Lustereczko, powiedz przecie… kto tu jest naprawdę szczęśliwy?
Pamiętam, jak kiedyś przygotowywałam się do ważnego wyjazdu. Wiadomo, bikini, drinki z palemką, czyli pełen „lajf” na Instagramie! Godzinami szukałam idealnego filtra, żeby ukryć te dodatkowe kilogramy po zimie. Wybielałam zęby, powiększałam oczy, a na koniec jeszcze lekko wyszczuplałam twarz. Efekt? Na zdjęciach wyglądałam jak młodsza, szczuplejsza i bardziej „wypoczęta” wersja samej siebie. Ale wiecie co? Kiedy spotkałam na wakacjach znajomą, która widziała mnie tylko na Instagramie, ledwo mnie poznała! A ja… poczułam się strasznie głupio. Czy Wy też macie czasem wrażenie, że rzeczywistość online wygląda lepiej niż ta za oknem?
Kochane, filtry na Instagramie i inne triki w social mediach potrafią nieźle namieszać w głowie. Szczególnie, jeśli chodzi o postrzeganie ciała przez nastolatków. Zastanawiałyście się kiedyś, jak te wszystkie wyretuszowane zdjęcia wpływają na samoocenę naszych dzieci? Bo ja tak! I dlatego dziś porozmawiamy o tym, jak chronić młode umysły przed pułapkami wirtualnego świata.
Piękna i bestia – czyli jak filtry tworzą nierealne standardy
No właśnie, jak filtry tworzą nierealne standardy? To proste – pokazują nam obraz, który nie istnieje! Te wszystkie wygładzone skóry, powiększone usta i idealne proporcje… to wszystko jest iluzją. A my, nieświadomie, zaczynamy porównywać się do tych „wzorów”. Pomyślcie o popularnych filtrach upiększających. Wyglądasz jak księżniczka, prawda? Tylko, że księżniczki nie mają przecież zmarszczek, pryszczy i cellulitu! I co wtedy? Wtedy zaczynamy wstydzić się swojego naturalnego wyglądu.
I to niestety bardzo mocno wpływa na samoocenę. Presja idealnego wyglądu w dzisiejszych czasach jest ogromna. Młodzi ludzie czują, że muszą sprostać nierealnym oczekiwaniom, żeby być akceptowanymi przez rówieśników. A to prowadzi do kompleksów, niskiego poczucia własnej wartości i, w skrajnych przypadkach, nawet do zaburzeń odżywiania. Brrr, aż mnie ciarki przechodzą!
Ciało w klatce polubień – czyli pułapki mediów społecznościowych
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego na Instagramie widzisz głównie „idealne” ciała? To nie przypadek! Algorytmy działają tak, żeby promować treści, które generują najwięcej zaangażowania. A „idealne” ciała, niestety, przyciągają najwięcej uwagi. To trochę jak zamknięte koło – im więcej oglądamy nierealnych obrazów, tym bardziej czujemy presję, żeby do nich dążyć. A im bardziej dążymy, tym więcej takich obrazów widzimy. I tak w kółko!
Porównywanie się z innymi to chyba największa pułapka mediów społecznościowych. Wiadomo, że każdy z nas ma jakieś kompleksy. Ale kiedy codziennie oglądamy wyretuszowane zdjęcia „idealnych” ludzi, te kompleksy zaczynają nam nas uwierać. Zaczynamy myśleć, że jesteśmy gorsi, brzydsi, mniej wartościowi. A to wszystko jest przecież nieprawdą!
PubMed opublikował badanie #fitspiration: a comparison of the sport-related social media usage and its impact on body image in young adults, które rzuca światło na ten problem. Naukowcy przyjrzeli się, jak korzystanie z mediów społecznościowych w kontekście sportu wpływa na postrzeganie własnego ciała przez młodych dorosłych. Okazało się, że osoby, które negatywnie oceniają swój wygląd, silniej identyfikują się z ideałami piękna promowanymi w sieci, co prowadzi do jeszcze większego niezadowolenia z siebie. I jak tu nie zwariować?
💡 Wskazówka: Edukujmy nasze dzieci o tym, jak działają media społecznościowe. Wyjaśniajmy, że to tylko wycinek rzeczywistości, często mocno podkoloryzowany. Uczmy je krytycznego myślenia i dystansu do tego, co widzą w sieci.
„Selfie” bez kompleksów – jak budować pewność siebie u nastolatków?
