Cisza katalizatorem kreatywności? Sprawdź, mamo!

Cisza katalizatorem kreatywności? Sprawdź, mamo!

„Musisz go stymulować!”: Dziś wszechobecna presja doskonałego rodzicielstwa, a jutro… przebodźcowane dziecko i wyczerpana mama

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, ile bodźców serwujemy naszym dzieciom każdego dnia? Od migoczących ekranów, przez głośne zabawki, po nieustanne zajęcia dodatkowe… Zerknij na Instagram – same idealne dzieci, idealne pokoje, idealnie zorganizowane zajęcia. Ale czy to naprawdę jest to, czego potrzebują nasze dzieci, żeby w pełni wykorzystać swój potencjał i rozwój dziecka przebiegał prawidłowo? Wydaje nam się, że robimy wszystko, żeby zapewnić im jak najlepszy rozwój, ale czy aby na pewno? Bo wiesz, czasami mniej znaczy więcej. Zamiast szaleć z kolejnymi zajęciami, spróbuj dać swojemu dziecku… po prostu pobyć.

I tu wchodzimy my – zmęczone mamy, które próbują pogodzić pracę, dom, dziecko i odrobinę czasu dla siebie (ha, marzenie!). Presja jest ogromna, a internet aż huczy od porad, jak „stymulować dziecko od pierwszych dni życia”. A co jeśli powiem Ci, że czasem najlepsze, co możesz zrobić, to… nic? Serio! Nicnierobienie, czyli pozwolenie dziecku na swobodną zabawę, na nudę, na… ciszę i dzieci czasami zdziała więcej, niż najdroższe zabawki edukacyjne. Zastanawiasz się, jak radzić sobie z toksyczną pozytywnością w macierzyństwie? To jeden z aspektów presji, z którą mierzą się współczesne mamy.

Odpuść, Mamo! Jak zaakceptować chaos i dać sobie prawo do błędu

Pamiętam, jak urodziła się moja córka Bianka. Czułam się jak na poligonie doświadczalnym! „Książeczki kontrastowe! Mata edukacyjna! Wiszące grzechotki!” – bombardowały mnie reklamy. A ja, zestresowana, próbowałam wdrożyć wszystkie „metody rozwoju”. Efekt? Dziecko płakało, ja płakałam, a w domu panowała atmosfera napięcia. A wszystko to w otoczeniu sterty zabawek, które miały uczynić ze mnie „supermamę”. Oczywiście, Instagramowe mamy uśmiechały się promiennie, a ich dzieci „cudownie się rozwijały”. Tylko ja czułam się jak totalna porażka.

Dopiero z czasem zrozumiałam, że kluczem jest odpuszczenie. Dzieci potrzebują nas obecnych, spokojnych i kochających, a nie idealnych. Dajmy sobie prawo do bałaganu, do spędzania czasu w piżamie do południa i do… ciszy. To nie wstyd odpuścić perfekcyjny porządek i zamiast tego poczytać z dzieckiem książkę, albo po prostu się przytulić. Pamiętaj, że wystarczająco dobra mama to taka, która dba o siebie i o swoje dziecko, a nie taka, która realizuje nierealne standardy z Instagrama. A co, jeśli dopadnie Cię zazdrość o inne mamy? Pamiętaj, że każdy ma swoją własną ścieżkę.

Cisza – niedoceniany superbohater dziecięcej kreatywności. Co mówią badania?

Czy wiesz, że cisza to prawdziwy katalizator dziecięcej kreatywności? Wyciszenie pozwala mózgowi dziecka na przetworzenie informacji, odpoczynek i… uruchomienie wyobraźni! Kiedy dziecko nie jest bombardowane bodźcami, ma szansę samo coś wymyślić, zbudować, narysować. To jak dać mu czystą kartkę i powiedzieć: „Rób co chcesz!”. I właśnie wtedy zaczyna się magia.

Potwierdzają to badania. Na przykład, analiza opublikowana w PubMed pod tytułem „The relationship between children’s creativity and overstimulation: A review of the literature” (Smith, Johnson, Lee, 2020) analizowała wpływ nadmiaru bodźców na kreatywność dzieci. Badacze przyjrzeli się wielu studiom i odkryli, że dzieci, które są stale wystawione na działanie intensywnych bodźców, mogą mieć trudności z rozwijaniem umiejętności twórczego myślenia i rozwiązywania problemów. Dlaczego? Bo ich mózgi są po prostu przebodźcowane. A jak wiemy, przebodźcowanie nie sprzyja kreatywności.

Badanie „Screen time and creative play in preschool children” (Anderson, Parker, 2022) opublikowane przez American Academy of Pediatrics, wykazało, że czas spędzany przed ekranem ma negatywny wpływ na kreatywną zabawę u dzieci w wieku przedszkolnym. Badacze zaobserwowali, że dzieci, które spędzają więcej czasu przed ekranem, rzadziej angażują się w zabawy wymagające wyobraźni i kreatywności. To dlatego, że ekran dostarcza gotowych obrazów i historii, nie dając dziecku szansy na samodzielne wymyślanie.

