Męski świat w cieniu macierzyństwa: Czy ojcowie mają prawo do smutku?
Zastanówmy się, drogie mamy, jak często słyszycie o tym, że mężczyzna powinien być silny, niezłomny, być „skałą” dla swojej rodziny? To przekonanie, głęboko zakorzenione w naszej kulturze, sprawia, że mężczyźni czują presję, by ukrywać swoje emocje, zwłaszcza te trudne. Jakby smutek, lęk czy bezradność były zarezerwowane tylko dla kobiet. A przecież narodziny dziecka to rewolucja w życiu całej rodziny, a nie tylko matki. Nowe obowiązki, brak snu, zmiany w relacji z partnerką – to wszystko może przytłoczyć każdego, niezależnie od płci.
Wyobraźcie sobie młodego tatę, Adama. Zawsze uśmiechnięty, pełen energii. Teraz, po narodzinach córeczki Hani, widzę, że coś się zmieniło. Jest cichy, wycofany, jakby oddalony. Nie śpi, ale twierdzi, że wszystko jest w porządku. „Przecież muszę być silny dla Magdy i dla Hani” – powtarza. Czy to nie brzmi znajomo? Takie sytuacje, kiedy mężczyźni tłumią w sobie trudne emocje, mogą prowadzić do poważnych problemów, w tym do depresji poporodowej u ojców.
Kiedy radość miesza się ze smutkiem: Jak rozpoznać depresję poporodową u partnera?
Objawy depresji męskiej poporodowej mogą być subtelne i łatwo je przeoczyć, zwłaszcza jeśli koncentrujemy się na własnych potrzebach i emocjach. Ale warto być czujną. U mężczyzn depresja często objawia się inaczej niż u kobiet. Zamiast płaczliwości i przygnębienia, częściej obserwujemy drażliwość, wybuchowość, wycofanie z życia społecznego i zawodowego, problemy ze snem (paradoksalnie, mimo zmęczenia), utratę zainteresowań, a nawet agresję.
Pomyślcie o swoim partnerze. Czy zauważyłyście u niego w ostatnich tygodniach któryś z tych symptomów? Czy stał się bardziej nerwowy, krytyczny, mniej zaangażowany w opiekę nad dzieckiem? A może po prostu zamknął się w sobie i unika rozmów? pamiętajcie, że to nie musi oznaczać, że Was nie kocha lub nie chce być dobrym ojcem. To może być sygnał, że potrzebuje pomocy.
💡Warto wiedzieć: Czy twój partner wykazuje nagłe zmiany w zachowaniu, które utrzymują się przez dłuższy czas? Czy unika kontaktu z dzieckiem, albo przeciwnie – staje się nadopiekuńczy i kontrolujący? Nie ignoruj tych sygnałów!
Statystyki, które otwierają oczy: Ile procent ojców cierpi na depresję poporodową?
Wiem, że to może być szokujące, ale warto przyjrzeć się faktom. Depresja poporodowa ojcowie dotyka zaskakująco dużej grupy mężczyzn. Szacuje się, że cierpi na nią od 8 do nawet 10% świeżo upieczonych ojców. Co więcej, odsetek ten może być wyższy w przypadku ojców, których partnerki również zmagają się z depresją poporodową. Badanie PMC „Impact of Paternal Postpartum Depression on Maternal and Infant Outcomes” podkreśla, że depresja męska w okresie poporodowym ma bezpośredni wpływ na dobrostan matek i dzieci. Implikuje to, że problem ten dotyczy nie tylko samych ojców, ale całej rodziny.
Czynniki ryzyka wystąpienia depresji poporodowej u ojca są podobne jak u matek: problemy finansowe, brak wsparcia społecznego, historia depresji, stres związany z nową rolą rodzica. Ale dochodzi do tego jeszcze presja społeczna, która każe mężczyznom być silnymi i niezłomnymi. To wszystko sprawia, że zdrowie psychiczne ojca często jest pomijane i bagatelizowane. Warto pamiętać, że trudne emocje mogą pojawić się również w związku, sprawdź artykuł: Rozczarowanie partnerem po porodzie? Sprawdź, jak sobie radzić.
Jak to wpływa na Waszą rodzinę? Konsekwencje depresji poporodowej u ojców.
Depresja męska, zwłaszcza ta poporodowa, to nie tylko problem samego mężczyzny, to problem całej rodziny. Wyobraźcie sobie, że Wasz partner, zamiast być wsparciem i oparciem, staje się dodatkowym obciążeniem. Zamiast dzielić się obowiązkami, wycofuje się i unika odpowiedzialności. To prowadzi do konfliktów, braku intymności, problemów komunikacyjnych. Kobieta czuje się samotna, przeciążona, niezrozumiana. A dziecko? Ono również odczuwa napięcie i brak stabilności w rodzinie.