Kochane mamy, to my mamy największy wpływ na to, jak nasze dzieci postrzegają swoje ciała. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy od najmłodszych lat wpajały im pozytywny obraz siebie. Jak to zrobić? Przede wszystkim, chwalmy je za to, jakie są, a nie za to, jak wyglądają. Zamiast mówić „jesteś taka śliczna”, powiedzmy „jesteś taka mądra” albo „jesteś taka zabawna”. Skupiajmy się na ich wnętrzu, a nie tylko na wyglądzie zewnętrznym.
Rozmowy o ciałopozytywności i akceptacji różnorodności to podstawa. Tłumaczmy, że każdy z nas jest inny i to jest piękne! Nie ma jednego „idealnego” wzoru – każdy ma prawo wyglądać tak, jak chce i czuć się dobrze we własnym ciele. Unikajmy krytykowania własnego wyglądu w obecności dzieci. Miejmy na uwadze, że one nas obserwują i uczą się od nas! Jeśli my same nie akceptujemy siebie, trudno będzie im zaakceptować siebie.
Jak reagować, gdy dziecko czuje się źle ze swoim wyglądem? Przede wszystkim, wysłuchajmy go uważnie. Spróbujmy zrozumieć, co jest przyczyną jego niezadowolenia. Powiedzmy, że rozumiemy jego uczucia i że zawsze może na nas liczyć. Unikajmy bagatelizowania problemu. Dla nas to może być „tylko” pryszcz, ale dla nastolatka to koniec świata! Porozmawiajmy o tym, co można zrobić, żeby poczuć się lepiej. Może warto pójść do dermatologa? A może po prostu zmienić fryzurę?
Nie zapominajmy też o wpływie kultury i społecznych oczekiwań. Media, reklamy, filmy – wszystko to kształtuje nasze postrzeganie piękna. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy uczyły nasze dzieci krytycznego podejścia do tych przekazów. Wyjaśniajmy, że to, co widzimy w telewizji, to nie zawsze jest prawda. I że najważniejsze jest to, co czujemy w środku.
Męska sprawa? – presja idealnego ciała dotyka również chłopców
Ojej, myślicie, że tylko dziewczyny przejmują się wyglądem? Nic bardziej mylnego! Presja idealnego ciała dotyka również chłopców. I to często w jeszcze bardziej podstępny sposób. Bo o ile dziewczynki są bombardowane obrazami szczupłych modelek, o tyle chłopcy muszą „mierzyć się” z wizerunkiem umięśnionych, wysportowanych facetów. I co wtedy?
Badanie Use of photo filters is associated with muscle dysmorphia symptomatology among adolescents and young adults z 2024 roku, opublikowane przez PubMed, pokazuje, że używanie filtrów wcale nie jest tylko domeną dziewcząt. Okazuje się, że chłopcy, którzy retuszują swoje zdjęcia, częściej wykazują objawy dysmorfii mięśniowej, czyli obsesyjnego dążenia do rozbudowy masy mięśniowej. Masakra!
Jak filtry wpływają na postrzeganie męskiego ciała? Właśnie tak! Chłopcy zaczynają myśleć, że muszą mieć „sześciopak”, żeby być atrakcyjnymi. I robią wszystko, żeby to osiągnąć. Godziny spędzone na siłowni, restrykcyjne diety, a czasem nawet niebezpieczne suplementy. A to wszystko po to, żeby sprostać nierealnym standardom promowanym w sieci. To, co możemy zrobić, to uczulać na szkodliwość promowania nierealnych wzorców i na to, jak media wpływają na nastolatków.
Dlatego tak ważne jest, żebyśmy rozmawiały z naszymi synami o tym, co jest naprawdę ważne. Że liczy się charakter, inteligencja, poczucie humoru. A nie tylko wygląd zewnętrzny. Że prawdziwa siła tkwi wewnątrz, a nie w bicepsach. Uczmy ich akceptacji ciała i zdrowego podejścia do sportu i odżywiania. I pamiętajmy, że my same jesteśmy dla nich wzorem!
Od „lajka” do życia – czyli jak odzyskać kontrolę nad swoim wizerunkiem?
No dobra, wiemy już, że filtry i media społecznościowe to nie zawsze jest bajka. Ale co możemy z tym zrobić? Jak odzyskać kontrolę nad swoim wizerunkiem i pomóc naszym dzieciom w budowaniu zdrowego poczucia własnej wartości? Mam kilka pomysłów!
Przede wszystkim, świadome korzystanie z mediów społecznościowych. Selekcja treści i osób, które obserwujemy, to podstawa. Jeśli ktoś sprawia, że czujemy się źle ze sobą, po prostu przestańmy go obserwować! Zamiast tego, otaczajmy się ludźmi, którzy nas inspirują i wspierają. Którzy pokazują, że piękno tkwi w różnorodności, a nie w „idealnych” kształtach.
