Mama na emigracji? Babcia na Skype! Poradnik jak ogarnąć tęsknotę

Mama na emigracji? Babcia na Skype! Poradnik jak ogarnąć tęsknotę

Mama na emigracji, babcia na Skype – da się to ogarnąć?!

  • Ten rollercoaster emocji, czyli o tęsknocie słów kilka. Jak sobie z nią radzić, żeby nie zwariować? (No sorry, ale to ważne!)
  • Dzieciaki i rozłąka – co im siedzi w głowie? Jak im tłumaczyć, że mama/tata w Londynie nie znaczy, że zapomniała o nich?
  • Gadżety, apki i inne cuda techniki – czyli jak Skype, WhatsApp i Instagram pomagają (a czasem dobijają).

Ten rollercoaster emocji, czyli o tęsknocie słów kilka. Jak sobie z nią radzić, żeby nie zwariować? (No sorry, ale to ważne!)

Oj, tęsknota za rodziną to potwór, który potrafi dopaść znienacka. Niby siedzisz sobie w tej swojej Anglii, niby wszystko gra, ale nagle, ni z tego ni z owego, nachodzi Cię ochota, żeby rzucić wszystko i teleportować się na niedzielny obiad do babci. Znacie to uczucie? No właśnie! Ale co robić, żeby nie dać się zwariować?

Przede wszystkim – zaakceptuj, że tęsknota jest normalna. To nie znaczy, że jesteś słaba albo że źle wybrałaś. To po prostu dowód na to, że masz bliskich, których kochasz. A jak już zaakceptujesz, to możesz zacząć działać. Jak wariatka? Może trochę. Ale kto powiedział, że bycie mamą to spacer po parku?

Spróbuj tego:

  • Zaplanuj regularne rozmowy z bliskimi. Ustal konkretne dni i godziny, żeby nikt nie marudził, że zawsze dzwonisz w najmniej odpowiednim momencie. Włącz kamerkę! Widok uśmiechniętej twarzy babci to najlepszy antydepresant, no nie?
  • Znajdź sobie babską ekipę na emigracji. Pogaduchy z innymi mamami, które przechodzą przez to samo, potrafią zdziałać cuda. Możecie razem ponarzekać, powymieniać się przepisami na polskie ciasta i pośmiać się z tego, jak to jest być Polką w obcym kraju. Warto poszukać swojego plemienia, tak jak piszemy o tym w artykule jak znaleźć swoje plemię na obczyźnie.

Dzieciaki i rozłąka – co im siedzi w głowie? Jak im tłumaczyć, że mama/tata w Londynie nie znaczy, że zapomniała o nich?

No dobra, my dorośli to jeszcze jakoś rozumiemy, że mama na emigracji to nie koniec świata. Ale co mają powiedzieć dzieciaki? Dla nich rozłąka z dziadkami, kuzynami i przyjaciółmi to poważna sprawa. Jak im wytłumaczyć, że mama/tata nie zniknęła, tylko pracuje w innym kraju?

Psycholog dziecięcy, dr Ewa Majewska, podkreśla, że kluczem jest szczerość i otwarte rozmowy. „Dzieci potrzebują wiedzieć, co się dzieje i dlaczego. Unikanie tematu tylko potęguje ich lęk i niepewność.” (Dr Ewa Majewska, *Psychologia Dziecięca: Rozwój i Relacje*, PWN, 2018).

Polecamy:

  • Rozmawiaj z dziećmi o emigracji w prosty i zrozumiały sposób. Używaj obrazowych porównań, np. „Mama pojechała do Anglii, żeby zarobić pieniążki na nowe klocki dla Ciebie”.
  • Organizuj regularne spotkania online z dziadkami i kuzynami. Niech dzieciaki opowiadają o swoich sprawach, pokazują rysunki i wspólnie grają w gry. To buduje poczucie bliskości i przynależności.
  • Pamiętaj o małych gestach. Wyślij dziecku kartkę pocztową z Londynu, przywieź mu z podróży drobny upominek. To pokazuje, że o nim pamiętasz i że Ci na nim zależy.

Babcia i dziadek na odległość – jak podtrzymać więzi?

