Hej, Kochane Mamy! Weronika Zarębska, Wasza serdeczna sąsiadka od serc i dusz, melduje się! Dzisiaj porozmawiamy o czymś, co może wywoływać niepokój – fobia społeczna u nastolatków. Ile razy słyszałam, że to „tylko faza”… Ile razy sama próbowałam się tym uspokajać, gdy widziałam, że mój syn woli spędzać czas w samotności, zamiast z rówieśnikami.
„To tylko faza, z tego wyrośnie” – czy na pewno tak jest, jak mówią?
Czy kiedykolwiek przyszło Wam do głowy, dlaczego tak łatwo przychodzi nam bagatelizowanie problemów młodzieży? Często wynika to z braku wiedzy, z przekonania, że „kiedyś to było inaczej” i z wiary w to, że nasze dzieci magicznie przejdą przez trudny okres dorastania. Sama pamiętam, jak moja babcia zawsze powtarzała: „Jak dorośnie, to mu przejdzie”. Tylko czy to naprawdę tak działa?
Skąd się bierze takie przekonanie, że to „tylko faza”?
- Bagatelizowanie problemów młodzieży: Przyznajmy to, często myślimy: „A, to tylko hormony”, „przejdzie mu”, „to tylko bunt”. A dla tego młodego człowieka to, co się dzieje tu i teraz, to cały jego świat. Dla niego to nie jest „tylko faza”!
- Brak wiedzy o fobii społecznej: Nie każdy zdaje sobie sprawę, jak złożone i poważne jest to zaburzenie. Często mylimy je ze zwykłą nieśmiałością, myśląc: „A, nie lubi występować publicznie, to normalne”. Ale fobia społeczna to o wiele więcej niż trema przed klasówką! To paraliżujący strach, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
- Upraszczanie procesów dorastania: Łatwo nam wierzyć w to, że z wiekiem wszystko się ułoży, że „magicznie zmądrzeje”. Owszem, z wiekiem zdobywamy doświadczenie, ale problemy psychiczne same nie znikają. One wymagają uwagi i wsparcia.
Czy jest w tym micie odrobina prawdy?
Owszem, nie każde dziecko, które unika kontaktów towarzyskich, cierpi na fobię społeczną. Niektóre dzieci są po prostu bardziej introwertyczne i potrzebują więcej czasu w samotności, aby naładować baterie. Z wiekiem, gdy nabierają pewności siebie, mogą stawać się bardziej otwarte i śmiałe.
Ale! Fobia społeczna to zupełnie inna historia. To nie jest kwestia charakteru, to zaburzenie lękowe, które wymaga interwencji. Posłuchajcie historii Julki, która w liceum zaczęła unikać szkoły. Z każdym dniem czuła się coraz gorzej, bała się, że wszyscy ją oceniają, wyśmiewają. „Myślałam, że zwariuję” – powiedziała mi później. Julka zamknęła się w swoim pokoju, odcięła od świata. Dopiero terapia pomogła jej zrozumieć, co się z nią dzieje i jak sobie z tym radzić.
A teraz posłuchajcie o Kacprze. Kacper jąkał się od dziecka. W szkole bardzo bał się odpowiadać na lekcjach, bo koledzy się śmiali. Z czasem zaczął unikać szkoły, a potem całkowicie się odizolował. Jak wynika z badania „Social anxiety disorder in adolescents who stutter: A risk for school refusal” opublikowanego w PubMed, fobia społeczna u nastolatków jąkających się może prowadzić do unikania szkoły. Kacprowi pomogła terapia logopedyczna i psychoterapia. Dziś studiuje dziennikarstwo!
Uważajcie, że nawet jeśli pewne zachowania wydają się „fazą”, warto przyjrzeć się im bliżej. Intuicja matki to potężna broń! A jeśli coś Was niepokoi, nie wahajcie się szukać pomocy.
Jak odróżnić zwykłą nieśmiałość od fobii społecznej? Rozpoznajmy sygnały ostrzegawcze!
Zastanawiasz się, czy Twoje dziecko jest po prostu nieśmiałe, czy może to coś poważniejszego, jak lęk społeczny u dzieci? Oto kilka sygnałów ostrzegawczych, na które warto zwrócić uwagę:
- Unikanie za wszelką cenę: Twoja pociecha za wszelką cenę unika sytuacji społecznych, takich jak urodziny kolegów, szkolne wycieczki, a nawet wizyty u rodziny. To nie jest zwykłe „nie chcę mi się”, to paniczny strach.
- Paraliżujący lęk przed oceną: Dziecko boi się, że zostanie wyśmiane, skrytykowane, odrzucone. To nie jest zwykła obawa przed wystąpieniem publicznym, ale lęk, który dosłownie paraliżuje.
- Objawy fizyczne: Pocenie się, drżenie rąk, kołatanie serca, bóle brzucha, zawroty głowy – to wszystko może towarzyszyć atakom lęku społecznego. A uwierzcie mi, to nie jest miłe uczucie!
- Izolacja od rówieśników: Nastolatek zamyka się w sobie, spędza coraz więcej czasu w samotności, odcina się od rówieśników. Komputer staje się jedynym przyjacielem.
- Nagła odmowa chodzenia do szkoły: To bardzo poważny sygnał! Często jest tak, że szkoła staje się miejscem, gdzie lęk społeczny jest najsilniejszy.
Jeśli obserwujesz u swojego dziecka kilka z tych objawów, nie czekaj! Skonsultuj się ze specjalistą. Psycholog, psychoterapeuta – oni wiedzą, jak pomóc. Warto również rozważyć, czy Twoje dziecko nie doświadcza presji, która może nasilać lęki.
