Helikopterowe rodzicielstwo: Czy chronisz, czy dusisz?

Helikopterowe rodzicielstwo: Czy chronisz, czy dusisz?

Czy robisz wszystko, by ułatwić dziecku start w dorosłość, czy niechcący podcinasz mu skrzydła?

Definicja helikopterowego rodzicielstwa jest dość prosta: to styl wychowania, w którym rodzic nieustannie „krąży” nad dzieckiem, gotów do interwencji w każdej chwili. Wyobraź sobie, że Twój syn, Staś, ma problem z zadaniem domowym z matematyki. Zamiast pozwolić mu się trochę pomęczyć, poszukać rozwiązania w książkach czy internecie, od razu siadasz obok i rozwiązujesz zadanie za niego. Albo córka, Jagna, pokłóciła się z koleżanką w przedszkolu. Zamiast dać jej szansę na samodzielne rozwiązanie konfliktu, dzwonisz do mamy koleżanki i próbujesz załagodzić sytuację. Brzmi znajomo?

Dlaczego to robimy? Powodów jest wiele. Czasem to strach o bezpieczeństwo dziecka w świecie pełnym zagrożeń. Czasem presja społeczna i chęć, by nasze dziecko było „najlepsze” we wszystkim. A czasem to nasze własne niespełnione ambicje, które chcemy zrealizować przez nasze dzieci. Znam to z autopsji! Kiedyś obsesyjnie kontrolowałam, czy moja córka ma wszystko spakowane na zajęcia dodatkowe. Dopóki sama się nie zorientowałam, że robię to bardziej dla siebie, żeby poczuć się „dobrą mamą”, niż dla niej.

Czy Twoje zachowania to już nadopiekuńczość rodzicielska? Zastanów się, czy:

  • Często wyręczasz dziecko w obowiązkach, które potrafi wykonać samo?
  • Unikasz sytuacji, w których dziecko mogłoby doświadczyć porażki lub frustracji?
  • Interweniujesz w konflikty dziecka z rówieśnikami, nawet jeśli nie jest to konieczne?
  • Kontrolujesz każdy aspekt życia dziecka, od wyboru ubrań po zainteresowania?

Jeśli odpowiedziałaś „tak” na większość pytań, być może warto zastanowić się nad zmianą podejścia.

Jak nadopiekuńczość wpływa na rozwój dziecka? To nie tylko „brak siniaków”!

Skutki helikopterowego rodzicielstwa mogą być poważne. Dziecko, które jest stale chronione przed wszelkimi trudnościami, traci szansę na rozwinięcie ważnych umiejętności. Obniżona samoocena to jeden z najczęstszych problemów. Jak ma uwierzyć w siebie Staś, skoro mama zawsze odrabia za niego lekcje? Jak ma być pewna siebie Bianka, skoro tata zawsze załatwia za nią wszystkie sprawy?

Brak umiejętności radzenia sobie ze stresem to kolejny skutek nadopiekuńczości. Dziecko, które nigdy nie doświadczyło porażki, nie wie, jak się podnieść po upadku. Trudności w podejmowaniu decyzji to także częsty problem. Skoro mama zawsze wie lepiej, co mam robić, to po co mam się wysilać i myśleć samodzielnie?

Badanie APA z 2018 roku, przeprowadzone przez Nicole B. Perry i jej zespół na grupie 422 dzieci, potwierdza te obserwacje. Wykazało ono, że helikopterowe rodzicielstwo może negatywnie wpływać na emocjonalne samopoczucie dzieci, zwiększając ryzyko wystąpienia lęku i depresji. Konkretnie, dzieci, które doświadczały większej kontroli ze strony rodziców, miały tendencję do wykazywania większego poziomu lęku i słabszej kontroli emocjonalnej. To tak, jakbyśmy sami, w trosce o ich szczęście, niechcący podlewali ziarna niepokoju.

Brak samodzielności i inicjatywy to chyba najbardziej widoczny skutek helikopterowego wychowania. Dziecko czeka na instrukcje, boi się ryzyka i popełniania błędów. Pamiętam, jak moja koleżanka opowiadała, że jej syn, Janek, na studiach dzwonił do niej z pytaniem, jak nastawić pralkę! To oczywiście ekstremalny przykład, ale pokazuje, do czego może prowadzić nadopiekuńczość.

