Jak radzić sobie z trudnymi emocjami u nastolatków – wskazówki dla rodziców
Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że emocje wzięły górę i wykrzyknęłaś coś, czego potem żałowałaś? Znamy to, prawda? Dziś porozmawiamy o tym, jak radzić sobie z trudnymi emocjami naszych nastolatków, ale przede wszystkim – jak radzić sobie z naszymi własnymi, gdy w grę wchodzą dzieci. Spróbujemy zrozumieć, co się dzieje w głowie nastolatka i jak budować z nim bliską relację, która przetrwa nawet największe burze.
Czy to tylko „głupi wiek”, czy coś więcej? Rozwój emocjonalny nastolatka pod lupą.
Emocje nastolatków to prawdziwy rollercoaster. Wyobraź sobie, że jesteś w parku rozrywki, wsiadasz do wagonika i jedziesz! Raz góra, raz dół, a ty próbujesz ogarnąć, co się dzieje. Tak właśnie czują się nasi nastolatkowie.
W tym burzliwym okresie zachodzi wiele zmian w mózgu i ciele. Daniel J. Siegel w swojej książce Brainstorm: The power and purpose of the teenage brain wyjaśnia, że mózg nastolatka przechodzi intensywną przebudowę. To jak remont generalny! Zmienia się struktura i funkcjonowanie mózgu, co wpływa na sposób odczuwania i wyrażania emocji. Do tego dochodzi burza hormonalna, która potęguje te zmiany.
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego Twoja córka potrafi w jednej chwili śmiać się do rozpuku, a za chwilę płakać bez powodu? To właśnie te zmiany hormonalne i neurologiczne. Najczęściej targają nimi takie emocje jak:
- Smutek i poczucie osamotnienia – świat wydaje się niezrozumiały i przytłaczający.
- Złość i frustracja – brak kontroli nad sytuacją, poczucie niesprawiedliwości.
- Lęk i niepokój – obawy o przyszłość, presja szkolna, relacje z rówieśnikami.
Relacje z rówieśnikami odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu emocji nastolatka. Presja grupy, potrzeba akceptacji, pierwsze miłości – to wszystko ma ogromny wpływ na ich samopoczucie.
Zrozumieć zamiast oceniać: Studia przypadków z życia wzięte
Zanim przejdziemy do wskazówek, chciałabym opowiedzieć Wam historię Pani Z. – kobiety, która jak każda z nas, kocha swoje dziecko nad życie, ale czasem… po prostu nie wytrzymuje.
Pani Z. wychowuje 15-letniego Filipa. Filip, jak to nastolatek, ma swoje humory. Ostatnio jednak te humory stały się trudniejsze do zniesienia. Pani Z. wraca z pracy zmęczona, a w domu czeka na nią chaos, niezmyte naczynia i syn zatopiony w grze komputerowej. Pewnego dnia, po kolejnej prośbie o posprzątanie, Filip odparł coś w stylu „Znowu się czepiasz?!”. W Pani Z. coś pękło. Podniosła głos, krzyknęła, że ma dość jego lenistwa i egoizmu. Poczuła ulgę, ale tylko na chwilę. Zaraz potem pojawiło się poczucie winy i smutek.
Znasz to uczucie, prawda? Wiem, że tak! My, matki, często dźwigamy na barkach zbyt wiele. Praca, dom, dzieci… Czasem po prostu brakuje nam sił i cierpliwości. Ale czy krzyk to dobra metoda?
Dlaczego krzyk nie jest dobrym rozwiązaniem? Badania pokazują, że krzyczenie na dzieci przynosi więcej szkody niż pożytku. Według badań przeprowadzonych przez Gershoff i Grogan-Kaylor (2016), werbalna agresja, w tym krzyk, może prowadzić do zwiększonego poziomu lęku, depresji i problemów behawioralnych u dzieci. Źródło: Gershoff, E. T., & Grogan-Kaylor, A. (2016). Spanking and child outcomes: Old controversies and new meta-analyses. Journal of Family Psychology, 30(4), 453-469.
Krzyk wywołuje u dziecka stres i poczucie zagrożenia. Zamiast poczuć się zrozumiane i wspierane, czuje się odrzucone i atakowane. To zamyka drogę do dialogu i buduje mur między rodzicem a dzieckiem. Warto pamiętać, że istnieją alternatywne metody wychowawcze. Zamiast sięgać po krzyk, można spróbować zrozumieć, dlaczego dziecko zachowuje się w dany sposób i poszukać rozwiązania problemu wspólnie. Alternatywą dla krzyku może być również unikanie błędów wychowawczych, które prowadzą do frustracji zarówno rodzica, jak i dziecka.
