Czy przeszłość naprawdę zostaje w przeszłości? O tym, jak dziecięce rany wpływają na Twoje rodzicielstwo.
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego w momentach, kiedy Twój maluszek urządza koncert na środku sklepu z zabawkami, a Ty czujesz, że zaraz wybuchniesz? Albo dlaczego, mimo szczerych chęci, ciężko Ci odpuścić perfekcjonizm i pozwolić swojemu dziecku na „małe” błędy? To, jak reagujemy na nasze pociechy, często ma swoje korzenie w naszym własnym dzieciństwie. Być może brzmi to jak truizm, ale prawda jest taka, że nieprzepracowane traumy z dzieciństwa potrafią rzutować na nasze macierzyństwo bardziej, niż byśmy chciały. Zaufaj mi, wiem, że to brzmi jak kolejna rzecz do „ogarnięcia” na liście zadań mamy, ale potraktuj to jako inwestycję w szczęście – Twoje i Twojego dziecka. Co o tym myślisz?
Dlaczego musimy wrócić do korzeni? Czyli o wpływie dziecięcych doświadczeń na Twoją rolę mamy.
Dziedziczenie traumy międzypokoleniowej: Wyobraź sobie, że Twoja babcia przeżyła wojnę, a Twoja mama dorastała w domu pełnym lęku i niepewności. Te doświadczenia, nawet jeśli nie są werbalizowane, przechodzą z pokolenia na pokolenie, wpływając na sposób, w jaki postrzegamy świat i wychowujemy dzieci. To tak, jakbyśmy nosili w sobie genetyczny bagaż emocjonalny. To nie jest kwestia winy, ale zrozumienia, że mamy szansę przerwać ten cykl. Ta koncepcja mówi o tym, że nieprzepracowane trudne doświadczenia rodziców mogą odciskać piętno na kolejnych pokoleniach, wpływając na ich zdrowie emocjonalne i zachowanie.
Automatyczne reakcje i schematy: Pamiętasz, jak mama krzyczała, gdy zbiłaś wazon? Teraz, kiedy Twoja córka Bianka niechcący wyleje sok, czujesz niekontrolowaną złość. To właśnie automatyczne reakcje. Nasz mózg uczy się pewnych schematów zachowań w dzieciństwie i odtwarza je w dorosłym życiu, często bez naszej świadomej kontroli. Kiedy jesteśmy zestresowani, te schematy wracają, wpływając na nasze reakcje wobec dziecka. Przykładowo, jeśli jako dziecko doświadczałaś emocjonalnego zaniedbania, możesz mieć trudności z okazywaniem uczuć swojemu synkowi Tymkowi, nawet jeśli bardzo go kochasz.
Budowanie bezpiecznej więzi: Bezpieczna więź z dzieckiem to fundament jego rozwoju. Dziecko, które czuje się kochane, akceptowane i rozumiane, ma większe szanse na rozwinięcie zdrowej samooceny i umiejętności radzenia sobie z trudnościami. Jeśli jednak borykasz się z nieprzepracowanymi traumami, budowanie takiej więzi może być utrudnione. Twoje lęki i niepewności mogą utrudniać Ci pełne zaangażowanie w relację z dzieckiem. Praca nad sobą i nad przepracowaniem traum pozwala stworzyć przestrzeń dla prawdziwej, głębokiej relacji.
Dlaczego warto to zrobić DLA siebie? Zastanów się, ile energii tracisz, tłumiąc swoje emocje i walcząc z wewnętrznymi demonami. Praca nad sobą to nie tylko inwestycja w przyszłość Twojego dziecka, ale przede wszystkim w Twoje własne szczęście i spokój ducha. To szansa na odzyskanie kontroli nad swoim życiem i na budowanie relacji opartych na miłości i akceptacji, a nie na lęku i schematach. To Ty zasługujesz na to, by żyć pełnią życia, bez ciężaru przeszłości.
Jak to wygląda na co dzień? Dziecko jak lustro – czyli o codziennych wyzwaniach i rozwiązaniach.
Wyzwalacze emocjonalne: Każda z nas ma swoje „guziki”, które ktoś nieświadomie wciska. Dla jednej mamy będzie to płacz dziecka, dla innej bałagan w pokoju. Te wyzwalacze często są związane z naszymi przeszłymi doświadczeniami. Na przykład, jeśli w dzieciństwie byłaś karana za okazywanie emocji, teraz możesz czuć się niekomfortowo, gdy Twoja córeczka Laura głośno wyraża swoje niezadowolenie. Najważniejsze to zidentyfikować te sytuacje i nauczyć się reagować na nie w sposób świadomy i konstruktywny.
Reakcje zamiast odpowiedzi: Często pod wpływem stresu reagujemy automatycznie, zamiast zastanowić się, czego tak naprawdę potrzebuje nasze dziecko. Zamiast krzyczeć „Natychmiast to posprzątaj!”, spróbuj zrozumieć, dlaczego Tymon rozrzucił klocki po całym pokoju. Może potrzebuje Twojej uwagi, a może czuje się sfrustrowany brakiem umiejętności zbudowania wieży. Świadome reagowanie wymaga od nas zatrzymania się na chwilę, wzięcia głębokiego oddechu i spojrzenia na sytuację z perspektywy dziecka.
Utrudnione budowanie relacji: Nieprzepracowane traumy z dzieciństwa mogą utrudniać budowanie relacji nie tylko z dzieckiem, ale również z partnerem. Konflikty i nieporozumienia w związku często mają swoje korzenie w nieświadomych schematach zachowań. Jeśli czujesz, że trudno Ci zaufać swojemu partnerowi lub masz trudności z komunikacją, warto zastanowić się, czy nie wiąże się to z Twoimi przeszłymi doświadczeniami. A relacja z partnerem, jak wiemy, ma ogromny wpływ na samopoczucie i rozwój dziecka. Badania pokazują, że dzieci wychowywane w domach, gdzie panuje harmonia i wsparcie, są bardziej odporne na stres i mają lepsze wyniki w nauce.