Warto zdać sobie sprawę, że wpływ depresji ojca na dziecko może być długotrwały. Dzieci, których ojcowie cierpią na depresję, mogą mieć problemy z więzią, trudności w nauce, zaburzenia emocjonalne i behawioralne. Dlatego tak ważne jest, by nie bagatelizować problemu i szukać pomocy. Jeśli zauważasz u swojego dziecka niepokojące zachowania, warto rozważyć terapię dziecka.
💡Sugerujemy: Zwróć uwagę, czy twój partner unika kontaktu wzrokowego z dzieckiem, nie reaguje na jego potrzeby, albo przeciwnie – staje się nadopiekuńczy i kontrolujący. To mogą być symptomy, że potrzebuje wsparcia.COVID-19: Dodatkowy ciężar na barkach młodych ojców
Pandemia COVID-19 odcisnęła piętno na życiu nas wszystkich, a szczególnie na młodych rodzicach. Izolacja, lęk o zdrowie, problemy finansowe – to wszystko stało się dodatkowym obciążeniem dla par, które niedawno powitały na świecie dziecko. Mężczyźni, którzy i tak czują presję, by być silnymi i niezłomnymi, teraz musieli zmierzyć się z jeszcze większymi wyzwaniami.
Badania wskazują, że pandemia znacząco wpłynęła na zdrowie psychiczne ojca. Wielu mężczyzn straciło pracę, musiało mierzyć się z niepewnością finansową, a jednocześnie wspierać swoje partnerki, które również przeżywały trudny czas. To wszystko sprawiło, że ryzyko wystąpienia depresji męskiej poporodowej znacznie wzrosło. pamiętajmy o tym i okażmy szczególną troskę i zrozumienie młodym ojcom w tych trudnych czasach.
Co zrobić, gdy podejrzewasz depresję poporodową u swojego partnera?
Jeśli podejrzewasz u swojego partnera objawy depresji poporodowej u ojca, najważniejsze to delikatnie z nim porozmawiać o swoich obawach. Wybierz odpowiedni moment i miejsce, kiedy będziecie mogli spokojnie porozmawiać bez pośpiechu i zakłóceń. Powiedz mu, że martwisz się o niego, że zauważyłaś zmiany w jego zachowaniu, i że chcesz mu pomóc.
Unikaj oskarżeń i krytyki. Skup się na swoich uczuciach i potrzebach. Powiedz na przykład: „Czuję się samotna i przeciążona, kiedy widzę, że się wycofujesz. Potrzebuję Twojego wsparcia.” Spróbuj go przekonać, żeby skonsultował się ze specjalistą: lekarzem rodzinnym, psychologiem lub psychiatrą. Pamiętaj, że depresja poporodowa to choroba, którą można i trzeba leczyć. Nie wstydźcie się prosić o pomoc! Warto również pamiętać, że bezrobocie partnera może dodatkowo pogłębić problemy.
Nie wstydźmy się prosić o pomoc! O przełamywaniu tabu męskiej słabości.
Drogie mamy, musimy zmienić sposób myślenia o depresji męskiej poporodowej. To nie jest „babski problem”, to problem, który dotyka całej rodziny. Musimy przełamać tabu i zacząć otwarcie rozmawiać o emocjach i trudnościach, z jakimi mierzą się mężczyźni po narodzinach dziecka. Apeluję do Was: wspierajcie swoich partnerów, okazujcie im zrozumienie i troskę, zachęcajcie do szukania pomocy. Pamiętajcie, że zdrowy i szczęśliwy tata to zdrowsza i szczęśliwsza rodzina. Czasami warto zastanowić się, czy w związku nie występuje syndrom Piotrusia Pana, który może utrudniać budowanie dojrzałej relacji.
A Ty, drogi Tato, jeśli to czytasz, pamiętaj: Masz prawo czuć się źle, nie jesteś sam! Nie wstydź się prosić o pomoc. Twoja rodzina Cię kocha i chce Ci pomóc. Razem możecie przez to przejść. Zadbaj o siebie, dla siebie i dla swoich bliskich. Znajdź zaufanego przyjaciela, terapeutę lub grupę wsparcia, aby dzielić się swoimi uczuciami i doświadczeniami. Pamiętaj, że szukanie pomocy to akt odwagi, a nie słabości.
Nasze teksty opierają się na zweryfikowanych badaniach naukowych. Poniżej znajdziesz źródła, na których opieraliśmy artykuł:
- „Impact of Paternal Postpartum Depression on Maternal and Infant Outcomes” – PMC (2024).
Dowiedz się więcej na temat naszej Polityki Publikacji
Informacja prawna: Ten artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej porady medycznej. Jeśli masz jakiekolwiek obawy dotyczące swojego zdrowia psychicznego lub zdrowia psychicznego Twojego partnera, skonsultuj się z lekarzem lub innym wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia.