Czy też masz czasem wrażenie, że Twoje dziecko powinno już dawno rozumieć, że dzielenie się jest fajne? Że Jasiek chętnie odda Marice swoją ulubioną koparkę, a Hania bez problemu pożyczy Julkowi kredki? A potem przychodzi rzeczywistość: kłótnie, płacz, szarpanina o zabawki. „Moje!” rozlega się jak bojowy okrzyk. Wiem, to frustrujące, ale pamiętaj, że… to normalne!
„Moje!” – Dlaczego dzielenie się to taka trudna sztuka?
Zapewne nie raz widziałaś, jak Twoje dziecko z uporem maniaka trzyma w rączce zabawkę, której w ogóle się nie bawi, tylko po to, żeby nikt inny nie mógł jej dotknąć. Powody takiego zachowania są złożone i wynikają z naturalnego etapu rozwoju, przez który przechodzi każdy mały człowiek. Egocentryzm u dzieci w wieku przedszkolnym to klucz do zrozumienia tego „mojego”. Dziecko nie jest złośliwe, po prostu nie potrafi jeszcze w pełni zrozumieć, że inni mają swoje potrzeby i uczucia.
- Egocentryzm – naturalny etap rozwoju. Małe dzieci patrzą na świat z własnej perspektywy. Trudno im zrozumieć, że ktoś inny może mieć inne potrzeby lub uczucia. To nie egoizm, tylko naturalny etap rozwoju. To tak, jakby patrzyły na świat przez swój własny, mały teleskop, widząc tylko to, co jest na jego końcu. Badanie opublikowane w Frontiers pokazało, że dzieci w wieku przedszkolnym, rysując, często nie zdają sobie sprawy, że patrząc z innej strony, rysunek wygląda inaczej. To właśnie ten egocentryzm sprawia, że dzielenie się w przedszkolu jest tak dużym wyzwaniem.
- Poczucie własności. Zabawka to dla dziecka część jego świata, jego własność. Oddanie jej, nawet na chwilę, może być równoznaczne z utratą kawałka siebie. To tak, jakby dorosły miał oddać swój telefon komórkowy obcej osobie na cały dzień. Nieprzyjemne uczucie, prawda?
- Brak rozwiniętych umiejętności społecznych. Dzielenie się wymaga kompromisu, negocjacji i empatii. To umiejętności, które dopiero się kształtują w wieku przedszkolnym. To trochę jak z nauką jazdy na rowerze – trzeba czasu i praktyki, żeby złapać równowagę.
Kiedy „moje” staje się problemem?
Oczywiście, pewien poziom egocentryzmu jest normalny, ale kiedy trudności z dzieleniem się zaczynają utrudniać funkcjonowanie dziecka w grupie, warto przyjrzeć się temu bliżej. Czy Twoja pociecha ma trudności z zabawą z innymi dziećmi? Czy reaguje agresją na próby zabrania mu zabawki? Czy izoluje się od rówieśników? Jeśli na te pytania odpowiadasz twierdząco, być może potrzebna będzie pomoc. Warto pamiętać, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, ale jeśli zauważysz, że problem się nasila, skonsultuj się z pedagogiem lub psychologiem dziecięcym.
(Nie)oczekiwana lekcja empatii: Jak odpuścić i zaakceptować chaos?
Najgorsze, co możemy zrobić, to zmuszać dziecko do dzielenia się na siłę. To tylko wzmocni jego opór i negatywne emocje. Zamiast tego, spróbujmy podejść do tematu z empatią i zrozumieniem. Pamiętaj, że to, jak nauczyć dziecko dzielenia się zabawkami, to przede wszystkim kwestia cierpliwości i konsekwencji.
- Zamiast „Musisz się podzielić!”, powiedz: „Widzę, że bardzo lubisz tę zabawkę. Rozumiem, że nie chcesz jej oddawać. Ale zobacz, jak bardzo [imię dziecka] chciałoby się nią pobawić. Może pobawicie się razem?”
- Ucz pokazywania emocji i nazywania potrzeb: Pomóż dziecku zrozumieć, co czuje i dlaczego nie chce się dzielić. „Czujesz złość, bo boisz się, że [imię dziecka] zepsuje Twoją zabawkę?”