  • Skype to nie wszystko! Kreatywne pomysły na wirtualne randki z dziadkami, czyli co robić, żeby nie skończyło się na „No cześć, babciu, wszystko ok”.
  • Wysyłamy paczki! Bo nic tak nie zbliża jak kartka na Dzień Dziadka albo własnoręcznie narysowany obrazek od wnuczki.
  • Psycholog radzi: Jak często i w jaki sposób rozmawiać z dziećmi o dziadkach, żeby czuły się blisko?

Skype to nie wszystko! Kreatywne pomysły na wirtualne randki z dziadkami, czyli co robić, żeby nie skończyło się na „No cześć, babciu, wszystko ok”.

No dobra, Skype to podstawa, ale umówmy się – po pięciu minutach rozmowy dzieciaki zaczynają się wiercić, a babcia pyta po raz setny, czy Antek zjadł już obiadek. Jak sprawić, żeby te wirtualne spotkania były naprawdę fajne?

Mam kilka pomysłów, które przetestowałam na własnej skórze:

  • Wspólne oglądanie bajek przez Skype. Włączacie tę samą bajkę i oglądacie ją razem, komentując na bieżąco. Możecie nawet zrobić sobie popcorn i udawać, że jesteście w kinie.
  • Granie w gry online. Istnieje mnóstwo gier, w które można grać razem przez internet. Wybierzcie coś prostego i zabawnego, co sprawi radość zarówno dzieciakom, jak i dziadkom.
  • Wspólne gotowanie przez Skype. Dziadek może pokazywać wnuczce, jak zrobić najlepsze na świecie naleśniki, a babcia może uczyć wnuczka, jak lepić pierogi. To świetny sposób na spędzenie czasu razem i przekazanie rodzinnych tradycji.

Wysyłamy paczki! Bo nic tak nie zbliża jak kartka na Dzień Dziadka albo własnoręcznie narysowany obrazek od wnuczki.

W dobie internetu zapominamy czasem o starych, dobrych metodach na podtrzymywanie relacji. A nic tak nie cieszy jak własnoręcznie narysowany obrazek od wnuczki albo kartka na Dzień Dziadka. To niby takie małe rzeczy, ale dla dzieciaków i dziadków mają ogromne znaczenie.

Sprawdź:

  • Wysyłajcie regularnie paczki z drobnymi upominkami. Nie musi to być nic drogiego. Ważne, żeby było to coś, co przypomni o Was i wywoła uśmiech na twarzy.
  • Organizujcie wymianę listów. Niech dzieciaki piszą listy do dziadków, a dziadkowie niech odpisują. To świetny sposób na ćwiczenie pisania i wyrażanie uczuć.
  • Wyślijcie kalendarz ze zdjęciami rodziny. Dziadkowie będą mogli codziennie patrzeć na twarze swoich wnuków i czuć się bliżej nich.

Psycholog radzi: Jak często i w jaki sposób rozmawiać z dziećmi o dziadkach, żeby czuły się blisko?

Dr. Agnieszka Szymańska, specjalistka od psychologii dziecięcej, podkreśla, że regularność i jakość rozmów z dziećmi o dziadkach mają kluczowe znaczenie. „Dzieci potrzebują czuć, że dziadkowie są obecni w ich życiu, nawet jeśli fizycznie ich nie widzą. Ważne jest, aby rozmawiać o nich pozytywnie, opowiadać o wspólnych wspomnieniach i planować przyszłe spotkania.”

  • 💡Rada 1: Wspólne oglądanie zdjęć i filmów – „O, popatrz, jak babcia tańczyła na Twoim weselu!”. To doskonały sposób na przywołanie wspomnień i pokazanie dzieciom, jak ważną rolę odgrywają dziadkowie w rodzinie.
  • 💡Rada 2: Czytanie książek o relacjach rodzinnych – idealny pretekst do rozmowy o uczuciach. Wybierzcie książkę, która porusza temat relacji dziadków z wnukami i porozmawiajcie o tym, co czują bohaterowie. Możecie też poprosić dziadków, żeby przeczytali bajkę przez Skype.
  • 💡Rada 3: Pedagog doradza: Jak włączyć dziadków w codzienne życie wnuków na odległość? Dziadkowie mogą czytać bajki przez Skype, pomagać w odrabianiu lekcji (online oczywiście!) lub po prostu opowiadać o swoim dniu. To buduje poczucie bliskości i przynależności.

