Gdy kawiarniane ploteczki zamieniają się w monologi o kupkach… Czy to koniec pewnej epoki?
Zanim pojawiło się dziecko, spotkania z przyjaciółkami to był święty rytuał. Ploteczki, śmiech, wspólne wyjścia… A teraz? Czy kiedy dzwonisz do dawnej przyjaciółki, rozmowa nie sprowadza się do opowieści o kolkach, ząbkowaniu i najnowszych akcjach w Lidlu? Och, znam to aż za dobrze! Pamiętam, jak raz próbowałam opowiedzieć mojej przyjaciółce Magdzie o nowej wystawie w galerii, a ona w odpowiedzi zaczęła opowiadać o tym, jak jej synek Staś włożył do nosa fasolkę… Cóż, priorytety się zmieniają, prawda? Wiele mam doświadcza poczucia oddalenia od starych przyjaciół. Z jednej strony brakuje czasu, z drugiej – zmieniają się priorytety. Czy to oznacza koniec pewnej epoki? Niekoniecznie! Ale warto przyjrzeć się temu, co się dzieje, i poszukać sposobów na odświeżenie starych więzi.
Komunikacja to klucz!
Porozmawiaj z przyjaciółkami. Wyjaśnij, że potrzebujesz też rozmów o czymś innym niż pieluchy. Powiedz im wprost, że czasem chciałabyś pogadać o filmach, książkach, pracy, czy nawet o najnowszych plotkach ze świata celebrytów! Zaproponuj spotkanie bez dzieci (o ile to możliwe!). Wiem, że to trudne logistycznie, ale raz na jakiś czas warto zorganizować sobie takie „babskie wyjście”. Czasem wystarczy szczera rozmowa, żeby odnowić więź. Pamiętaj, że prawdziwe przyjaźnie przetrwają wiele, ale wymagają pielęgnacji i zrozumienia z obu stron.
Dwa bieguny macierzyństwa: „Instamama” kontra „Matka Polka” – jak znaleźć złoty środek?
Obserwujesz „Instamamy”, które wyglądają jakby wyszły spod igły, a ich dzieci są zawsze uśmiechnięte i idealnie ubrane? Z drugiej strony masz „Matki Polki”, które poświęcają się dziecku bez reszty, zapominając o sobie? O Boże, ile razy sama się nad tym zastanawiałam! Czytam te wszystkie blogi, oglądam te idealne zdjęcia i myślę sobie: „Jak one to robią?!”. Potem patrzę na siebie, w dresie, z włosami związanymi w byle jaki kok, i zastanawiam się, gdzie popełniłam błąd (żartuję, oczywiście!). Gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami jest Twoje miejsce. Pamiętaj, że macierzyństwo to nie konkurs piękności ani zawody w poświęceniu. Ważne, żebyś Ty czuła się dobrze ze swoimi wyborami. To, co widzisz w mediach społecznościowych, to często tylko wycinek rzeczywistości, starannie wyreżyserowany. Nie daj się zwariować!
Wyniki badań: Samotność matek a wsparcie społeczne
Wiesz, co jest ciekawe? Że w tym całym zamieszaniu z idealnymi mamami i poświęceniem, łatwo zapomnieć o sobie i swoim zdrowiu psychicznym. Badanie „Changes in Social Support and Depression in the Transition to Motherhood”, choć już trochę starsze, podkreśla jak ważne jest wsparcie społeczne w tym szczególnym okresie. Naukowcy zauważyli, że brak wsparcia od rodziny i przyjaciół może zwiększać ryzyko psychozy poporodowej. A wiesz, gdzie szukać rzetelnych informacji na temat depresji poporodowej? Na stronie NIH (National Institute of Mental Health) znajdziesz mnóstwo faktów i porad. Pamiętaj, że dbanie o siebie to nie egoizm, ale konieczność!
Kto zrozumie matkę, jeśli nie… inna matka? O sile „mamowych kręgów”
Czy kiedykolwiek zauważyłaś, że najlepiej dogadujesz się z innymi mamami? To naturalne! One rozumieją Twoje problemy, radości i zmęczenie. One wiedzą, co to znaczy, gdy dziecko budzi się co dwie godziny, albo gdy musisz odwołać ważne spotkanie, bo twój maluch nagle dostaje gorączki. Dołączenie do „mamowego kręgu” może być zbawienne. Możesz wymienić się doświadczeniami, uzyskać wsparcie i poczuć, że nie jesteś sama. Pomyśl o lokalnych grupach wsparcia, forach internetowych, czy zajęciach dla mam z dziećmi. Ja sama poznałam wiele wspaniałych kobiet na zajęciach jogi dla mam z niemowlętami! To był czas tylko dla nas, gdzie mogłyśmy porozmawiać, pośmiać się i po prostu na chwilę zapomnieć o obowiązkach.