A co można zrobić inaczej?
Przyjrzyjmy się innym przykładom i poszukajmy alternatyw.
- Przypadek Nikoli i „dramatu” związanego z niedostaniem się do szkolnej drużyny siatkówki.
- Opis sytuacji: Nikola wybucha płaczem i zamyka się w pokoju, krzycząc, że „jej życie nie ma sensu”.
- Reakcja rodzica: Mama Nikoli mówi, że przesadza i powinna się wziąć w garść, bo „przecież to tylko siatkówka”.
- Co poszło nie tak? Bagatelizowanie emocji, brak empatii, ocenianie zamiast zrozumienia.
- Jak można było zareagować inaczej? Aktywne słuchanie, wyrażenie zrozumienia dla jej rozczarowania, pomoc w znalezieniu innych możliwości (np. inna drużyna, inne hobby).
- Przypadek Michała i kłótni z najlepszym przyjacielem.
- Opis sytuacji: Michał wraca ze szkoły wściekły, trzaska drzwiami i odmawia jedzenia kolacji.
- Reakcja rodzica: Tata Michała krzyczy, że ma się ogarnąć i nie zachowywać jak dziecko, bo on też ma swoje problemy.
- Co poszło nie tak? Brak cierpliwości, reagowanie złością na złość, brak próby zrozumienia.
- Jak można było zareagować inaczej? Zachowanie spokoju, zapytanie, czy chce o tym porozmawiać, danie mu przestrzeni, jeśli jej potrzebuje, zaproponowanie wspólnej aktywności relaksującej (np. spacer, gra).
- Przypadek Leny i „kompleksów” związanych z wyglądem.
- Opis sytuacji: Lena płacze przed lustrem, mówiąc, że jest brzydka i nikt jej nie polubi.
- Reakcja rodzica: Mama Leny mówi, że przesadza i jest śliczna, a „prawdziwe piękno jest wewnątrz”.
- Co poszło nie tak? Powierzchowne komplementy, unikanie tematu, brak rozmowy o presji społecznej związanej z wyglądem.
- Jak można było zareagować inaczej? Uznanie jej uczuć, rozmowa o standardach piękna promowanych w mediach, skupienie się na jej mocnych stronach, rozwijanie poczucia własnej wartości niezależnego od wyglądu. Michelle Pipher w swojej książce Reviving Ophelia: Saving the selves of adolescent girls podkreśla, jak ważne jest wzmacnianie poczucia własnej wartości u dziewcząt, które często czują presję, by sprostać nierealnym standardom piękna.
Widzisz? W każdym z tych przypadków kluczem jest zrozumienie i empatia, a nie ocena i krytyka.
Istota sukcesu: Jak budować bliską relację i uczyć radzenia sobie z emocjami
Budowanie bliskiej relacji z nastolatkiem to proces, który wymaga czasu, cierpliwości i zaangażowania. Ale uwierz mi, warto! To inwestycja w przyszłość, która przyniesie ogromne korzyści zarówno Tobie, jak i Twojemu dziecku. Jak zatem to zrobić?
- Aktywne słuchanie – sztuka bycia obecnym i słyszenia, co naprawdę mówi nastolatek. To nie tylko słuchanie słów, ale także obserwowanie mowy ciała, tonu głosu i emocji. Spróbuj usłyszeć więcej niż tylko słowa. Zapytaj: „Rozumiem, że jesteś zły. Czy możesz mi o tym opowiedzieć?”.
- Empatia – próba wejścia w buty nastolatka i zrozumienia jego perspektywy. To oznacza, że starasz się zobaczyć świat jego oczami, poczuć to, co on czuje. Powiedz: „Widzę, że jest Ci ciężko. Ja też czasem tak się czuję”. Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak rozwijać empatię u dziecka, zapoznaj się z naszym artykułem na ten temat.
- Unikanie oceniania – stwarzanie bezpiecznej przestrzeni do wyrażania emocji bez strachu przed krytyką. Pamiętaj, że nastolatek potrzebuje czuć się akceptowany i kochany, bez względu na to, co czuje i myśli. Zamiast mówić: „Nie powinieneś się tak czuć”, powiedz: „Rozumiem, że to dla Ciebie trudne. Jestem tu, żeby Cię wysłuchać”.
