„Moje, i koniec!” – Kiedy dzielenie się z dziećmi staje się wyzwaniem
Wyobraź sobie: Twoje dziecko, powiedzmy Blanka, siedzi w piaskownicy i z zapałem buduje zamek z piasku. Ma do dyspozycji ulubioną, czerwoną łopatkę. Nagle podchodzi Franek i prosi: „Blanko, mogę się pobawić?”. Blanka kurczowo ściska łopatkę i odpowiada: „Nie, to moje!”. Znasz to, prawda? Takie sytuacje to chleb powszedni w życiu rodziców małych dzieci.
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego tak się dzieje? Przecież chcemy wychować nasze dzieci na osoby empatyczne, umiejące dzielić się z innymi. A tu taki opór! Spokojnie, to zupełnie normalne. Dziecięcy egoizm to naturalny etap rozwoju. Maluch dopiero uczy się, że świat nie kręci się tylko wokół niego. Nauka dzielenia się to proces, który wymaga czasu, cierpliwości i naszego wsparcia.
„Kto pierwszy, ten lepszy!” – Historia z życia wzięta
Pamiętam, jak moja córka, Hania, miała obsesję na punkcie swojego pluszowego króliczka. Nazywała go „Kicuś” i nigdzie się z nim nie rozstawała. Pewnego dnia przyszła do nas w odwiedziny jej kuzynka, Maja. Hania, jak na zawołanie, schowała Kicusia za plecami i warczała, gdy Maja próbowała się do niego zbliżyć.
Wiem, że w takich chwilach czujesz się bezradna. Chcesz, żeby Twoje dziecko było grzeczne i ustępowało innym, ale widzisz, że to dla niego trudne. To normalne! Dzieci potrzebują czasu, żeby zrozumieć, że dzielenie się nie oznacza utraty, ale może przynieść radość i nowe możliwości zabawy.
Pod lupą psychologa, czyli dlaczego dzielenie się to taka trudna sprawa?
Z punktu widzenia psychologii, egoizm u dzieci jest związany z rozwojem tzw. teorii umysłu. To zdolność do rozumienia, że inni ludzie mają swoje własne myśli, uczucia i pragnienia, które mogą różnić się od naszych. Maluchy do pewnego wieku po prostu tego nie rozumieją. Dla nich „moje” oznacza „moje i koniec”.
Temperament dziecka również ma znaczenie. Dzieci nieśmiałe i bardziej wrażliwe mogą mieć większe trudności w interakcjach społecznych, a co za tym idzie, w dzieleniu się. Potrzebują więcej czasu i poczucia bezpieczeństwa, żeby otworzyć się na innych.
💡 Ciekawostka: Warto podkreślić, że badanie Pathways to peer interaction in ASD and TD through individual and dyadic joint-action motor abilities opublikowane w PubMed, które analizuje, jak zdolności motoryczne wpływają na interakcje rówieśnicze u dzieci z autyzmem i dzieci o typowym rozwoju. Wyniki wskazują, że bardziej kompetentne interakcje rówieśnicze obserwuje się u dzieci o typowym rozwoju. Badanie to podkreśla rolę umiejętności motorycznych w socjalizacji i sugeruje, że w terapii dzieci z ASD warto uwzględniać ćwiczenia motoryczne wspierające interakcje społeczne.
„Dziel i rządź… emocjami!” – Jak wspierać dziecko w nauce dzielenia się?
Przede wszystkim, bądź przykładem! Dzieci uczą się przez naśladowanie, więc jeśli widzą, że Ty chętnie dzielisz się swoimi rzeczami, pomagasz innym i jesteś empatyczna, to same będą bardziej skłonne do takiego zachowania.
Spróbuj tego:
- Modelowanie: Dziel się swoimi rzeczami z dzieckiem i innymi domownikami. „Proszę, masz kawałek mojego ciasta”, „Podzielę się z Tobą moją książką”.
- Empatia: Pomóż dziecku zrozumieć, jak czuje się druga osoba, gdy coś jej brakuje. „Widzę, że Antoś jest smutny, bo chciałby się pobawić Twoją zabawką. Jak myślisz, co możemy zrobić?”.
- Zabawy w role: Odgrywajcie scenki, w których dzieci uczą się negocjować i dzielić. „Ja będę Julką, a Ty Staś. Ja chcę pobawić się Twoim autem…”.
- Ustalanie zasad: Jasne i konsekwentne reguły dotyczące dzielenia się. „Najpierw ja, potem Ty”.
- Nagrody i pochwały: Chwal dziecko za każdy, nawet najmniejszy gest dzielenia się. „Brawo, kochanie, bardzo ładnie podzieliłeś się z Olą swoimi kredkami!”.
- Unikanie presji: Nie zmuszaj dziecka do dzielenia się na siłę. To może przynieść odwrotny skutek. Lepiej zaproponować wymianę zabawek albo odroczyć zabawę na później.
