Czy kieszonkowe naprawdę rozpieszcza? Rozprawiamy się z mitem!
Czy kiedykolwiek słyszałaś, że dzieci dostające kieszonkowe wyrastają na roszczeniowe osoby? Ten mit krąży od dawna, sama przyznam, że nieraz się nad tym zastanawiałam, szczególnie obserwując niektóre dzieciaki w parku. Ale czy naprawdę tak jest? Spójrzmy na to z bliska, bez zbędnego moralizowania, tylko z troską o dobro naszych pociech. Bo przecież każda z nas chce, by nasze dziecko wyrosło na mądrego, odpowiedzialnego człowieka, prawda? Rozumiem, że możesz się bać, że dajesz dziecku zły przykład, ale pamiętaj, że wszystko zależy od Twojego podejścia i tego, jak o tym rozmawiacie.
Kieszonkowe: Więcej niż „darmowa kasa”
Trochę historii: Skąd w ogóle pomysł na kieszonkowe?
Zastanawiałaś się kiedyś, skąd w ogóle wziął się pomysł na kieszonkowe? To nie jest wymysł naszych czasów! Już dawno temu rodzice dawali dzieciom drobne sumy na własne wydatki. Oczywiście, kiedyś te „własne wydatki” to były zupełnie inne rzeczy niż teraz – lizak, mała zabawka, a nie najnowszy model smartfona. Ale idea była ta sama: dać dziecku namiastkę dorosłości i nauczyć je podejmowania własnych decyzji. Ja pamiętam, jak dostawałam od babci 5 złotych na lody i czułam się jak milionerka! Dziś, kwoty są inne, ale cel pozostał ten sam.
Kieszonkowe w oczach dziecka: Nauka finansów w praktyce
Wyobraź sobie, że jesteś małym Jaśkiem, który dostaje co tydzień 20 złotych. Na początku wszystko wydaje się takie proste – kupię sobie ulubione autko! Ale po kilku tygodniach Jaś zaczyna rozumieć, że jak wyda wszystko od razu, to nie będzie miał na wymarzoną grę. I nagle okazuje się, że musi planować, odkładać, decydować, co jest dla niego ważniejsze. To jest właśnie ta cenna lekcja, której nie da się nauczyć z książek. To jest nauka finansów w praktyce, na własnej skórze.
Dlaczego warto dać dziecku szansę na zarządzanie własnymi pieniędzmi?
- Odpowiedzialność za własne decyzje
- Planowanie wydatków – ważna umiejętność na przyszłość
- Uczenie się wartości pieniądza
Dzięki kieszonkowemu Twoje dziecko uczy się odpowiedzialności za swoje decyzje. Widzi, że każda decyzja ma swoje konsekwencje. Uczy się też planowania wydatków, co jest niesamowicie ważną umiejętnością na przyszłość. I wreszcie, zaczyna rozumieć, że pieniądze nie rosną na drzewach, tylko trzeba je zarobić albo rozsądnie wykorzystać. To cenna lekcja, która zaprocentuje w dorosłym życiu.
Kieszonkowe a obowiązki domowe: Dylemat wielu rodziców
„Za darmo” czy „za coś”? Różne podejścia, różne efekty
No właśnie, dochodzimy do sedna sprawy. Dawać kieszonkowe za darmo, czy powiązać je z wykonywaniem obowiązków domowych? To pytanie nie daje spokoju wielu rodzicom. Bo jak to jest? Czy płacenie za posprzątanie pokoju nie nauczy dziecka, że za wszystko trzeba płacić? A może brak powiązania z obowiązkami sprawi, że dziecko nie będzie miało poczucia wartości pieniądza?
Argumenty za powiązaniem kieszonkowego z obowiązkami
- Kształtowanie poczucia obowiązku
- Wzmacnianie związku między pracą a wynagrodzeniem
Powiązanie kieszonkowego z obowiązkami ma swoje plusy. Przede wszystkim, kształtuje poczucie obowiązku. Dziecko widzi, że za wykonaną pracę dostaje wynagrodzenie. To wzmacnia związek między pracą a wynagrodzeniem, co jest ważne w dorosłym życiu. Jeśli Bianka umyje naczynia, to dostanie swoją tygodniową dawkę gotówki. Proste?