- Dawaj dobry przykład: Dzieci uczą się przez obserwację. Dziel się z nimi swoimi rzeczami, pokazuj, jak ważne jest pomaganie innym. Kiedy pieczesz ciasto, zaangażuj dziecko w dzielenie się nim z sąsiadami.
- Ćwiczcie zamienianie się: Zaproponuj dziecku, żeby wymieniło się zabawkami z innym dzieckiem na określony czas. To uczy kompromisu i negocjacji.
- Pochwal za każdy, nawet najmniejszy gest: Nawet jeśli dziecko tylko na chwilę odda zabawkę, pochwal je za to. To wzmocni pozytywne zachowania.
💡 To nie tylko o zabawki! Ucz dziecko dzielenia się jedzeniem, czasem, uwagą. To buduje fundamenty empatii.
Warto pamiętać, że nauka dzielenia się to proces. Potrzeba czasu, cierpliwości i konsekwencji. Nie oczekujmy, że dziecko nagle zmieni swoje zachowanie. Skupmy się na małych zwycięstwach i cieszmy się z każdego, nawet najmniejszego postępu. To trochę jak z podlewaniem roślinki – regularne, małe dawki wody przynoszą najlepsze efekty.
Teoria Piageta w praktyce – czyli dlaczego przedszkolak myśli inaczej niż dorosły.
Warto pamiętać, że sposób myślenia przedszkolaka jest inny niż nasz, dorosłych. Badanie „Prevalence of Principles of Piaget’s Theory Among 4-7-year-old …” opublikowane w PMC odnosi się do teorii Piageta i podkreśla, że dzieci w tym wieku znajdują się w fazie przedoperacyjnej rozwoju poznawczego. Charakteryzuje się ona m.in. egocentryzmem, czyli trudnością w przyjmowaniu perspektywy innych osób. To oznacza, że dziecko nie robi tego na złość, tylko po prostu nie jest w stanie jeszcze myśleć w sposób, który umożliwia mu pełne zrozumienie potrzeb i uczuć innych. Zrozumienie tego, jak postępować, gdy dziecko nie chce się dzielić, staje się o wiele łatwiejsze, gdy patrzymy na to przez pryzmat teorii Piageta.
Małe kroki, wielkie zmiany – jak wspierać rozwój empatii?
Budowanie empatii to długotrwały proces, ale warto go wspierać na każdym kroku. Czytajmy dziecku książki o emocjach, rozmawiajmy o uczuciach bohaterów, oglądajmy razem filmy i analizujmy zachowania postaci. Zapytajmy: „Jak myślisz, co czuł teraz Julek? Co byś zrobiła na jego miejscu?”.
💡 Spróbuj tego: Stwórzcie razem „Kącik Empatii” – miejsce, gdzie możecie rozmawiać o uczuciach, czytać książki o emocjach i ćwiczyć umiejętność wczuwania się w innych.
Pamiętajmy, że najważniejsza jest nasza obecność, zrozumienie i akceptacja. Jeśli dziecko widzi, że my, dorośli, potrafimy okazywać empatię, jest bardziej skłonne do naśladowania naszych zachowań. Kształtowanie empatii u przedszkolaka to inwestycja w jego przyszłość, ale też w przyszłość naszą, jako rodziców. Czasem, gdy czujemy się bezradni, warto poszukać wsparcia. Sprawdź, jak przełamać wstyd przed prośbą o pomoc i odzyskać radość z rodzicielstwa.
W tych zmaganiach nie jesteś osamotniona. Każda z nas, mam, przechodzi przez to samo. Czasem z większym, czasem z mniejszym sukcesem. Najważniejsze to pamiętać, że każde dziecko jest inne i potrzebuje indywidualnego podejścia. Warto również pamiętać, że konflikty wychowawcze się zdarzają, ale istnieją sposoby na radzenie sobie z nimi.
Nasze materiały opierają się na sprawdzonych badaniach naukowych. Poniżej znajdziesz wykaz publikacji, na których bazowaliśmy, tworząc ten artykuł:
- „Prevalence of Principles of Piaget’s Theory Among 4-7-year-old …” – PMC
- „When a Circle Becomes the Letter O: Young Children’s …” – Frontiers (2020).
Zapraszamy również do zapoznania się z naszą Polityką Publikacji
Oświadczenie: Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. W przypadku trudności z zachowaniem dziecka, warto skonsultować się z pedagogiem lub psychologiem dziecięcym.