💡 Nie bój się prosić o pomoc!
Nie wstydź się prosić o pomoc. To nie oznaka słabości, ale mądrości. Poproś partnera, rodzinę, przyjaciół o wsparcie. Jeśli czujesz, że masz trudności z radzeniem sobie z emocjami, skonsultuj się z psychologiem lub psychoterapeutą. Pamiętaj, że zdrowa i szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko! To, że masz prawo do gorszego dnia, nie znaczy, że jesteś złą mamą. Ostatnio rozmawiałam z moją przyjaciółką Irminą, której synek Franek ma problemy ze snem. Była tak wyczerpana, że zaczęła mieć myśli, że nie daje rady. Namówiłam ją, żeby poszła do psychologa. Po kilku sesjach poczuła się o wiele lepiej i znowu zaczęła cieszyć się macierzyństwem. Zobacz, jak odzyskać radość w macierzyństwie.
Powrót do pracy a poczucie winy: Jak pogodzić macierzyństwo z karierą?
Wiele mam po urlopie macierzyńskim staje przed dylematem – wrócić do pracy czy zostać w domu z dzieckiem? Och, to poczucie winy! Nie daje spokoju niejednej mamie. Sama to przeżyłam! Pamiętam, jak po roku spędzonym z Julkiem miałam wrócić do pracy. Z jednej strony cieszyłam się, że znowu będę robić coś dla siebie, z drugiej – serce mi się krajało na myśl, że będę musiała zostawić go z opiekunką. Obie decyzje wiążą się z poczuciem winy. Jeśli wrócisz do pracy, będziesz czuła się winna, że spędzasz z dzieckiem mniej czasu. Jeśli zostaniesz w domu, będziesz miała poczucie, że rezygnujesz z własnych ambicji. Jak to pogodzić? Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Każda mama musi znaleźć swoją własną drogę.
Znajdź balans!
Znajdź balans między macierzyństwem a karierą. Ustal priorytety, deleguj zadania, naucz się odpuszczać. Pamiętaj, że Twoje dziecko potrzebuje szczęśliwej mamy, a nie matki idealnej. Daj sobie prawo do popełniania błędów i nie oczekuj od siebie, że będziesz perfekcyjna w każdej roli. Spróbuj znaleźć czas tylko dla siebie – choćby to było tylko 15 minut dziennie na przeczytanie książki, posłuchanie muzyki, czy wzięcie relaksującej kąpieli.
Macierzyństwo to nie tylko Instagram: Prawda o „społecznym koszcie”
Macierzyństwo to piękna, ale i trudna podróż. Zmienia relacje, priorytety, a czasem i nas samych. To normalne, że czujesz się czasem zagubiona, zmęczona, czy po prostu przytłoczona. Nie bój się mówić o trudnościach, o zmęczeniu, o poczuciu winy. Nie wszystko musi być idealne, żeby było prawdziwe. Pamiętaj, że jesteś wspaniałą mamą, nawet jeśli czasem masz ochotę uciec na bezludną wyspę! Pamiętaj, że ten cały „społeczny koszt” macierzyństwa, o którym tu dzisiaj mówimy, jest prawdziwy i dotyczy wielu z nas. Warto też pamiętać o tym, jak radzić sobie z trudnymi emocjami, które mogą się pojawić.
Refleksja na koniec: Twoja droga, Twoje zasady
Macierzyństwo to indywidualna podróż. Nie porównuj się do innych mam, nie daj się zwariować „Instamamom” i nie słuchaj rad, które nie pasują do Twojego życia. Słuchaj swojego serca i intuicji. To Ty wiesz najlepiej, co jest dobre dla Ciebie i Twojego dziecka. Pamiętaj, że macierzyństwo to nie tylko obowiązki, ale i ogromna radość. Ciesz się każdą chwilą, bo ten czas tak szybko przemija… A teraz, Kochana Mamo, głęboki oddech i pamiętaj – dajesz radę! I wiesz co? Jeśli masz ochotę na kawę i pogaduchy o wszystkim i o niczym – wiesz, gdzie mnie szukać!
Zawsze dokładamy największych starań, by nasze treści były oparte na rzetelnych badaniach. Przedstawiamy źródła, na których się opieraliśmy:
- „Changes in Social Support and Depression in the Transition to Motherhood” – PubMed (2001).
- „Postpartum Depression: Facts” – NIH
Cenimy rzetelność naszych informacji, dlatego możesz dowiedzieć się więcej o naszej polityce publikacji