Argumenty przeciwko powiązaniu kieszonkowego z obowiązkami
- Obowiązki jako naturalna część życia rodzinnego
- Kieszonkowe jako wyraz miłości i zaufania
Z drugiej strony, obowiązki domowe powinny być naturalną częścią życia rodzinnego. Każdy z nas, dorosłych, sprząta, gotuje, zmywa, bo to po prostu trzeba zrobić, a nie za to, że dostanie za to pieniądze. Może więc warto traktować kieszonkowe jako wyraz miłości i zaufania? Jak coś, co należy się dziecku, niezależnie od tego, czy posprzątało swój pokój, czy nie?
Badanie PubMed: Supporting Children’s Initiative: Appreciating Family Contributions or Paying Children for Chores.
Wiesz co? Czytałam ostatnio ciekawe badanie na ten temat. Badanie „Supporting Children’s Initiative: Appreciating Family Contributions or Paying Children for Chores” opublikowane w PubMed porównywało podejście do kieszonkowego w rodzinach amerykańskich o meksykańskich korzeniach i rodzinach europejskich. Okazało się, że w tych pierwszych, kieszonkowe częściej traktowane było jako prezent, niezależny od obowiązków, co sprzyjało współpracy i poczuciu wspólnoty. W rodzinach europejskich częściej płacono za konkretne prace domowe. Czy to nie daje do myślenia? Może kluczem jest motywacja, a nie sztywne zasady? Może warto zastanowić się, co jest ważniejsze: żeby dziecko sprzątało, bo musi, czy żeby robiło to z chęcią i poczuciem, że pomaga rodzinie?
Płacić za oceny? Kwestia sporna!
A co powiesz na płacenie za dobre oceny? Temat rzeka! Jedni uważają, że to świetna motywacja, inni, że to przekupstwo. Ja osobiście jestem zwolenniczką motywacji wewnętrznej. Chcę, żeby mój syn uczył się dla siebie, dla wiedzy, a nie dla pieniędzy. Ale rozumiem, że w niektórych przypadkach, gdy dziecko ma problemy z nauką, taka forma „nagrody” może być pomocna.
Co na to psychologowie dziecięcy? O motywacji wewnętrznej i zewnętrznej
Psychologowie dziecięcy od lat spierają się o to, co jest lepsze: motywacja wewnętrzna czy zewnętrzna. Motywacja wewnętrzna to ta, która płynie z nas samych, z chęci rozwoju, z pasji, z ciekawości. Motywacja zewnętrzna to ta, która pochodzi z zewnątrz: nagrody, kary, pochwały, krytyka. I choć motywacja zewnętrzna może być skuteczna na krótką metę, to na dłuższą metę to motywacja wewnętrzna daje najlepsze efekty. Bo to ona sprawia, że dziecko uczy się z przyjemnością, a nie z przymusu.
Jak ustalali zasady kieszonkowego? Praktyczne wskazówki dla rodziców
Określ jasne zasady: Ile, za co i kiedy?
- Dostosuj kwotę do wieku i możliwości dziecka
- Ustal, na co dziecko może wydawać pieniądze
- Regularność to podstawa!
Ustalając zasady kieszonkowego, pamiętaj o kilku ważnych rzeczach. Po pierwsze, dostosuj kwotę do wieku i możliwości dziecka. Nie ma sensu dawać 6-latkowi 100 złotych tygodniowo, bo i tak nie będzie wiedział, co z nimi zrobić. Po drugie, ustal, na co dziecko może wydawać pieniądze. Czy może kupować słodycze, zabawki, czy musi odkładać na coś większego? Po trzecie, regularność to podstawa! Dziecko musi wiedzieć, że co tydzień, w określony dzień, dostanie swoją dawkę gotówki. To uczy odpowiedzialności i planowania.
Porozmawiaj z dzieckiem: Negocjacje i kompromisy
Nie traktuj ustalania zasad kieszonkowego jak dyktatury. Porozmawiaj z dzieckiem, zapytaj, ile ono by chciało dostawać, na co chciałoby wydawać pieniądze. Bądź otwarta na negocjacje i kompromisy. Pamiętaj, że to ma być Wasza wspólna decyzja.
