Jak reagować, gdy widzisz niegrzeczne dziecko? Dylematy współczesnej mamy.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś obserwować sytuację, w której obce dziecko zachowywało się niegrzecznie i poczuć wewnętrzny konflikt? Z jednej strony – matczyny instynkt podpowiada, by zareagować, pomóc, a z drugiej – pojawia się obawa przed wtrącaniem się w cudze sprawy. „Może się mylę? Może przesadzam? A może to nie moja sprawa?” – te myśli kłębią się w głowie. Sama to znam, i wiem, że nie jestem jedyna, której ta kwestia nie daje spokoju. Oczywiście, że jako mama Leny i Franka, wielokrotnie stawałam przed takim dylematem w piaskownicy, w sklepie, czy nawet w kolejce do kasy w kinie.
Skąd bierze się ten wewnętrzny konflikt?
Ten wewnętrzny konflikt to wypadkowa kilku czynników. Spójrzmy na nie, by lepiej zrozumieć, co nami kieruje:
Kultura bezstresowego wychowania a szacunek dla innych:
Z jednej strony mamy do czynienia z promowaniem indywidualizmu i swobody dziecka. To wspaniałe, bo pozwala rozwijać kreatywność i niezależność. Z drugiej strony, oczekuje się od dzieci (i słusznie!), by respektowały zasady społeczne, okazywały szacunek innym i brały pod uwagę ich potrzeby. I tu pojawia się zgrzyt. Gdzie leży granica między „dziecko ma prawo wyrażać siebie” a „dziecko narusza granice innych”? Odpowiedź na to pytanie rzadko jest oczywista i jednoznaczna, a to rodzi trudności w ocenie, czy dane zachowanie jest jeszcze akceptowalne, czy już przekracza granice dobrego wychowania.
Strach przed oceną:
Przyznajmy to szczerze – boimy się, że nasze uwagi zostaną źle odebrane przez rodziców dziecka w miejscu publicznym. „Co ja sobie w ogóle wyobrażam? Kim jestem, żeby oceniać ich metody wychowawcze?” – takie myśli mogą nam zaprzątać głowę. W końcu każdy ma swój własny styl wychowania, a my nie chcemy być postrzegane jako „wścibskie tetryki”. Dodatkowo, obawiamy się konfrontacji. Wizja awantury na placu zabaw skutecznie studzi nasz zapał do interwencji.
Dziecko jako „świętość”:
Wiele osób uważa, że dzieci są nietykalne i nie wolno ich karcić, nawet gdy zachowują się niewłaściwie. Wynika to często z idealizowania dzieciństwa i chęci chronienia dzieci przed negatywnymi doświadczeniami. Z drugiej strony, bywa też tak, że rodzice nie chcą przyznać się do błędów wychowawczych i reagują agresywnie na każdą, nawet najdelikatniejszą uwagę. W efekcie, boimy się „wejść na minę” i wolimy nie ryzykować.
Odpowiedzialność zbiorowa, która zanika:
Pamiętacie, jak to było kiedyś? „Cała wioska wychowywała dzieci”. Dziś, w dobie atomizacji społeczeństwa, wtrącanie się w cudze sprawy postrzegane jest często jako nietakt. Dominuje przekonanie, że wychowanie dzieci to sprawa wyłącznie rodziców i nikt nie powinien się w to mieszać. Niestety, takie podejście prowadzi do znieczulicy i obojętności na to, co dzieje się wokół nas.
Co mówią eksperci? (w skrócie)
Spójrzmy na to, co na temat zachowania dziecka mówią specjaliści. W końcu wiedza oparta na badaniach to solidny fundament pod nasze decyzje.
Granice są ważne:
Dr. Jane Nelsen, twórczyni Pozytywnej Dyscypliny, podkreśla, że ustalanie jasnych i konsekwentnych granic jest kluczowe dla rozwoju dziecka. W swojej książce „Pozytywna Dyscyplina”, Nelsen pisze o tym, jak brak granic może prowadzić do poczucia zagubienia i braku bezpieczeństwa u dzieci. Badania pokazują, że dzieci wychowywane w atmosferze jasnych reguł i konsekwencji są bardziej pewne siebie, mają większe poczucie własnej wartości i lepiej radzą sobie w relacjach z innymi. Co ciekawe, badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley wykazały, że dzieci, które znają granice, rzadziej wykazują zachowania agresywne i antyspołeczne.
