Presja idealnych posiłków na Instagramie kontra rzeczywistość.

Presja idealnych posiłków na Instagramie kontra rzeczywistość.

Czy musimy karmić jak perfekcyjne panie domu?

Hej Mamy! Spójrzmy prawdzie w oczy: posiłki dla dzieci w prawdziwym życiu rzadko wyglądają jak te z Instagrama. Może Ci się wydawać, że to błahy problem, ale ciągła presja bycia idealną mamą w każdym aspekcie życia, w tym w kwestii żywienia dzieci, potrafi przyprawić o bezsenność, prowadzić do frustracji, poczucia winy, a nawet depresji poporodowej.

Zastanawiałyście się kiedyś, dlaczego to, co widzimy w mediach społecznościowych, tak bardzo różni się od tego, co ląduje na podłodze (a czasem i na ścianach!) po posiłku z naszymi pociechami? Porozmawiajmy o tym, dlaczego te idealne posiłki potrafią nam, rodzicom, napsuć krwi. Odpuszczaj, nie porównuj się, szukaj wsparcia, ogranicz social media. To normalne, że czasem masz dość i nie chce ci się przygotowywać wymyślnych dań. Daj sobie prawo do bycia niedoskonałą. Pamiętaj, że Twoje zdrowie psychiczne i fizyczne, jak i Twojego dziecka, są najważniejsze!

Jak Instagram zawiesza poprzeczkę – od kolorowych warzyw po zniechęcenie

  • „Food porn” dla dzieci – estetyka kontra funkcjonalność: Przejrzyjmy razem te popularne konta na Instagramie, które prezentują posiłki dla dzieci. Co tam widzimy? Tęczowe kanapki, ciasteczka w kształcie zwierzątek, misternie ułożone owoce. Wszystko piękne, aż dech zapiera! Ale czy to naprawdę funkcjonalne? Czy takie posiłki zachęcają dzieci do jedzenia, czy raczej służą jako element dekoracji? Często to, co wygląda idealnie, wcale nie smakuje dobrze, albo jest zbyt skomplikowane, żeby dziecko chciało to zjeść.
  • Pułapki perfekcjonizmu: Dążenie do idealnego posiłku to prosta droga do frustracji i poczucia winy. Wyobraź sobie sytuację: spędzasz godzinę w kuchni, przygotowując posiłek, który ma zachęcić Twojego syna, Leona, do jedzenia warzyw. Układasz brokuły w kształt drzewka, marchewki w kształt słoneczka. A Leon, co robi Leon? Oczywiście, rozmazuje wszystko po talerzu i krzyczy, że woli parówki. Znajome? Takie sytuacje potrafią naprawdę podciąć skrzydła. Pamiętaj, że dążenie do perfekcji w rodzicielstwie to jak gonienie za własnym cieniem – nigdy go nie dogonisz.
  • Z perspektywy eksperta: Dietetyk dziecięcy, Anna Lewandowska, podkreśla: „Skupianie się wyłącznie na wyglądzie jedzenia może prowadzić do zaburzeń odżywiania u dzieci i utrwalania niezdrowych nawyków żywieniowych. Najważniejsze jest, aby posiłki były zbilansowane, pełnowartościowe i dostosowane do potrzeb dziecka, a nie do oczekiwań mediów społecznościowych.”
  • Opis przypadku: Marta, mama sześcioletniej Liliany, opowiada: „Na początku macierzyństwa czułam ogromną presję, żeby karmić Lilianę idealnie. Godzinami przeglądałam Instagrama, szukając inspiracji. Stresowałam się, gdy obiad nie wyglądał jak z obrazka. Liliana coraz częściej odmawiała jedzenia, a ja czułam się coraz bardziej beznadziejna. W końcu zrozumiałam, że muszę odpuścić. Zaczęłam gotować prościej, stawiać na jakość składników, a nie na estetykę. I wiesz co? Liliana zaczęła jeść chętniej, a ja odzyskałam radość z gotowania.”

