Macierzyństwo bez retuszu – fala szczerości zalewa Instagram i TikToka
Era perfekcyjnych mam na Instagramie i TikToku dobiega końca. Coraz więcej kobiet odrzuca filtr idealnego życia i pokazuje realia związane z opieką nad dziećmi. Deinfluencing macierzyństwa to trend polegający na świadomym dzieleniu się mniej lukrowaną wersją rodzicielstwa. Nie chodzi o narzekanie, ale o autentyczność i obalanie mitów.
Platformy społecznościowe zalewają konta, które zamiast idealnych zdjęć, pokazują bałagan, zmęczenie i chwile zwątpienia. Popularność tego typu kont rośnie lawinowo. Szacuje się, że w ciągu ostatniego kwartału liczba obserwujących kont promujących prawdziwe macierzyństwo wzrosła o ponad 30%.
Presja społeczna na matki, zwłaszcza w mediach społecznościowych, jest ogromna. Kobiety czują się oceniane za wygląd, sposób wychowania dzieci, dietę, a nawet za to, jak spędzają wolny czas. Porównywanie się z „idealnymi mamami” z Instagrama prowadzi do obniżenia samooceny, poczucia winy i stresu. Badania pokazują, że matki spędzające dużo czasu w mediach społecznościowych są bardziej narażone na objawy depresji poporodowej.
Dr Anna Kowalska, psycholog dziecięcy, komentuje: „Idealizowanie macierzyństwa ma negatywny wpływ na psychikę kobiet. Tworzy nierealne oczekiwania, z którymi trudno się mierzyć. Kiedy rzeczywistość odbiega od wykreowanego obrazu, pojawia się frustracja i poczucie porażki. Dlatego tak ważne jest pokazywanie prawdziwego oblicza macierzyństwa, z jego blaskami i cieniami.”
Dlaczego „Perfekcyjna Mama” musi odejść w zapomnienie?
Przyczyn deinfluencingu macierzyństwa jest kilka. Po pierwsze, kobiety mają dość retuszu i chcą autentyczności. Po drugie, chcą walczyć z hejtem i nierealnymi oczekiwaniami. Po trzecie, pragną stworzyć wspierającą społeczność, w której każda mama może czuć się akceptowana, bez względu na to, jak wygląda jej życie.
Konsekwencje tego ruchu są pozytywne. Matki czują się lepiej ze sobą, redukują stres związany z porównywaniem się i budują silniejsze więzi z innymi kobietami. Jednak czy deinfluencing to tylko chwilowa moda? Prognoza jest optymistyczna. Wydaje się, że autentyczność na stałe zagości w mediach społecznościowych. Marki również zaczynają dostrzegać wartość prawdziwych historii i coraz częściej promują autentyczne treści.
Ekspert wyjaśnia: „Autentyczność to nie tylko trend, to potrzeba”
„Deinfluencing macierzyństwa to więcej niż tylko trend. To odpowiedź na realną potrzebę. Matki chcą widzieć inne matki, które zmagają się z podobnymi problemami. Chcą wiedzieć, że nie są same w swoich trudnościach.” – twierdzi socjolog, dr Piotr Nowak. „To zmiana, która ma szansę trwale wpłynąć na sposób, w jaki postrzegamy macierzyństwo w przestrzeni publicznej.”
Eksperci podkreślają, że autentyczne konta parentingowe nie tylko dają wsparcie, ale również edukują. Coraz więcej psychologów i terapeutów prowadzi swoje kanały, na których dzielą się wiedzą i radami dotyczącymi zdrowego podejścia do macierzyństwa. To pokazuje, że deinfluencing to nie tylko trend, ale również ważny krok w kierunku normalizacji i odmitologizowania rodzicielstwa.