Bądź konsekwentna: Dotrzymuj obietnic i egzekwuj zasady
Jeśli obiecałaś dziecku, że będzie dostawać 20 złotych tygodniowo, to dotrzymuj słowa. Nie odwołuj kieszonkowego za karę, bo to podważa zaufanie dziecka. Jeśli ustaliliście, że dziecko ma odkładać część pieniędzy na jakiś cel, to pilnuj, żeby to robiło. Konsekwencja to podstawa!
Pamiętaj, że dziecko ma prawo do błędu. Ma prawo wydać całe kieszonkowe na głupoty, ma prawo żałować swoich decyzji. To jest właśnie ta cenna lekcja, której nie da się nauczyć z książek. To jest nauka na własnych doświadczeniach. I wierz mi, te błędy z dzieciństwa, związane z kieszonkowym, mogą uchronić Twoje dziecko przed poważnymi błędami finansowymi w dorosłym życiu.
Badanie PubMed: Gender socialization of adolescents in the home: research and discussion.
Wiesz co jeszcze jest ciekawe? Badanie „Gender socialization of adolescents in the home: research and discussion” opublikowane w PubMed, wykazało, że dawanie kieszonkowego jest neutralne płciowo. Oznacza to, że rodzice traktują synów i córki równo w tej kwestii. To ważne, by wspierać finansową niezależność bez względu na płeć. Bo przecież dziewczynki też powinny umieć zarządzać swoimi pieniędzmi, prawda?
Kieszonkowe jako narzędzie terapeutyczne? Brzmi zaskakująco!
Badanie PubMed: The „REST” program: a new treatment system for the oppositional defiant adolescent.
Słyszałaś kiedyś, żeby kieszonkowe było narzędziem terapeutycznym? Brzmi zaskakująco, prawda? Ale jest takie badanie! W programie „REST” („The „REST” program: a new treatment system for the oppositional defiant adolescent”) opisanym w badaniu w PubMed, nastolatki z problemami wychowawczymi otrzymywały kieszonkowe w zamian za przestrzeganie zasad. Okazało się, że takie podejście przynosi lepsze efekty niż tradycyjna terapia! W ramach programu młodzież miała zapewnione jedynie jedzenie i schronienie, a za całą resztę musiała zapłacić sama, zarabiając na to właśnie poprzez przestrzeganie zasad. Rodzice zauważyli, że ich dzieci stały się szczęśliwsze, bardziej zrelaksowane i bliższe im. Czy to nie dowód na to, że odpowiednio skonstruowany system kieszonkowego może zdziałać cuda? Że może pomóc w kształtowaniu pozytywnych nawyków i relacji?
Podsumowując: Kieszonkowe – wróg czy przyjaciel?
Czy kieszonkowe musi być synonimem roszczeniowości? Absolutnie nie! Wszystko zależy od nas, rodziców. To my kształtujemy postawę naszych dzieci wobec pieniędzy. Dajmy im szansę na naukę, na popełnianie błędów, na samodzielne podejmowanie decyzji. Zaufajmy im, a zobaczymy, że kieszonkowe może być cennym narzędziem w wychowaniu odpowiedzialnych i zaradnych dorosłych. Zastanów się, jak wygląda to w Twojej rodzinie? Czy jest coś, co chciałabyś zmienić? Pamiętaj, nigdy nie jest za późno na wprowadzenie dobrych nawyków! Twoje dziecko uczy się od Ciebie, więc dawaj mu dobry przykład i pokaż, jak zarządzać pieniędzmi odpowiedzialnie.
Warto też pamiętać, że odpowiednie wsparcie w trudnych chwilach jest nieocenione, więc jeśli Twoje dziecko zmaga się z jakąkolwiek porażką, nie wahaj się szukać pomocy i wspólnie przepracować te trudne emocje.
Informujemy, że nasze materiały bazują na sprawdzonych badaniach naukowych. Poniżej znajdziesz wykorzystane publikacje:
- „Supporting Children’s Initiative: Appreciating Family Contributions or Paying Children for Chores.” – PubMed (2015).
- „Gender socialization of adolescents in the home: research and discussion.” – PubMed (1994).
- „The „REST” program: a new treatment system for the oppositional defiant adolescent.” – PubMed (1990).
Dokładamy wszelkich starań, by nasze informacje były rzetelne. Przeczytaj więcej o naszej polityce publikacji