Mama na Emigracji: Czy moje dziecko będzie czuło się Polakiem/Polką?

Mama na Emigracji: Czy moje dziecko będzie czuło się Polakiem/Polką?

Rozterki Mamy-Emigrantki

„Halo, Ziemia! Tu Ja, Matka Polka Kosmitka…” – Czyli skąd się biorą te lęki?

No dobra, skąd ten strach, że nasze dzieci na emigracji zapomną, skąd pochodzą? To nie bierze się znikąd. Wyjechałyśmy, często tęsknimy za rodziną, za smakiem ogórków kiszonych od babci, za świętami, gdzie wszyscy śpiewają „Barkę” (no dobra, może nie wszyscy…). I boimy się, że nasze dzieci tego nie będą miały. Że dla nich dom to będzie tylko ten kraj, w którym mieszkają, a Polska to jakaś odległa kraina z opowieści. Ja na przykład, jak słyszę „Pierogi?”, to od razu włącza mi się tryb „Matka Polka”, no co poradzę?

„Dziecko, Ty wiesz, że jesteś z Polski, tak?” – Scenki z życia wzięte.

Antek ostatnio w szkole, zapytany skąd jest, bez wahania wypalił „I’m British!”. Zamurowało mnie. Serio. Wiadomo, że tu się urodził, tu chodzi do szkoły, ale żeby od razu wyrzekać się korzeni? Wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy nie przesadzam z tym moim „polonizowaniem”. Może on po prostu czuje się stąd i to jest OK? Znacie ten moment, kiedy rodzicielskie ambicje zderzają się z rzeczywistością? Auć!

Syndrom Matki Polki Idealnej (w wersji emigranckiej).

Powiedzmy sobie szczerze, emigracja to w ogóle niezły wycisk. Pracujesz jak wół, ogarniasz dom, starasz się, żeby dziecko Polak miało wszystko, a do tego jeszcze masz być super mamą, która dba o to, żeby pociecha znała historię Polski na wyrywki. Jak wariatka! I skąd ten przymus? Może to presja otoczenia, a może nasze własne poczucie winy, że wyjechałyśmy? Tęsknota za korzeniami potrafi człowieka nieźle zakręcić. A może po prostu chcemy, żeby nasze dzieci wiedziały, że pochodzą z fajnego miejsca?

Ekspert doradza: Rozmowa z psychologiem dziecięcym o kwestiach identyfikacji kulturowej u dzieci dwujęzycznych. Czy faktycznie mamy powody do obaw? Co pokazują badania?

Zacznijmy od tego, że dzieci dwujęzyczne mają naprawdę niełatwe zadanie. Muszą ogarnąć dwa języki, dwie kultury, a to wszystko w jednym małym móżdżku. Badania wskazują, że dzieci wychowywane w dwujęzyczności mają często większą elastyczność poznawczą i lepiej radzą sobie z rozwiązywaniem problemów. Ale to nie znaczy, że nie mają żadnych problemów z identyfikacją. Ważne, żeby obserwować dziecko i reagować na jego potrzeby. Jeśli widzisz, że maluch się gubi, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym, który specjalizuje się w temacie dwujęzyczności. Warto mieć na uwadze, że każde dziecko jest inne i nie ma jednej uniwersalnej recepty na sukces.

Kontekst kulturowy: globalizacja a zachowanie tożsamości.

Żyjemy w czasach, kiedy granice się zacierają, a świat staje się globalną wioską. Czy w ogóle musimy się tak spinać o tę polskość? Może wystarczy, że dziecko polskie wie, że ma polskie korzenie i czuje się z tym dobrze? Może powinnyśmy odpuścić to „polonizowanie na siłę” i pozwolić dziecku na to, żeby samo odkryło swoją tożsamość? Sama nie wiem, niby tak, ale z drugiej strony… a jak zapomni języka? A jak nie będzie wiedziało, kim był Chopin? No sorry, ale dla mnie to ważne!

Jak Dogadać się z Wewnętrznym Panikarzem i Wprowadzić Trochę Polskości do Życia Dziecka (i swojego!)