Pamiętaj, że nauka dzielenia się to proces, a nie jednorazowe wydarzenie. Bądź cierpliwa i wspieraj swoje dziecko w tym trudnym, ale ważnym zadaniu.
Gdy problemem jest nieśmiałość, czyli jak pomóc dziecku w nawiązywaniu relacji?
Czasem trudności z dzieleniem się wynikają z nieśmiałości dziecka. Maluch boi się odrzucenia, wyśmiania, braku akceptacji. W takiej sytuacji warto skupić się na budowaniu jego pewności siebie i wspieraniu w nawiązywaniu relacji z rówieśnikami.
Kilka sugestii:
- Organizuj spotkania z rówieśnikami w kontrolowanym środowisku, np. w domu, w małej grupie.
- Wspieraj dziecko w nawiązywaniu rozmów i proponowaniu zabaw. „Może zapytasz Tomka, czy chce z Tobą budować zamek?”.
- Pracuj nad pewnością siebie: chwal dziecko za jego mocne strony i umiejętności. „Jesteś świetny w rysowaniu! Może pokażesz to innym dzieciom?”.
- Jeśli problem jest poważny i utrudnia dziecku funkcjonowanie, warto skonsultować się ze specjalistą, np. psychologiem dziecięcym.
„Mama wie najlepiej?” – Kiedy zaufać intuicji?
Kochana Mamo, pamiętaj, że każda z nas ma w sobie intuicję, która podpowiada, co jest najlepsze dla naszego dziecka. Nie ma jednej, uniwersalnej recepty na sukces w wychowaniu. Każde dziecko jest inne, ma swoje własne potrzeby i tempo rozwoju.
Jeśli czujesz, że coś nie gra, nie bój się zaufać swojej intuicji. Eksperymentuj, poszukuj własnych rozwiązań, rozmawiaj z innymi mamami, czytaj książki i artykuły. Ale przede wszystkim – słuchaj swojego dziecka i obserwuj jego reakcje. To najlepszy sposób, żeby zrozumieć, czego naprawdę potrzebuje.
Czy wszystko musi być po mojemu? – Budowanie kompromisów i nauka współpracy
Nauka współpracy i szukanie kompromisów to kluczowe umiejętności w życiu społecznym. Warto uczyć ich dzieci od najmłodszych lat. Wyjaśnij dziecku, czym jest kompromis i dlaczego jest ważny w relacjach. Pokaż, że czasem trzeba ustąpić, żeby osiągnąć wspólny cel i żeby druga osoba też była zadowolona.
Przykłady sytuacji, w których kompromis jest niezbędny:
- Zabawy: „Ja chcę się bawić lalką, a Ty autem. Może pobawimy się najpierw lalką, a potem autem?”.
- Gry: „Ja chcę grać w puzzle, a Ty w memory. Może zagramy najpierw w jedną grę, a potem w drugą?”.
- Podział obowiązków: „Ja posprzątam zabawki, a Ty ustawisz książki na półce”.
Ucz dziecko, jak negocjować i szukać rozwiązań, które zadowalają obie strony. To cenna umiejętność, która przyda mu się w życiu.
Przepis na dobrą zabawę, czyli gry i zabawy uczące współpracy z rówieśnikami
Gry i zabawy to świetny sposób na naukę współpracy. Dzieci, bawiąc się razem, uczą się czekać na swoją kolej, przestrzegać zasad, negocjować i dzielić się pomysłami.
Kilka propozycji:
- Gry planszowe i karciane: „Chińczyk”, „Memory”, „Dobble” – uczą czekania na swoją kolej, przestrzegania zasad i współpracy w drużynie.
- Zabawy ruchowe: „Stary niedźwiedź mocno śpi”, „Berek”, „Chowany” – rozwijają umiejętności społeczne i uczą współpracy.
- Zabawy kreatywne: wspólne rysowanie, malowanie, budowanie z klocków – rozwijają wyobraźnię i uczą dzielenia się pomysłami.
Pamiętaj, mamo! – Kilka słów na koniec
Wiem, że czasem czujesz się zmęczona i zniechęcona. Te wszystkie kłótnie o zabawki, krzyki i płacze potrafią dać w kość. Ale pamiętaj, że wiele mam boryka się z podobnymi problemami!
Pamiętaj, że nauka dzielenia się i współpraca z rówieśnikami to proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Bądź wyrozumiała dla swojego dziecka i dla siebie. I nie zapominaj o uśmiechu! Czasem wystarczy odrobina humoru, żeby rozładować napięcie i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.
Zawsze dokładamy największych starań, by nasze treści były oparte na rzetelnych badaniach. Przedstawiamy źródła, na których się opieraliśmy:
- „Pathways to peer interaction in ASD and TD through individual and dyadic joint-action motor abilities” – PubMed (2023).
- „Social media for lifelong learning” – PubMed (2015).
Głęboko cenimy rzetelność naszych informacji, dlatego pod tym adresem możesz dowiedzieć się więcej o naszej polityce publikacji
Informacja: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji psychologicznej lub pedagogicznej.