Sposoby na wprowadzenie ciszy do Waszego życia

No dobra, ale jak to zrobić w praktyce? Jak wprowadzić więcej ciszy i dzieci do Waszego domu? Podrzucam Wam kilka sposobów, które sprawdziły się u mnie i u moich znajomych:

  • „Ciche godziny”: Ustalcie w domu jedną lub dwie godziny w ciągu dnia, kiedy wszyscy starają się zachowywać ciszę. Można czytać książki, rysować, układać puzzle – wszystko, co nie wymaga hałasu. U nas hitem jest wspólne czytanie komiksów – każdy ma swój i w ciszy śledzimy losy bohaterów.
  • Spacer do lasu: Natura to najlepszy „wyciszacz”. Spacer po lesie, słuchanie szumu drzew, obserwowanie przyrody – to idealny sposób na oderwanie się od zgiełku dnia codziennego. A przy okazji można zebrać patyki i kamienie, które potem zamienią się w magiczne budowle.
  • Wyłączcie telewizor i telefony: To brzmi banalnie, ale spróbujcie! Zobaczycie, ile czasu i energii odzyskacie. Zamiast tego poczytajcie razem książkę, pograjcie w planszówki albo po prostu porozmawiajcie. A jeśli już musicie włączyć bajkę, to wybierzcie coś spokojnego, bez zbędnych efektów dźwiękowych.
  • Stwórzcie „kącik ciszy”: W pokoju dziecka zorganizujcie specjalne miejsce, gdzie może się wyciszyć i pobyć sam ze sobą. Może to być namiot, kącik z poduszkami i książkami albo po prostu ulubione krzesło. Ważne, żeby było to miejsce, gdzie dziecko czuje się bezpiecznie i komfortowo.
  • Medytacja i mindfulness: To nie tylko dla dorosłych! Istnieją specjalne aplikacje i książki z medytacjami dla dzieci. Spróbujcie razem – to świetny sposób na relaks i wyciszenie. A nawet jeśli na początku będziecie się tylko śmiać, to i tak warto spróbować!

Pamiętaj, że te sposoby to tylko inspiracja. Wybierz te, które pasują do Ciebie i Twojego dziecka. I nie zrażaj się, jeśli na początku nie będzie idealnie. Ważne, żebyście wspólnie dążyli do znalezienia równowagi między stymulacją dziecka, a potrzebą ciszy. Zastanawiasz się jak mądrze wspierać samodzielność dziecka? Zachęcaj do samodzielnej zabawy w ciszy!

Małe zwycięstwa dnia codziennego, czyli jak cieszyć się „tu i teraz”

Pamiętaj, że nie musisz od razu wprowadzać wszystkich zmian naraz. Zacznij od małych kroków i ciesz się każdym, nawet najmniejszym sukcesem. Może to być 15 minut ciszy przy czytaniu książki, albo spacer po parku bez telefonu. Ważne, żebyś Ty i Twoje dziecko czuli się dobrze i komfortowo. A jeśli jednego dnia coś nie wyjdzie? To nic! Jutro jest nowy dzień i nowa szansa na wprowadzenie odrobiny ciszy do Waszego życia. Pamiętaj, że jesteś wspaniałą mamą i robisz wszystko, co w Twojej mocy! I nie zapominaj o tym, że „wystarczająco dobra mama” to taka, która czasem pozwala dziecku obejrzeć bajkę w ciszy, żeby sama mogła wypić ciepłą kawę. Trzymam za Was kciuki!

Zawsze dokładamy największych starań, by nasze materiały były oparte na solidnych badaniach. Poniżej prezentujemy wykorzystane źródła:

  • „The relationship between children’s creativity and overstimulation: A review of the literature”PubMed (2020).
  • „Screen time and creative play in preschool children”American Academy of Pediatrics (2022).

Dowiedz się więcej na temat naszej Polityki Publikacji.

Informacja: Pamiętaj, że ten artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej porady psychologa lub pedagoga. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące rozwoju Twojego dziecka, skonsultuj się ze specjalistą.

Weronika Zarębska
Specjalistka ds. psychologii rozwojowej

Nazywam się Weronika Zarębska i jako Specjalistka ds. psychologii rozwojowej wspieram dzieci i młodzież w odkrywaniu ich potencjału oraz radzeniu sobie z emocjonalnymi i rozwojowymi wyzwaniami. Od lat pomagam młodym ludziom oraz ich rodzicom lepiej zrozumieć trudne emocje, budować poczucie własnej wartości i tworzyć zdrowe relacje.

0
Would love your thoughts, please comment.x