Ograniczenie czasu spędzanego w sieci to kolejny krok. Detoks od social mediów raz na jakiś czas to świetny pomysł. Spróbujmy odłożyć telefon i zrobić coś, co naprawdę lubimy. Poczytajmy książkę, pójdźmy na spacer, spotkajmy się z przyjaciółmi. Zobaczmy, jak wygląda świat poza ekranem. Gwarantuję, że poczujemy się lepiej!
💡 Ciekawostka: Spróbujcie wspólnie z dzieckiem znaleźć alternatywne sposoby spędzania czasu – rozwijanie pasji i zainteresowań może być świetną odskocznią od wirtualnego świata. Malarstwo, taniec, gotowanie, sport – cokolwiek sprawia radość! A może wspólne granie w planszówki? To doskonały sposób na budowanie więzi i spędzanie czasu razem.
I pamiętajmy, że zawsze możemy szukać wsparcia w realnym świecie. Rozmowy z rodziną i przyjaciółmi mogą zdziałać cuda. A jeśli czujemy, że problem nas przerasta, nie wstydźmy się poprosić o pomoc specjalisty. Psycholog, terapeuta – to ludzie, którzy mogą nam pomóc w odzyskaniu równowagi i zbudowaniu zdrowego poczucia własnej wartości. Warto pamiętać, że zdrowie psychiczne jest bardzo ważne.
Praktyczne wskazówki – jak pomóc nastolatkowi polubić siebie bez filtrów?
OK, czas na konkrety! Co możemy zrobić tu i teraz, żeby pomóc naszym nastolatkom polubić siebie bez filtrów? Mam kilka sprawdzonych sposobów!
- Ćwiczenia na wzmocnienie samooceny: Zachęcajmy dzieci do pisania dziennika, w którym będą zapisywać swoje sukcesy i mocne strony. To pomaga skupić się na pozytywnych aspektach siebie.
- Kreatywne sposoby wyrażania siebie: Taniec, śpiew, rysunek – to wszystko pozwala wyrazić emocje i poczuć się lepiej we własnym ciele.
- Wspólne aktywności z rodziną: Rodzinne wycieczki, gry planszowe, wspólne gotowanie – to buduje więzi i daje poczucie przynależności.
💡 Wskazówka: Miejcie na uwadze, że każde dziecko jest inne i potrzebuje indywidualnego podejścia. To, co działa na jedno, niekoniecznie zadziała na drugie. Bądźmy otwarte na potrzeby naszych dzieci i szukajmy rozwiązań, które będą dla nich najlepsze.
Jeśli czujemy, że sytuacja nas przerasta, nie bójmy się szukać profesjonalnej pomocy. Psycholog dziecięcy może pomóc w rozwiązaniu problemów i nauczyć nastolatka, jak radzić sobie z presją otoczenia. To żaden wstyd! Wręcz przeciwnie – to dowód na to, że nam zależy!
Piękno tkwi w różnorodności – celebrujmy autentyczność!
Dziewczyny, prawda jest taka, że piękno tkwi w różnorodności. Nie ma jednego „idealnego” wzoru – każdy z nas jest piękny na swój sposób. I to jest właśnie to, co czyni nas wyjątkowymi. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy celebrowały autentyczność – zarówno w sobie, jak i w naszych dzieciach.
Apeluję do Was – wspierajmy nasze dzieci w budowaniu zdrowego poczucia własnej wartości. Uczmy je akceptacji siebie i innych. Pokazujmy, że liczy się wnętrze, a nie tylko wygląd zewnętrzny. I pamiętajmy, że my same jesteśmy dla nich wzorem. Jeśli my będziemy kochać siebie, one też nauczą się kochać siebie.
Co Wy robicie, żeby pomóc swoim dzieciom polubić siebie? Podzielcie się swoimi pomysłami w komentarzach! Razem możemy zdziałać cuda! Ściskam Was mocno i przesyłam duuużo pozytywnej energii!
⚠️ Oświadczenie: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje fachowej porady lekarza lub psychologa. W przypadku problemów zdrowotnych zawsze skonsultuj się ze specjalistą.
Dbamy o rzetelność naszych treści. Poniżej znajdują się badania, które były podstawą do stworzenia tego artykułu:
- „fitspiration: a comparison of the sport-related social media usage and its impact on body image in young adults” – PubMed (2022).
- „Use of photo filters is associated with muscle dysmorphia symptomatology among adolescents and young adults” – PubMed (2024).
Głęboko cenimy rzetelność naszych informacji, dlatego pod tym adresem możesz dowiedzieć się więcej o naszej polityce publikacji