zada pytania o Twoją historię choroby i zaproponuje odpowiednie leczenie. Może przepisać leki na receptę, albo skierować na zabiegi kosmetyczne.

Pamiętaj, że leczenie trądziku w ciąży i po porodzie wymaga cierpliwości i systematyczności. Nie zrażaj się, jeśli pierwsze efekty nie będą widoczne od razu. Ważne, żebyś była pod opieką lekarza i stosowała się do jego zaleceń.

Mamo, jesteś piękna! (Nawet z pryszczami).

Na koniec najważniejsze. Pamiętaj, że jesteś piękna! Nawet z tymi cholernymi pryszczami. Jesteś mamą, heroską, która dźwiga na swoich barkach cały świat. I nie pozwól, żeby jakieś wypryski zniszczyły Ci humor i samoocenę.

  • Akceptacja swojego ciała – trudne, ale możliwe! Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale spróbuj polubić siebie taką, jaka jesteś. Jesteś piękna i wyjątkowa, niezależnie od tego, co widzisz w lustrze.
  • Pamiętaj, że jesteś więcej niż tylko Twoja cera. Jesteś mamą, partnerką, przyjaciółką, pracownicą. Masz mnóstwo zalet i talentów. Nie skupiaj się tylko na tym, co Ci się nie podoba w swoim wyglądzie.
  • Dbaj o siebie, ale bez presji! Znajdź czas dla siebie, zrób coś, co sprawia Ci przyjemność. Idź na spacer, poczytaj książkę, weź gorącą kąpiel. Zasługujesz na to!

Znacie ten moment, kiedy patrzycie w lustro i zamiast siebie widzicie tylko te nieszczęsne wypryski? Wiem, jak to jest. Byłam tam, widziałam to i… przeżyłam! Miejcie na uwadze, że jesteś warta tego, żeby o siebie zadbać, nawet jak masz te cholerne pryszcze! Dajcie znać w komentarzach, co u Was działa, a co totalnie się nie sprawdza! Może razem znajdziemy idealne rozwiązanie? Buziaki!

Informacja: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji lekarskiej. W przypadku problemów ze skórą, skonsultuj się z dermatologiem.

Może zainteresuje Cię również temat szkodliwych nawyków przed ciążą? Warto o tym wiedzieć!

Agnieszka Jaworek
Blogerka, mama na pełen etat

Hejka Mamuśki! Mam na imię Agnieszka i jestem mamą na pełen etat – ogarniam codzienność w duecie z moją energiczną dwójką: Wiktorią - małą królową kreatywnych katastrof, i Antkiem (9 lat), ekspertem od klocków LEGO i niekończących się pytań. Na ABC Mamy dzielę się moją codzienną przygodą – tą pełną śmiechu, chaosu, ale i wzruszeń. Piszę o tym, jak to jest być samotną mamą, która czasem balansuje na linie, a czasem po prostu śmieje się z tego, co przynosi życie.

0
Would love your thoughts, please comment.x