Korpo, dzieci i tęsknota – czyli jak ja to ogarniam (mniej więcej)

  • Organizacja, planowanie i kalendarz – Twoi najlepsi przyjaciele. Serio!
  • Self-care – bo mama, która ledwo zipie, nikomu nie pomoże. (Kawa, wino, serial – co kto lubi).
  • Delegowanie zadań – nie musisz wszystkiego robić sama! Babcia na Skype może pomóc w odrabianiu lekcji, a koleżanka z pracy podrzuci Ci obiad.
  • Nie jestem idealna i wcale nie muszę być! (Spokojnie, nikt nie jest).

Organizacja, planowanie i kalendarz – Twoi najlepsi przyjaciele. Serio!

Jak pogodzić pracę w korpo, samotne macierzyństwo i tęsknotę za rodziną? Odpowiedź jest prosta: organizacja, planowanie i kalendarz. Bez tego ani rusz! Ja wiem, że brzmi to strasznie nudno i korporacyjnie, ale uwierzcie mi, to naprawdę działa.

Zacznij od tego, żeby wszystko spisać. Godziny pracy, zajęcia Antka i Wiktorii, wizyty u lekarza, spotkania z przyjaciółmi, a nawet czas na relaks. Wszystko! A potem poukładaj to w logiczną całość. Możesz użyć kalendarza w telefonie, tradycyjnego kalendarza papierowego albo specjalnej aplikacji do planowania. Co kto lubi. Ważne, żebyś miała wszystko w jednym miejscu i żebyś mogła do tego łatwo zajrzeć.

Self-care – bo mama, która ledwo zipie, nikomu nie pomoże. (Kawa, wino, serial – co kto lubi).

Pamiętaj, że nie jesteś robotem. Musisz znaleźć czas dla siebie, żeby naładować baterie i odetchnąć od codziennego zgiełku. Inaczej skończysz jak wariatka. Serio.

Self-care to nie musi być nic skomplikowanego. Wystarczy, że znajdziesz 15 minut dziennie na coś, co sprawia Ci przyjemność. Może to być kawa w samotności, lektura ulubionej książki, spacer po parku albo odcinek ulubionego serialu. Ważne, żebyś w tym czasie robiła tylko to, co lubisz i żebyś nie myślała o niczym innym. A jak już dzieciaki pójdą spać, to możesz sobie włączyć ulubioną muzykę, zapalić świeczki i wypić lampkę wina. No sorry, ale należy Ci się!

Delegowanie zadań – nie musisz wszystkiego robić sama! Babcia na Skype może pomóc w odrabianiu lekcji, a koleżanka z pracy podrzuci Ci obiad.

Nie bój się prosić o pomoc. Serio, nie musisz wszystkiego robić sama. Babcia na Skype może pomóc w odrabianiu lekcji, a koleżanka z pracy może podrzucić Ci obiad. A jeśli masz możliwość, to wynajmij opiekunkę do dzieci albo sprzątaczkę. To nie wstyd! To inwestycja w Twoje zdrowie psychiczne i fizyczne.

Pamiętaj, że nie musisz być superbohaterką. Jesteś tylko człowiekiem. I masz prawo do odpoczynku i pomocy.

Nie jestem idealna i wcale nie muszę być! (Spokojnie, nikt nie jest).

To chyba najważniejsza lekcja, jaką wyciągnęłam z życia na emigracji. Nie musisz być idealna. Nie musisz mieć zawsze posprzątanego mieszkania, ugotowanego obiadu i uśmiechniętych dzieci. Czasem po prostu masz prawo do tego, żeby usiąść na kanapie z kubkiem herbaty i powiedzieć „Dziś nic nie robię”. I wiesz co? Świat się od tego nie zawali.

Emigracja a tożsamość dziecka – jak wspierać jego polskość?

