Macierzyństwo bez tajemnic: czego żałuję i jak to naprawić?

Macierzyństwo bez tajemnic: czego żałuję i jak to naprawić?

Spojrzenie wstecz: Czego żałuję w swoim macierzyństwie? Refleksja nad błędami i niewykorzystanymi szansami.

Pamiętacie ten moment, kiedy wydaje wam się, że macie wszystko pod kontrolą? Że ogarniacie macierzyństwo, pracę, dom i jeszcze znajdujecie czas na manicure? Ja też nie! Ale swego czasu, na fali macierzyńskiego entuzjazmu, zapisałam Antka na dodatkowe zajęcia z robotyki. Super sprawa, rozwój kreatywności, przyszłościowe umiejętności – same plusy. Tylko, że zajęcia były w sobotę rano. Sobota rano, rozumiecie? Po całym tygodniu w korpo, kiedy marzę tylko o tym, żeby w końcu się wyspać, miałam zrywać się o 7 rano, żeby zawieźć syna na roboty. No i stało się. Zaspałam. Nie tak zwyczajnie, tylko tak, że obudziłam się o 11:30. Telefon dzwonił jak szalony, Antek stał nade mną z miną, jakby właśnie zobaczył ducha, a ja… No cóż, ja byłam w głębokim letargu. „Mamo, miałem robotykę!” – usłyszałam z wyrzutem. Wtedy myślałam, że jestem jak wariatka, która kompletnie nie radzi sobie z życiem. Teraz wiem, że to po prostu kolejny dzień w życiu samotnej matki.

Kawa z Agnieszką: Od czego by tu zacząć te żale?

Antka i Wiktorię dzieli pięć lat. Niby niedużo, ale to zupełnie inne światy. Z Antkiem byłam tą „świadomą mamą”, która czyta książki o wychowaniu, chodzi na warsztaty i kupuje tylko ekologiczne zabawki. Z Wiktorią… No cóż, z Wiktorią staram się przeżyć każdy dzień. I wiecie co? To wcale nie oznacza, że ją kocham mniej! Po prostu życie z dwójką dzieci i pracą w korpo to nieustanny survival. A jeśli do tego dodamy jeszcze presję bycia idealną mamą, to już w ogóle można zwariować. Dlatego właśnie dzisiaj o tym rozprawiam. Bo czasem trzeba ponarzekać, no sorry. Ale przede wszystkim wyciągnąć wnioski, żeby nie oszaleć i nie skończyć z etykietką „matki, która zawiodła”.

Perfekcyjna Pani Domu? Chyba w Matrixie!

Znacie ten moment, kiedy przeglądacie Instagrama i widzicie te wszystkie „idealne” mamy? Uśmiechnięte, wyspane, z dziećmi, które zawsze są czyste i grzeczne. I nagle zaczynacie się zastanawiać, co z wami jest nie tak? Dlaczego wasze dziecko właśnie rysuje po ścianie, a wy macie na sobie dres od trzech dni? No właśnie. Presja bycia idealną mamą to coś, co urywa głowę niejednej z nas. Social media, reklamy, a nawet własne wyobrażenia – wszystko to tworzy obraz matki Polki, która jest bohaterką, która wszystko ogarnia. A potem idzie w kąt popłakać. Dlatego właśnie czas obalić ten mit! Przepis na luz? Odpuścić i przestać się porównywać. Wierzcie mi, pomaga.

Ten jeden raz, kiedy… największe porażki macierzyńskie z życia wzięte

  • „Antoś, nie wkładaj kamieni do nosa!” – czyli o braku cierpliwości i wybuchach złości. Kto z nas nigdy nie krzyknął na dziecko, niech pierwszy rzuci pieluchą!
  • Wiktoria i czekolada na ścianie, czyli o kompromisach i wybieraniu bitew. Serio, czy naprawdę warto się kłócić o każdą plamę?
  • Żałoba po nieprzespanych nocach: „Kiedy ja się, do cholery, wyśpię?!” – to pytanie zadaje sobie chyba każda mama.
  • Afera pieluchowa, czyli porażki w nauce samodzielności. No sorry, ale czasem po prostu nie mam siły na kolejną zmianę prześcieradła o 3 w nocy.
  • Balans między pracą a dziećmi – misja niemożliwa? Jak się nie wypalić i nie oszaleć. To chyba największe wyzwanie każdego samotnego rodzica pracującego w korporacji.

Czego najbardziej żałuję? No dobra, przyznaję się…

Najbardziej żałuję tego, że za mało czasu poświęciłam Antkowi i Wiktorii „jeden na jeden”. Zawsze coś stało na przeszkodzie: praca, obowiązki domowe, zmęczenie. A dzieci rosną tak szybko… Za dużo było też stresu i krzyków, a za mało śmiechu i zabawy. Za bardzo przejmowałam się opinią innych, zamiast słuchać swojego instynktu macierzyńskiego. I, co tu dużo mówić, za rzadko mówiłam „kocham”. Ale wiecie co? Przeszłość to przeszłość. Teraz staram się to naprawić.