Praktyczny wniosek: Ustalanie granic nie jest przejawem surowości, ale wyrazem troski o dziecko. Jasne zasady dają dziecku poczucie bezpieczeństwa i uczą odpowiedzialności.
Modelowanie zachowań:
Dzieci uczą się przez obserwację. Teoria społecznego uczenia się Alberta Bandury, opublikowana w 1977 roku, wyjaśnia, że dzieci naśladują zachowania dorosłych i rówieśników. Jeśli dziecko widzi, że dorośli ignorują niewłaściwe zachowania, może uznać je za akceptowalne. Badania Bandury, przeprowadzone na grupie dzieci w wieku przedszkolnym, pokazały, że dzieci, które obserwowały agresywne zachowania dorosłych wobec lalki Bobo, same zaczęły zachowywać się agresywnie wobec tej lalki. Z kolei dzieci, które obserwowały dorosłych zachowujących się spokojnie, same zachowywały się spokojnie.
Praktyczny wniosek: Nasze zachowanie ma ogromny wpływ na to, jak zachowują się dzieci. Jeśli chcemy, by dzieci były grzeczne i szanowały innych, sami musimy dawać im dobry przykład.
Jak reagować, by pomóc, a nie zaszkodzić? Strategie dla mam.
Skoro już wiemy, skąd biorą się nasze dylematy i co mówią eksperci, pora zastanowić się, jak konkretnie możemy reagować w sytuacjach, gdy widzimy niegrzeczne dziecko, które nie jest moje. Przygotowałam kilka strategii, które pomogą Ci podjąć decyzję i działać z rozwagą:
- Obserwuj: Zanim zareagujesz, upewnij się, że masz pełny obraz sytuacji. Czy dziecko jest pod opieką rodziców? Czy rodzice widzą, co się dzieje? Może rodzic próbuje interweniować, ale dziecko nie reaguje? Zanim wkroczysz, spróbuj zrozumieć kontekst.
- Delikatna interwencja: Jeśli sytuacja tego wymaga (np. dziecko zagraża swojemu bezpieczeństwu lub bezpieczeństwu innych), możesz delikatnie interweniować, np. pytając dziecko: „Wszystko w porządku? Potrzebujesz pomocy?”. Unikaj oskarżania i krytykowania. Mów spokojnym, łagodnym tonem.
- Zwróć się do rodziców: Jeśli rodzice są obecni, możesz delikatnie zwrócić im uwagę na zachowanie dziecka, np.: „Przepraszam, nie chcę się wtrącać, ale zauważyłam, że dziecko…”. Pamiętaj o tonie – przyjaznym, a nie oskarżającym. Możesz też zaproponować pomoc, np. „Może potrzebujecie chwili wytchnienia? Mogę popilnować wózka, żebyście mogli porozmawiać”.
- Bądź przykładem: Najlepszym sposobem na nauczenie dzieci właściwych zachowań jest dawanie im dobrego przykładu. Uśmiechnij się do dziecka, powiedz „proszę” i „dziękuję”, pomóż podnieść zabawkę, która upadła na ziemię. Dzieci uczą się przez naśladowanie.
- Pamiętaj o swoim komforcie: Jeśli czujesz się niekomfortowo w danej sytuacji, nie musisz reagować. Zawsze możesz poprosić o pomoc inną osobę dorosłą lub opuścić miejsce, w którym dzieje się coś niepokojącego. Twoje samopoczucie jest ważne!
- Zaufaj intuicji: Jako matka masz w sobie wbudowany radar, który pozwala wyczuć, kiedy dziecko potrzebuje pomocy. Zaufaj swojej intuicji, ale działaj rozważnie.
To wcale nie jest takie proste, wiem.
Reagowanie na niegrzeczne dziecko, które nie jest nasze, to niełatwa sprawa. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, jak to robić. Każda sytuacja jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Najważniejsze to kierować się empatią, rozwagą i pamiętać o swoim własnym komforcie. Pamiętaj, że nie musisz przeżywać tego w samotności. Wiele mam boryka się z podobnymi rozterkami. Sama, jako mama Leny i Franka, wiem, że nie zawsze jest łatwo.
Jeżeli więc czujesz się zagubiona, pamiętaj, że nie musisz przechodzić przez to sama. Sięgnij po wiedzę, zaufaj intuicji i działaj w zgodzie ze sobą. Pamiętaj, że nawet małe gesty dobroci mogą zdziałać cuda.
Informacja: Pamiętaj, że nie jestem psychologiem. Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej porady. Jeśli masz wątpliwości dotyczące wychowania dziecka, skonsultuj się ze specjalistą.