Dlaczego nas to w ogóle rusza? Mechanizmy psychologiczne za presją

  • Porównywanie się do innych: Media społecznościowe są jak krzywe zwierciadło – widzimy w nich tylko wycinek rzeczywistości, zazwyczaj ten najlepszy. Porównywanie się do innych matek, które wydają się karmić swoje dzieci idealnymi posiłkami, jest jak porównywanie swojego „ogródka” do ogrodu sąsiada – trawa zawsze wydaje się bardziej zielona. Pamiętaj, że każda rodzina jest inna, każde dziecko ma inne potrzeby i upodobania. To, co działa u jednej mamy, niekoniecznie musi sprawdzić się u Ciebie.
  • Poczucie winy i niedoskonałości: Czy brak „instagramowalnego” posiłku oznacza, że jesteś złą mamą? Absolutnie nie! Poczucie winy to częsty towarzysz rodzicielstwa, ale warto sobie uświadomić, że nikt nie jest idealny. Daj sobie prawo do popełniania błędów, do bycia niedoskonałą. To, że nie gotujesz codziennie wykwintnych dań, nie oznacza, że jesteś złą mamą. Ważne, że dbasz o swoje dziecko najlepiej, jak potrafisz.
  • FOMO – strach przed przegapieniem: Czy moje dziecko traci coś, jeśli nie je „tęczowego” śniadania? Strach przed przegapieniem (Fear Of Missing Out) to silne uczucie, które potrafi nami kierować. Boimy się, że jeśli nie będziemy robić tego, co robią inni, nasze dzieci będą miały gorzej. Ale prawda jest taka, że „tęczowe” śniadanie nie uczyni Twojego dziecka geniuszem. Najważniejsze jest, aby dziecko otrzymywało zrównoważone posiłki, pełne wartości odżywczych, i aby jadło z przyjemnością.

Prawdziwe życie, prawdziwe jedzenie – jak odzyskać kontrolę nad karmieniem

  • Małe kroki, wielkie zmiany: Rezygnacja z obsesji na punkcie idealnego wyglądu posiłku to proces. Zacznij od małych kroków. Spróbuj przygotowywać jeden prosty posiłek dziennie, bez presji na perfekcję. Zamiast układać brokuły w kształt drzewka, po prostu je ugotuj i podaj. Zobaczysz, że to wcale nie musi być trudne i stresujące.
  • Zdrowe jedzenie to nie tylko wygląd: Co naprawdę liczy się w żywieniu dziecka? Równowaga, różnorodność, brak presji. Pamiętaj, że zdrowe jedzenie to nie tylko warzywa i owoce. To także białko, węglowodany, tłuszcze. Ważne, aby dieta dziecka była zróżnicowana i dostarczała wszystkich niezbędnych składników odżywczych. I co najważniejsze – jedzenie powinno być przyjemnością, a nie obowiązkiem.
  • Wskazówki od matek dla matek: Jak zorganizować posiłki, żeby były zdrowe, smaczne i… realistyczne? Po pierwsze, planuj posiłki z wyprzedzeniem. Po drugie, gotuj proste dania, które lubi Twoje dziecko. Po trzecie, nie bój się korzystać z gotowych produktów, takich jak mrożone warzywa czy gotowe sosy (oczywiście, czytaj etykiety!). Po czwarte, angażuj dziecko w przygotowywanie posiłków – nawet mały pomocnik może obrać marchewkę czy wymieszać składniki. Po piąte, nie przejmuj się bałaganem – to tylko jedzenie, posprzątasz później.
  • Dziecko znawcą własnego organizmu: Jak nauczyć się słuchać sygnałów głodu i sytości dziecka? To proste – obserwuj swoje dziecko. Czy je wolno, czy szybko? Czy zjada wszystko z talerza, czy zostawia? Czy prosi o dokładkę, czy odpycha talerz? Pozwól dziecku decydować, ile zje. Nie zmuszaj go do jedzenia, jeśli nie jest głodne. Pamiętaj, że dziecko najlepiej wie, ile potrzebuje.
  • Z perspektywy eksperta: Psycholog dziecięcy, Magdalena Nowak, radzi: „Budowanie pozytywnej relacji z jedzeniem u dziecka jest kluczowe dla jego zdrowia psychicznego i fizycznego. Unikaj kar i nagród związanych z jedzeniem. Skup się na tworzeniu przyjemnej atmosfery podczas posiłków. Pozwól dziecku eksperymentować z różnymi smakami i konsystencjami. Pamiętaj, że jedzenie to nie tylko sposób na zaspokojenie głodu, ale także sposób na budowanie więzi rodzinnych.”

Odłącz się i odetchnij – detoks od idealnych obrazków

  • Selekcja kont, które obserwujesz: Wybieraj te, które inspirują, a nie przytłaczają. Jeśli czujesz, że oglądanie zdjęć idealnych posiłków wpędza Cię w kompleksy, przestań je oglądać. Zamiast tego, zacznij obserwować konta, które promują realistyczne rodzicielstwo, które pokazują, że życie z dziećmi to nie tylko radość i miłość, ale także bałagan, zmęczenie i frustracja.
  • Ogranicz czas spędzany w mediach społecznościowych: Ustal limity i wykorzystaj ten czas na aktywności z dzieckiem. Zamiast przeglądać Instagrama, idź na spacer, poczytaj książkę, pobaw się z dzieckiem. Zobaczysz, że świat poza social mediami jest o wiele piękniejszy i ciekawszy.
  • Skup się na swoim dziecku, nie na Instagramie: Pamiętaj, że każda rodzina jest inna i ma swoje własne tempo. Nie porównuj swojego dziecka do innych. Skup się na tym, co jest ważne dla Ciebie i Twojej rodziny. Najważniejsze jest, aby Twoje dziecko było szczęśliwe i zdrowe.