Co robić, gdy podejrzewasz fobię społeczną? Rozmowa, wsparcie, terapia – jak pomóc dziecku?
„Co ja mogę zrobić?” – pytasz z troską w głosie. Spokojnie, Twoje wsparcie jest bezcenne! Jesteś najważniejszą osobą w życiu Twojego dziecka i Twoja miłość może zdziałać cuda.
Krok 1: Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.
- Stwórz bezpieczną przestrzeń: Daj dziecku do zrozumienia, że może Ci zaufać, że jesteś po jego stronie i że nie będziesz go oceniać. To nie jest łatwe, wiem. Ale spróbuj!
- Słuchaj uważnie: Nie przerywaj, nie bagatelizuj, spróbuj zrozumieć, co czuje Twoja pociecha. Zadawaj pytania, ale delikatnie, bez presji.
- Bądź cierpliwa: Rozmowa o lękach może być trudna, daj dziecku czas, aby się otworzyło. To może potrwać, ale warto czekać.
Krok 2: Wsparcie emocjonalne – podstawa w walce z lękiem.
- Akceptuj bezwarunkowo: Zaakceptuj dziecko takim, jakie jest, z jego lękami i słabościami. To nie jest jego wina, że czuje to, co czuje. Czasami trudności w akceptacji mogą wynikać z wpływu przeszłości na Twoje macierzyństwo, warto się temu przyjrzeć.
- Chwal za małe kroki: Każdy, nawet najmniejszy postęp, jest powodem do dumy. „Brawo, że poszedłeś do sklepu!”, „Super, że porozmawiałeś z kolegą!”.
- Unikaj presji: Nie zmuszaj dziecka do robienia rzeczy, na które nie jest gotowe. To tylko pogorszy sytuację. Działajcie małymi kroczkami, w swoim tempie.
Krok 3: Profesjonalna pomoc – nie wstydź się prosić o pomoc!
- Psycholog, psychoterapeuta – Twoi sprzymierzeńcy: Oni posiadają wiedzę i narzędzia, aby pomóc Twojemu dziecku uporać się z fobią społeczną.
- Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) – skuteczna metoda leczenia: Badania potwierdzają, że CBT jest bardzo skuteczna w leczeniu fobii społecznej u dzieci i młodzieży. Terapia ta pomaga w zmianie negatywnych myśli i zachowań. Uczy, jak radzić sobie z lękiem w sytuacjach społecznych.
- Leki – ostateczność, ale czasem konieczna: W niektórych przypadkach lekarz psychiatra może zalecić farmakoterapię, ale pamiętaj, że to zawsze decyzja podejmowana indywidualnie, po dokładnym zbadaniu sytuacji.
Uważajcie, drogie Mamy, że szukanie pomocy to nie wstyd, to dowód na to, jak bardzo kochacie swoje dziecko! To oznaka siły, a nie słabości.
💡 Czy można zapobiegać fobii społecznej u nastolatków? Wskazówki dla przyszłych mam.
Choć nie mamy wpływu na wszystko, możemy zrobić wiele, aby wspierać rozwój emocjonalny naszych dzieci już od najmłodszych lat. A jak wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć!
- Buduj poczucie własnej wartości od najmłodszych lat: Chwal za wysiłek, nie tylko za wyniki. Daj dziecku poczucie, że jest kochane i akceptowane bezwarunkowo. To podstawa zdrowej psychiki. Warto też pamiętać o dawaniu dziecku przestrzeni i autonomii.
- Ucz radzenia sobie ze stresem i trudnymi emocjami: Pokazuj dziecku, jak oddychać głęboko, jak relaksować się, jak rozwiązywać problemy. To umiejętności, które przydadzą się w każdym wieku. Warto też porozmawiać o tym, dlaczego tak trudno powiedzieć przepraszam i jak to wpływa na relacje.
- Modeluj pozytywne zachowania społeczne: Bądź otwarta, przyjazna, nawiązuj kontakty z innymi ludźmi. Dzieci uczą się przez obserwację. Jeśli widzą, że Ty radzisz sobie w sytuacjach społecznych, łatwiej im będzie robić to samo.
- Zapewnij kontakt z rówieśnikami – ale bez presji: Organizuj spotkania z innymi dziećmi, zapisuj dziecko na zajęcia dodatkowe. Ważne, aby miało okazję do interakcji z innymi, ale nie zmuszaj go do niczego. Jeśli jednak Twoje dziecko unika jedzenia w towarzystwie innych, sprawdź nasz artykuł o tym, jak pomóc niejadkowi.
Kochane Mamy, pamiętajcie, że wychowanie to maraton, a nie sprint. Dajmy naszym dzieciom skrzydła, aby mogły lecieć wysoko, ale bądźmy też obok, aby je wspierać, gdy będą potrzebować pomocy. Obserwujmy, słuchajmy, bądźmy uważne. To najlepsze, co możemy zrobić.
Życzę Wam i Waszym pociechom dużo radości, spokoju i odwagi w pokonywaniu trudności! Pamiętajcie!
Staramy się, by nasze wpisy były rzetelne i oparte na faktach. Oto materiały, które były podstawą do stworzenia wpisu:
- „Social anxiety disorder in adolescents who stutter: A risk for school refusal” – PubMed (2023).
Dbamy o rzetelność naszych informacji, dlatego więcej o naszej polityce publikacji przeczytasz tutaj
Informacja: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje porady lekarza lub psychologa.