Dobra, koniec z filozofowaniem. Czas na konkrety. Jak ogarnąć ten nasz matczyny lęk i wprowadzić trochę polskości do życia dziecka, żeby nie zwariować? Mam kilka pomysłów, które u mnie jakoś działają.

Klub Polski Rodziny, czyli jak znaleźć swoją ekipę.

Szukanie polskiej społeczności na emigracji to podstawa. Znajdźcie polską szkołę, grupę zabaw dla dzieci, a nawet polski sklep. Ważne, żeby dziecko miało kontakt z innymi polskimi dziećmi i słyszało polski język na co dzień. Tylko uwaga! Unikajcie toksycznych grup, gdzie jedyne, co się robi, to narzeka na Polskę i Polaków. Lepiej znaleźć ekipę, która potrafi się śmiać i wspierać.

Książki, bajki, filmy – czyli dawka kultury w przystępnej formie.

Jak wariatka szukam polskich bajek w internecie, ale co mam zrobić? Muszę jakoś ratować sytuację! Od „Bolka i Lolka” po współczesne produkcje – wszystko się nada. Czytajcie dzieciom polskie książki, oglądajcie polskie filmy, słuchajcie polskiej muzyki. Ważne, żeby to było przyjemne, a nie przymusowe. Sprawdzone tytuły? „Puc, Bursztyn i goście”, „Reksio”, no i oczywiście seria o Tupciu Chrupciu – Antek ją uwielbiał.

„Babciu, opowiedz bajkę!” – Rola dziadków i rodziny w Polsce.

Dziadkowie to skarb! Nawet jeśli mieszkają w Polsce, mogą mieć ogromny wpływ na wychowanie dziecka Polaka. Rozmowy przez Skype, wakacje w Polsce, listy (tak, listy!) – wszystko to pomaga budować więzi i utrzymać kontakt z rodziną. Niech babcia opowiada bajki, dziadek uczy grać w szachy, a ciocia pokaże zdjęcia z dzieciństwa. Takie małe rzeczy, a ile znaczą!

Gotowanie po polsku – pierogi, schabowy i inne cuda.

Kuchnia to ważny element tożsamości. Gotujcie po polsku! Pierogi, schabowy, rosół – to smaki, które kojarzą się z domem i rodziną. A najlepiej gotować razem z dziećmi. „Antek, to lepimy pierogi, a nie rzucamy ciastem!”. Warto pamiętać, że jedzenie to nie tylko sposób na zaspokojenie głodu, ale też sposób na przekazywanie tradycji.

Ekspert doradza: Konsultacja z logopedą na temat dwujęzyczności. Jak wspierać rozwój językowy dziecka w obu językach?

Wspieranie dwujęzyczności u dzieci emigrantów to wyzwanie, ale warto! Jeśli macie wątpliwości, czy dziecko dobrze radzi sobie z językami, skonsultujcie się z logopedą. Logopeda może pomóc w ocenie rozwoju językowego dziecka i zaproponować ćwiczenia, które będą wspierać rozwój obu języków. Warto mieć na uwadze, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie i nie ma co się stresować, jeśli maluch potrzebuje trochę więcej czasu.

„Mamo, a dlaczego muszę mówić po polsku?” – Czyli jak rozmawiać z dzieckiem o tożsamości.

No i dochodzimy do sedna. Jak wytłumaczyć dziecku, dlaczego to takie ważne, żeby znało polski język i kulturę? To trudne, ale konieczne.

Szczera rozmowa – bez moralizowania i pouczania.

Dziecko ma prawo do swoich uczuć i opinii. Nie zmuszajcie go do niczego. Ważne, żeby słuchać i odpowiadać na pytania. Zapytaj, dlaczego nie chce mówić po polsku, co mu się nie podoba. Może wstydzi się swojego akcentu? Może nie rozumie, dlaczego to takie ważne dla ciebie? Spróbuj wytłumaczyć mu to w sposób, który będzie zrozumiały dla niego. Bez moralizowania i pouczania. Po prostu szczerze.

Warto pamiętać, że rozwijanie empatii u nastolatka to klucz do budowania silnej więzi i zrozumienia jego perspektywy.

„Pokaż mi Polskę!” – Wycieczki do Polski jako budowanie więzi.