Spokojnie, to nie koniec świata! Jak wyjść z dołka i zacząć od nowa?

“Time-in” zamiast “time-out”: co to takiego i dlaczego działa lepiej? Zamiast karać dziecko za złe zachowanie, spróbujcie spędzić z nim chwilę czasu, porozmawiać, zrozumieć, co się stało. To naprawdę działa! Jak rozmawiać z dziećmi o emocjach i uczyć je radzenia sobie ze złością? To podstawa! Dzieci też mają prawo do złości, smutku i frustracji. Ważne, żeby wiedziały, jak sobie z tym radzić w zdrowy sposób. Budowanie więzi przez zabawę: proste pomysły na spędzanie czasu razem, bez telewizora i komputera. Planszówki, spacery, wspólne gotowanie – to wszystko zbliża i tworzy piękne wspomnienia. Dbanie o siebie: dlaczego „me time” to nie egoizm, tylko konieczność. Serio, drogie mamy, jeśli same nie zadbacie o siebie, to nie będziecie miały siły dbać o innych. „Odpuść, Aga, odpuść!” – czyli o akceptacji niedoskonałości i cieszeniu się małymi rzeczami. No sorry, ideałów nie ma i czasem po prostu trzeba odpuścić.

Lekcja od życia: Jak nie powtarzać błędów? Praktyczne wskazówki dla przyszłych i obecnych mam

  • Planowanie czasu: jak ogarnąć wszystko, nie tracąc zdrowia psychicznego? Zapisujcie wszystko w kalendarzu, ustawiajcie alarmy, korzystajcie z aplikacji. To naprawdę pomaga!
  • Delegowanie zadań: poproś o pomoc partnera, rodzinę, przyjaciół. Nie musisz robić wszystkiego sama!
  • Ustalanie priorytetów: co jest naprawdę ważne, a co może poczekać? Nie trać czasu na rzeczy, które nie mają znaczenia.
  • Słuchanie intuicji: zaufaj swojemu wewnętrznemu głosowi, on wie najlepiej.
  • Pamiętaj, że każde dziecko jest inne: to, co działało z Antkiem, niekoniecznie sprawdzi się z Wiktorią.

Co podpowiadają badania? „Regret” to nie tylko nasza fantazja!

Macierzyństwo to nie tylko cukierkowa idylla, co potwierdzają również badania. Badanie PMC z 2021 roku, zatytułowane „How many parents regret having children and how it is linked to their mental health”, analizowało, jak wielu rodziców żałuje posiadania dzieci i jak to wpływa na ich zdrowie psychiczne. Badanie to, choć nie podaje konkretnych liczb, wskazuje, że żal rodzicielski istnieje i może być powiązany z problemami natury psychicznej. Co to oznacza dla nas? To, że czasem możesz czuć się przytłoczona, zmęczona i sfrustrowana, i to jest normalne. Ważne, by szukać wsparcia i nie dusić tego w sobie.

Na przekór wszystkiemu, nie trać nadziei!

Macierzyństwo to rollercoaster: raz góra, raz dół. Ale wiecie co? Warto jechać! Każda mama ma swoje lepsze i gorsze dni. Nie jesteś odosobniona w swoich trudnościach! Nie zadręczaj się poczuciem winy, zamiast tego, doceń siebie i swoje dzieci. I pamiętaj: jutro też jest dzień. Może uda się przespać całą noc. A może… sama nie wiem, co może się udać, ale bądźmy dobrej myśli! Samotne rodzicielstwo to wyzwanie, ale też ogromna siła.

Jeśli czujesz się osamotniona, przeczytaj nasz artykuł o tym, jak budować samotnym macierzyństwie i bliskości.

Zastanawiasz się, jak nie stracić przyjaciół w macierzyństwie? Sprawdź nasze porady!

Zależy nam na tym, aby nasze treści były rzetelne i oparte na wiedzy naukowej. Poniżej zamieszczamy spis publikacji, które posłużyły nam do stworzenia tego materiału:

  • „How many parents regret having children and how it is linked to their mental health”PMC (2021).
  • „Developing a Motherhood regret scale: An examination of reliability and validity”MedRxiv (2024).

Głęboko cenimy rzetelność naszych informacji, dlatego pod tym adresem możesz dowiedzieć się więcej o naszej polityce publikacji

Agnieszka Jaworek
Blogerka, mama na pełen etat

Hejka Mamuśki! Mam na imię Agnieszka i jestem mamą na pełen etat – ogarniam codzienność w duecie z moją energiczną dwójką: Wiktorią - małą królową kreatywnych katastrof, i Antkiem (9 lat), ekspertem od klocków LEGO i niekończących się pytań. Na ABC Mamy dzielę się moją codzienną przygodą – tą pełną śmiechu, chaosu, ale i wzruszeń. Piszę o tym, jak to jest być samotną mamą, która czasem balansuje na linie, a czasem po prostu śmieje się z tego, co przynosi życie.

0
Would love your thoughts, please comment.x