Badania podkreślają również znaczenie zdrowia psychicznego rodziców dla ogólnego dobrostanu rodziny. W badaniu Keyes (2002) opublikowanym w *Journal of Health and Social Behavior* wykazano, że rodzice, którzy doświadczają dobrostanu psychicznego („flourishing”), mają większe prawdopodobieństwo wychowywania dzieci, które również charakteryzują się dobrym zdrowiem psychicznym. To badanie sugeruje, że dbanie o własne zdrowie psychiczne to nie egoizm, ale inwestycja w przyszłość swoich dzieci. Praktyczny wniosek? Mama, która czuje się dobrze, daje dziecku to, co najlepsze.
Inne badanie, Felitti i in. (1998) opublikowane w *American Journal of Preventive Medicine*, analizowało wpływ negatywnych doświadczeń z dzieciństwa na zdrowie i zachowanie w dorosłości. Wyniki pokazały, że osoby, które doświadczyły w dzieciństwie przemocy, zaniedbania lub dysfunkcji w rodzinie, mają większe ryzyko problemów zdrowotnych, takich jak choroby serca, depresja i uzależnienia. To badanie podkreśla, jak ważne jest przepracowanie traum z dzieciństwa, aby uniknąć przenoszenia ich na kolejne pokolenia. Konkretny wniosek: jeśli w Twojej przeszłości było ciężko, zadbaj o siebie, żeby Twoje dzieci miały lżejszy start.
Krok po kroku do uzdrowienia: Poradnik dla początkujących mam (i tych, które chcą się dokopać głębiej).
Akceptacja i samoświadomość: Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że przeszłość ma wpływ na teraźniejszość. Nie chodzi o obwinianie rodziców czy rozpamiętywanie krzywd, ale o zrozumienie, że pewne schematy zachowań wynikają z Twoich doświadczeń. Zaakceptuj swoje emocje, nawet te trudne i bolesne. Pozwól sobie na smutek, złość, żal. Przypomnij sobie, że jesteś człowiekiem i masz prawo do uczuć.
Profesjonalna pomoc: Nie bój się szukać pomocy terapeuty. To nie wstyd, a dowód na to, że dbasz o siebie i swoje dziecko. Terapia może pomóc Ci w przepracowaniu traum, zrozumieniu swoich schematów zachowań i nauczeniu się nowych, zdrowszych sposobów reagowania. Istnieje wiele rodzajów terapii, takich jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), terapia EMDR (Eye Movement Desensitization and Reprocessing) czy terapia psychodynamiczna. Wybierz tę, która najlepiej odpowiada Twoim potrzebom.
Budowanie sieci wsparcia: Rozmawiaj z innymi kobietami, mamami, przyjaciółkami. Dziel się swoimi doświadczeniami i słuchaj ich historii. Wspólnota doświadczeń daje poczucie przynależności i zrozumienia. Możesz również dołączyć do grupy wsparcia dla rodziców, gdzie będziesz mogła podzielić się swoimi trudnościami i otrzymać wsparcie od osób, które rozumieją, przez co przechodzisz.
Self-care: Dbanie o siebie to nie luksus, ale konieczność. Znajdź czas na to, co sprawia Ci przyjemność i relaksuje. Może to być gorąca kąpiel, spacer po lesie, czytanie książki, słuchanie muzyki, medytacja czy joga. Miej na uwadze, że mama, która dba o siebie, ma więcej energii i cierpliwości dla swojego dziecka. Małe gesty troski o siebie mogą zdziałać cuda. Może to być nawet 15 minut z kubkiem ciepłej herbaty i ulubioną książką.
Małe kroki, wielkie zmiany: Nie musisz od razu zmieniać całego swojego życia. Zacznij od małych kroków. Codziennie rób jedną rzecz, która sprawia Ci przyjemność i relaksuje. Miej na uwadze, że każda zmiana zaczyna się od jednego kroku. Bądź dla siebie wyrozumiała i cierpliwa. Daj sobie czas na uzdrowienie. I pamiętaj, że wiele mam przechodzi przez podobne trudności.
Czas na zmiany! Nie czekaj, zacznij już dziś – dla siebie i dla Twojego dziecka.
Czy czujesz, że to wszystko jawi się jako góra nie do zdobycia? Spokojnie, nie musisz wspinać się na Mount Everest od razu. Miej na uwadze, że robisz to nie tylko dla swojego dziecka, ale przede wszystkim dla siebie. Uzdrowienie z przeszłości to najcenniejszy prezent, jaki możesz sobie podarować. To inwestycja w spokojniejsze, bardziej radosne i pełne miłości jutro. Co Ty na to? Gotowa podjąć to wyzwanie? Wierzę w Ciebie!
Informacja: Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji psychologicznej. W przypadku problemów emocjonalnych zalecamy skonsultowanie się z wykwalifikowanym terapeutą.
Wykorzystane publikacje:
- Keyes, C. L. M. (2002). The mental health continuum: From languishing to flourishing in life. *Journal of Health and Social Behavior, 43*(2), 207–222.
- Felitti, V. J., Anda, R. F., Nordenberg, D., Williamson, D. F., Spitz, A. M., Edwards, V., … & Marks, J. S. (1998). Relationship of childhood abuse and household dysfunction to many of the leading causes of death in adults. *American Journal of Preventive Medicine, 14*(4), 245-258.