Wycieczka do Polski to najlepszy sposób na to, żeby dziecko poczuło się Polakiem. Zaplanujcie wyjazd, pokażcie dziecku swoje rodzinne miasto, zabierzcie do babci na pierogi, zwiedźcie zabytki. Niech dziecko zobaczy, jak piękny jest nasz kraj. Wspólne odkrywanie nowych miejsc to świetny sposób na budowanie więzi i pokazywanie korzeni.

Jeśli jednak start w nowym kraju jest trudny, przeczytaj jak ogarnąć start w nowym kraju, aby ułatwić sobie i dziecku adaptację.

Tolerancja i szacunek – czyli jak uczyć dziecko akceptacji różnic.

Polska to nie tylko pierogi i Wałęsa. Opowiadajcie o historii, kulturze, ale też o problemach i wyzwaniach. Uczcie dziecko tolerancji i szacunku dla innych kultur. Wyjaśnijcie, że bycie Polakiem to powód do dumy, ale też odpowiedzialność. Polska to piękny kraj, ale też kraj z trudną historią. Ważne, żeby dziecko znało ją całą.

Dumni z korzeni – czyli wzmacnianie poczucia własnej wartości.

Pokazujcie pozytywne aspekty polskości, celebrujcie sukcesy Polaków na świecie. Niech dziecko wie, że pochodzi z kraju, który ma bogatą historię i kulturę. Dumni z korzeni to podstawa. Wzmacnianie poczucia własnej wartości to najlepszy sposób na to, żeby dziecko czuło się dobrze ze swoją tożsamością. Niech wie, że jest wyjątkowe, bo jest Polakiem.

Możesz też przeczytać o tym, jak ocalić polskość u dziecka za granicą, aby podtrzymać więź z krajem.

Luz Matka! Czyli kilka słów na koniec…

No i co? Trochę lżej? Mam nadzieję, że tak. Warto pamiętać, że to normalne, że się martwicie. Że dręczą Was te same obawy. Że nocami nie możecie spać, myśląc o tym, czy Wasze dziecko nie zapomni polskiego hymnu. Dajcie spokój! Ważne, że się staracie.

  • To normalne, że się martwisz. Dużo matek mierzy się z podobnymi obawami – to uniwersalne doświadczenie, które łączy wiele z nas, żyjących na obczyźnie.
  • Dziecko uczy się od ciebie – dawaj dobry przykład. Bądź przykładem osoby dumnej ze swoich korzeni. Pokazuj, że cenisz polską kulturę i język.
  • Warto pamiętać, że najważniejsze jest szczęście dziecka. Pozwól dziecku na swobodny rozwój i wybór tożsamości. Nie narzucaj mu niczego na siłę.
  • Daj sobie czas i odpuść perfekcjonizm. Nikt nie jest idealny, a szczególnie nie my, matki-wariatki na emigracji!
  • Pokaż dziecku, że kocha się je bezwarunkowo. Niezależnie od tego, czy czuje się Polakiem, Anglikiem, Amerykaninem, czy Marsemjaninem. Bo miłość to podstawa wszystkiego.

Dasz radę, mama! Nie trać wiary i zapamiętaj, że nie jesteś sama. A jak będzie ciężko, to zawsze możesz do mnie napisać.

Informacja: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji psychologicznej lub logopedycznej. W przypadku jakichkolwiek problemów lub wątpliwości związanych z rozwojem dziecka, należy skonsultować się ze specjalistą.

Agnieszka Jaworek
Blogerka, mama na pełen etat

Hejka Mamuśki! Mam na imię Agnieszka i jestem mamą na pełen etat – ogarniam codzienność w duecie z moją energiczną dwójką: Wiktorią - małą królową kreatywnych katastrof, i Antkiem (9 lat), ekspertem od klocków LEGO i niekończących się pytań. Na ABC Mamy dzielę się moją codzienną przygodą – tą pełną śmiechu, chaosu, ale i wzruszeń. Piszę o tym, jak to jest być samotną mamą, która czasem balansuje na linie, a czasem po prostu śmieje się z tego, co przynosi życie.

0
Would love your thoughts, please comment.x