- Uczenie nazywania emocji – pomaganie nastolatkowi w identyfikowaniu i nazywaniu tego, co czuje. To ważna umiejętność, która pozwala mu lepiej zrozumieć siebie i radzić sobie z emocjami. Zapytaj: „Jak się teraz czujesz? Czy to jest złość, smutek, a może frustracja?”. John M. Gottman w swojej książce Raising an emotionally intelligent child: The heart of parenting podkreśla, jak ważne jest uczenie dzieci rozpoznawania i nazywania emocji już od najmłodszych lat.
- Wspólne szukanie rozwiązań – zamiast dawania gotowych odpowiedzi, pomaganie nastolatkowi w samodzielnym radzeniu sobie z problemami. To uczy go odpowiedzialności i samodzielności. Zapytaj: „Co możemy razem zrobić, żeby to rozwiązać? Jak mogę Ci pomóc?”.
💡 Warto wiedzieć: Pamiętaj, że trudne emocje to nie wyrok! To naturalna część życia. Ucząc nastolatka radzenia sobie z nimi, dajesz mu narzędzia, które przydadzą mu się przez całe życie.
Miej na względzie także siebie!
- Dbanie o własne emocje – pamiętaj, że rodzic też człowiek i ma prawo do zmęczenia i frustracji. Jeśli czujesz, że tracisz kontrolę, zrób sobie przerwę. Wyjdź na spacer, weź głęboki oddech, porozmawiaj z przyjacielem. Pamiętaj, że dbając o siebie, dbasz również o swoje dziecko.
Kiedy szukać pomocy u specjalisty?
Czasem, mimo naszych najlepszych starań, problemy emocjonalne nastolatka są zbyt poważne, by poradzić sobie z nimi samodzielnie. Kiedy emocje nastolatków wymykają się spod kontroli, warto rozważyć pomoc specjalisty.
Sygnały alarmowe, które powinny wzbudzić Twój niepokój:
- Objawy depresji, lęku, zaburzeń odżywiania – długotrwały smutek, utrata zainteresowań, problemy ze snem, zmiany w apetycie.
- Myśli samobójcze – bezpośrednie lub pośrednie komunikaty o chęci odebrania sobie życia.
- Uzależnienia – alkohol, narkotyki, gry komputerowe – kiedy hobby staje się obsesją i wpływa na codzienne funkcjonowanie.
Gdzie szukać wsparcia?
- Psycholog szkolny – dostępny w większości szkół, oferuje pomoc psychologiczną i wsparcie.
- Psychoterapeuta – specjalista zajmujący się terapią indywidualną, rodzinną i grupową.
- Poradnie rodzinne – oferują pomoc psychologiczną i prawną dla rodzin.
- Telefony zaufania – anonimowe i bezpłatne linie telefoniczne, oferujące wsparcie emocjonalne.
Bądź blisko, kochaj i wspieraj – najważniejsze przesłanie dla rodziców nastolatków.
Pamiętaj, droga Mamo, że to tylko etap i przetrwacie go razem! Ten „głupi wiek”, jak to się mówi, minie szybciej niż myślisz. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat budowania pewności siebie u swojego dziecka, zapoznaj się z naszym artykułem o presji rówieśniczej.
Twoja miłość i akceptacja są bezcenne. Daj nastolatkowi skrzydła, żeby mógł latać, ale zawsze bądź obok, żeby go złapać, gdyby upadł. Niech wie, że zawsze może na Ciebie liczyć.
Na koniec, wracając do Pani Z. – po wybuchu złości przeprosiła Filipa. Powiedziała, że bardzo go kocha i że nie chciała go zranić. Zamiast krzyczeć, spróbowała porozmawiać z nim spokojnie i zrozumieć, co się dzieje. To był początek zmiany. Czasem jednak, rozmowa to za mało. Warto wtedy sięgnąć po inne metody, jak na przykład techniki wyciszające, które pomogą uspokoić emocje i znaleźć rozwiązanie problemu.
Wierzę w Ciebie! Dasz radę! A jeśli czujesz, że trudne emocje zaczynają Cię przytłaczać, pamiętaj – nie jesteś osamotniona. Wiele mam mierzy się z podobnymi problemami. Szukaj wsparcia, rozmawiaj z innymi rodzicami, korzystaj z pomocy specjalistów. Razem damy radę przejść przez ten burzliwy okres!
Czy zastanawiałaś się, jak istotne jest rozpoznawanie emocji nastolatków? O tym, jak budować bliską relację dowiesz się z sekcji Istota sukcesu: Jak budować bliską relację i uczyć radzenia sobie z emocjami.