Wpływ na relacje z rówieśnikami też jest znaczący. Dzieci wychowywane w duchu helikopterowego rodzicielstwa często mają trudności w budowaniu zdrowych więzi, brakuje im asertywności, mają problemy z rozwiązywaniem konfliktów. Wyobraź sobie, że Bartek, który zawsze ma wszystko „załatwione” przez rodziców, próbuje dogadać się z grupą dzieci na podwórku. Brak mu umiejętności negocjacji, kompromisu, bo nigdy nie musiał sam o nic walczyć.

Czy to tylko chwilowy trend, czy poważny problem społeczny?

Helikopterowe rodzicielstwo to nie tylko wymysł psychologów czy chwilowa moda. To zjawisko, które ma głębokie korzenie w naszej kulturze sukcesu i rywalizacji. Chcemy, by nasze dzieci były „lepsze” od innych, by miały więcej szans na „lepsze” życie. Ale czy „lepsze” zawsze oznacza „szczęśliwsze”?

Presja szkoły i otoczenia jest ogromna. Czy da się wychować dziecko „normalnie”, w duchu samodzielności i odpowiedzialności, w świecie, w którym liczą się tylko wyniki i osiągnięcia? To pytanie nie daje spokoju wielu rodzicom. Wiem, bo sama się z tym mierzę.

Wpływ mediów społecznościowych też jest niebagatelny. Porównywanie się z innymi rodzicami, podglądanie „idealnych” rodzin, tworzenie nierealnych standardów – to wszystko sprawia, że czujemy presję, by być „lepszym” rodzicem, co często przekłada się na nadopiekuńczość.

Jak przestać „pilotować” i pozwolić dziecku latać samodzielnie? Praktyczne wskazówki i ćwiczenia.

Najważniejsze to uświadomić sobie, że helikopterowe rodzicielstwo nie jest najlepszą strategią wychowawczą. Ustal jasne granice i pozwól dziecku na samodzielne podejmowanie decyzji, adekwatne do jego wieku. Niech 6-letnia Lena sama wybierze, jakie buty założy do przedszkola, a 12-letni Michał sam zdecyduje, na jaki film pójdzie do kina z kolegami.

Pozwól dziecku ponosić konsekwencje swoich wyborów – to najlepsza lekcja. Jeśli Kuba zapomni spakować strój na wf, to nie leć do szkoły z ratunkiem. Niech poczuje, że jego zapominalstwo ma swoje konsekwencje.

Komunikacja to klucz – rozmawiaj z dzieckiem o jego potrzebach i obawach, słuchaj uważnie i wspieraj, ale nie rozwiązuj problemów za niego. Zapytaj 10-letniego Adama, jak zamierza poradzić sobie z trudnym zadaniem z historii, zamiast od razu mu je rozwiązywać.

Badanie PMC, „Helicopter parenting, from good intentions to poor outcomes. What do parents of single child exhibit as compared to parents having more than one child?”, trafnie podkreśla, że intencje rodziców są zawsze dobre, ale skutki mogą być negatywne. Zastanów się więc nad swoimi motywacjami. Czy naprawdę robisz to dla dziecka, czy dla siebie?

Naucz dziecko umiejętności radzenia sobie ze stresem i emocjami – techniki relaksacyjne, medytacja, sport. Wspólne ćwiczenia oddechowe z 8-letnią Hanią przed ważnym sprawdzianem mogą zdziałać cuda.

Zadbaj o własne potrzeby – szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Pamiętaj, że nie musisz być idealna. Nikt nie jest! Pozwól sobie na błędy i odpoczynek.

💡Wskazówka: Zacznij od małych kroków. Wybierz jedną sytuację, w której zazwyczaj interweniujesz, i spróbuj się powstrzymać. Obserwuj, co się stanie. Zobaczysz, że Twoje dziecko jest silniejsze i bardziej kompetentne, niż myślisz!

Jak rozpoznać, że dziecko potrzebuje pomocy specjalisty? Kiedy interwencja jest konieczna?