Nie jesteś osamotniona w tych odczuciach! Gdzie poszukać wsparcia?

  • Grupy wsparcia dla rodziców online i offline: Wymiana doświadczeń z innymi rodzicami, którzy przechodzą przez to samo, co Ty, może być niezwykle pomocna. Dzielenie się swoimi problemami i obawami, słuchanie historii innych matek – to wszystko pomaga poczuć się mniej samotnym i zrozumieć, że presja rodzicielska dotyka wielu z nas.
  • Blogi i strony internetowe poświęcone realistycznemu rodzicielstwu: Szukaj źródeł wiedzy i inspiracji, które nie wpędzają w kompleksy. Znajdziesz tam mnóstwo praktycznych porad, przepisów na proste i zdrowe posiłki, a także inspirujących historii innych matek, które radzą sobie z wyzwaniami rodzicielstwa.

Badania potwierdzają wpływ mediów społecznościowych na presję związaną z żywieniem dzieci

Badanie opublikowane w „Journal of Nutrition Education and Behavior” w 2017 roku wykazało, że matki, które spędzają dużo czasu w mediach społecznościowych, częściej odczuwają presję związaną z karmieniem dzieci zdrowo i estetycznie. Badanie to, przeprowadzone na grupie 200 matek, wykazało, że te, które regularnie przeglądały Instagram i Facebook, częściej wyrażały niepokój związany z wyborem produktów spożywczych i sposobem ich podawania. Co więcej, matki te częściej deklarowały poczucie winy, gdy posiłki ich dzieci nie odpowiadały standardom prezentowanym w mediach społecznościowych. Kluczowym wnioskiem z tego badania jest to, że nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych może negatywnie wpływać na postrzeganie własnych kompetencji rodzicielskich w zakresie żywienia, prowadząc do zwiększonego stresu i obniżonego samopoczucia.

Inne badanie, opublikowane w „Appetite” w 2018 roku, skupiło się na wpływie obrazów jedzenia prezentowanych w mediach społecznościowych na zachowania żywieniowe matek. Badacze odkryli, że ekspozycja na „idealne” posiłki dla dzieci prowadzi do wzrostu poziomu aspiracji żywieniowych, co z kolei może skutkować większymi oczekiwaniami wobec własnych umiejętności kulinarnych i karmienia. W rezultacie, matki mogą czuć się bardziej sfrustrowane i niezadowolone, gdy ich codzienne posiłki nie dorównują standardom prezentowanym w mediach. Badanie to podkreśla, jak ważne jest uświadomienie sobie, że media społecznościowe często przedstawiają wyidealizowany obraz rzeczywistości, który nie powinien być traktowany jako wyznacznik sukcesu w rodzicielstwie.

Podsumowując – najważniejsze to miłość i zdrowy rozsądek

Pamiętajmy, że najważniejsze jest zdrowe i szczęśliwe dziecko, a nie idealnie wyglądający talerz. Zamiast stresować się „instagramowalnością” posiłków dla dzieci, skupmy się na budowaniu pozytywnej relacji z jedzeniem i cieszmy się wspólnymi chwilami przy stole. Bo to właśnie one, a nie estetyka, zostaną w pamięci naszych dzieci na całe życie. Zdrowie psychiczne mamy jest fundamentem dla całej rodziny, dlatego pozwól sobie na odrobinę luzu i ciesz się macierzyństwem bez presji! Daj sobie prawo do bycia „wystarczająco dobrą” mamą, a nie idealną. Twoje dziecko potrzebuje przede wszystkim Twojej miłości i akceptacji, a nie perfekcyjnych posiłków z Instagrama.

Oświadczenie: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji z lekarzem, dietetykiem lub psychologiem.

Renata Malinowska
Specjalistka ds. wsparcia rodziców i rozwoju dzieci

Nazywam się Renata Malinowska i od lat z pasją tworzę treści dla rodziców na ABC Mamy. Jako doświadczona redaktorka, moją misją jest dostarczanie rzetelnych, przydatnych i inspirujących porad, które pomagają mamom i tatom w codziennych wyzwaniach wychowawczych.

0
Would love your thoughts, please comment.x