  • Polskie książki, bajki i piosenki – niech Antek śpiewa „Wlazł kotek na płotek” na całe gardło!
  • Polskie święta i tradycje – pierogi na Boże Narodzenie to mus!
  • Kontakt z rówieśnikami z Polski – online lub offline, ważne, żeby mieli wspólny język (i zainteresowania).

Polskie książki, bajki i piosenki – niech Antek śpiewa „Wlazł kotek na płotek” na całe gardło!

Dzieci emigracja to wyzwanie, ale też szansa na wychowanie dziecka w dwukulturowym środowisku. Jak wspierać polskość dziecka, mieszkając za granicą? Przede wszystkim, nie rezygnuj z polskiego języka w domu. Czytaj dzieciom polskie książki, śpiewaj polskie piosenki i oglądajcie razem polskie bajki. Niech Antek śpiewa „Wlazł kotek na płotek” na całe gardło! To buduje poczucie przynależności i pozwala dziecku utożsamiać się z polską kulturą. Warto zadbać o to, by wspierać dwujęzyczność u dziecka.

Polskie święta i tradycje – pierogi na Boże Narodzenie to mus!

Pamiętaj o polskich świętach i tradycjach. Pierogi na Boże Narodzenie to mus! A na Wielkanoc malowanie jajek i święcenie koszyczka. To nie tylko świetna zabawa, ale też okazja do przekazania dzieciom wiedzy o polskiej kulturze i historii. Możecie też wspólnie przygotowywać tradycyjne polskie potrawy, uczyć się polskich wierszy i kolęd.

Kontakt z rówieśnikami z Polski – online lub offline, ważne, żeby mieli wspólny język (i zainteresowania).

Zadbaj o to, żeby Twoje dziecko miało kontakt z rówieśnikami z Polski. Możecie zapisać dziecko na zajęcia języka polskiego, do polskiej szkoły sobotniej albo na kolonie letnie w Polsce. Możecie też organizować spotkania z innymi polskimi rodzinami na emigracji. Ważne, żeby dziecko miało możliwość rozmawiania po polsku, bawienia się z polskimi dziećmi i nawiązywania przyjaźni.

I co teraz? Garść ciepłych słów na koniec

  • Miej świadomość, że nie jesteś w tym osamotniona! Inne mamy na emigracji też walczą z tęsknotą i logistyką.
  • Bądź dla siebie dobra – zasługujesz na odpoczynek i chwilę wytchnienia.
  • Twoja obecność, nawet wirtualna, jest dla nich bezcenna.

Miej świadomość, że nie jesteś w tym osamotniona w tych zmaganiach. Wiele mam boryka się z podobnymi trudnościami. Poszukuj wsparcia w grupach na Facebooku, na forach internetowych albo wśród znajomych. Podziel się swoimi troskami i posłuchaj, jak radzą sobie inne mamy. Razem raźniej! Warto też przeczytać o stresie akulturacyjnym i sposobach radzenia sobie z nim.

Twoja obecność, nawet ta wirtualna, jest dla nich bezcenna. Dzieciaki potrzebują Cię, nawet jeśli mieszkasz daleko. Rozmawiaj z nimi, baw się z nimi, wspieraj ich w trudnych chwilach. Pokaż im, że jesteś, nawet jeśli nie możesz być obok. I pamiętaj, że Twoja miłość jest najważniejsza. A teraz, dziewczyny, kawa w dłoń i lecimy dalej! Bo życie toczy się dalej, no nie?

Informacja: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji z psychologiem lub pedagogiem.

Agnieszka Jaworek
Blogerka, mama na pełen etat

Hejka Mamuśki! Mam na imię Agnieszka i jestem mamą na pełen etat – ogarniam codzienność w duecie z moją energiczną dwójką: Wiktorią - małą królową kreatywnych katastrof, i Antkiem (9 lat), ekspertem od klocków LEGO i niekończących się pytań. Na ABC Mamy dzielę się moją codzienną przygodą – tą pełną śmiechu, chaosu, ale i wzruszeń. Piszę o tym, jak to jest być samotną mamą, która czasem balansuje na linie, a czasem po prostu śmieje się z tego, co przynosi życie.

0
Would love your thoughts, please comment.x