Są sytuacje, w których pomoc specjalisty jest naprawdę potrzebna. Jeśli zauważysz u swojego dziecka sygnały ostrzegawcze, takie jak apatia, brak zainteresowania, problemy ze snem, lęki, ataki paniki, nie wahaj się szukać pomocy.

Gdzie jej szukać? Psycholog dziecięcy, pedagog, terapeuta rodzinny – to osoby, które mogą pomóc Twojemu dziecku. Istnieją również grupy wsparcia dla rodziców, warsztaty, konsultacje.

Zamiast kontrolować, wspieraj! Budowanie zdrowej relacji z dzieckiem.

Najważniejsze w relacji z dzieckiem jest akceptacja i bezwarunkowa miłość. Pokaż dziecku, że kochasz je bez względu na wyniki. Niech 14-letni Kacper wie, że jesteś z niego dumna, nawet jeśli nie dostał piątki z klasówki.

Wspólne spędzanie czasu to budowanie więzi poprzez aktywności, które lubicie oboje. Wspólne pieczenie ciasteczek z 5-letnią Julką, gra w planszówki z 10-letnim Tomkiem, spacer po lesie z całą rodziną – to wszystko wzmacnia relacje.

Okazywanie szacunku dla indywidualności dziecka – pozwól mu być sobą. Nie próbuj na siłę uszczęśliwiać 16-letniej Marty, jeśli nie chce chodzić na balet, tylko woli grać na gitarze.

Ucz się od dziecka – dzieci potrafią patrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Posłuchaj, co ma do powiedzenia 7-letni Franek o swoich kolegach z klasy. Zdziwisz się, jak mądre rzeczy potrafi powiedzieć!

Mały krok dla rodzica, wielki krok dla dziecka – zacznij już dziś!

Zastanów się, w jakich sytuacjach najczęściej „wskakujesz” z pomocą. Czy to odrabianie lekcji, pakowanie plecaka, wybieranie ubrań?

Wybierz jedną rzecz, którą możesz oddać dziecku do samodzielnego wykonania. Niech 9-letnia Ola sama zacznie planować swoje popołudnie po szkole.

Pamiętaj, że celem jest wychowanie samodzielnego, szczęśliwego człowieka, a nie kopii samego siebie. Badanie PMC, „A Systematic Review of “Helicopter Parenting” and Its Relationship with Symptoms of Anxiety and Depression” przypomina nam, że nadopiekuńczość rodzicielska w dłuższej perspektywie może prowadzić do problemów emocjonalnych u dzieci. Lepiej dać im szansę na rozwój, nawet jeśli oznacza to kilka siniaków i rozczarowań po drodze.

Wierzę w Ciebie! Wierzę, że potrafisz znaleźć złoty środek między troską a wolnością. Daj dziecku skrzydła, a zobaczysz, jak pięknie potrafi latać!

Nasze treści bazują na sprawdzonych badaniach naukowych. Poniżej znajdziesz źródła, na których opieraliśmy artykuł:

  • „A Systematic Review of “Helicopter Parenting” and Its Relationship with Symptoms of Anxiety and Depression”PMC (2022).
  • „Helicopter parenting may negatively affect children’s emotional well-being”APA (2018).
  • „Helicopter parenting, from good intentions to poor outcomes. What do parents of single child exhibit as compared to parents having more than one child?”PMC (n.d.).

Zachęcamy również do zapoznania się z naszą Polityki Publikacji

Zastrzeżenie: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji psychologicznej lub pedagogicznej. W przypadku problemów wychowawczych lub emocjonalnych u dziecka, zalecamy kontakt ze specjalistą.

Weronika Zarębska
Specjalistka ds. psychologii rozwojowej

Nazywam się Weronika Zarębska i jako Specjalistka ds. psychologii rozwojowej wspieram dzieci i młodzież w odkrywaniu ich potencjału oraz radzeniu sobie z emocjonalnymi i rozwojowymi wyzwaniami. Od lat pomagam młodym ludziom oraz ich rodzicom lepiej zrozumieć trudne emocje, budować poczucie własnej wartości i tworzyć zdrowe relacje.

0
Would love your thoughts, please comment.x