Po porodzie: Ciesz się każdą chwilą – toksyczny optymizm i presja szczęścia
W dzisiejszych czasach, zwłaszcza w dobie mediów społecznościowych, w których króluje wyidealizowany obraz macierzyństwa, łatwo wpaść w pułapkę nieustannej radości. Ale halo! Macierzyństwo to nie tylko słodkie buziaki i uśmiechy, to też góra prania, nieprzespane noce i chwile zwątpienia. Dlatego dzisiaj porozmawiamy o tym, jak sobie radzić z presją bycia wiecznie szczęśliwą i jak dać sobie prawo do przeżywania wszystkich emocji, bo emocje po porodzie to prawdziwy rollercoaster!
Czy ta euforia to naprawdę obowiązek?
Czy wy też macie wrażenie, że jak tylko ogłosiłyście radosną nowinę, z każdej strony posypały się gratulacje, ale też niepisane oczekiwania? „Ciesz się każdą chwilą!”, „To najpiękniejszy okres w życiu!” – słyszymy na każdym kroku. Ale co, jeśli zamiast euforii czujesz przede wszystkim gigantyczne zmęczenie i zagubienie? Co, jeśli masz ochotę po prostu się wyspać, a nie godzinami wpatrywać w swoje śpiące dziecko (choć kochasz je nad życie!)? To nic złego! To absolutnie normalne! Przyjrzymy się temu, skąd bierze się ta presja bycia szczęśliwą po porodzie i czy naprawdę musimy się do niej stosować.
Kraina lodu, czyli toksyczny optymizm po porodzie
No właśnie, co to w ogóle znaczy ten „toksyczny optymizm„? To nic innego jak narzucanie sobie i innym przekonania, że trzeba być zawsze pozytywnie nastawionym, niezależnie od okoliczności. W kontekście macierzyństwa objawia się to w bagatelizowaniu trudności i negowaniu negatywnych emocji. Zamiast usłyszeć „Wiem, że jest ci ciężko, jestem tu dla ciebie”, dostajemy „No co ty, to tylko chwilka, zaraz będzie lepiej! Pomyśl, ile masz szczęścia!” Brzmi znajomo?
Takie „pozytywne” frazesy, choć często wypowiadane w dobrej wierze, mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Badania pokazują, że tłumienie negatywnych emocji prowadzi do zwiększonego stresu, obniżenia nastroju, a nawet problemów ze zdrowiem psychicznym. Przykład? Powiedzmy, że Lena, świeżo upieczona mama, zwierza się przyjaciółce, że czuje się przytłoczona obowiązkami i brakuje jej snu. A przyjaciółka na to: „Oj tam, nie dramatyzuj! Dzieci tak szybko rosną, ciesz się każdą chwilą, bo to minie.” Lena, zamiast poczuć wsparcie, czuje się jeszcze gorzej, bo ma wrażenie, że jej uczucia są nieważne i że nie powinna się w ogóle skarżyć.
Jak rozpoznać toksyczny optymizm w otoczeniu i jak się przed nim bronić? Po pierwsze, naucz się rozpoznawać, kiedy „pozytywne” słowa zaczynają cię ranić. Po drugie, asertywnie komunikuj swoje potrzeby. Zamiast tłumaczyć się, powiedz wprost: „Potrzebuję teraz, żebyś mnie wysłuchała i po prostu była obok, bez oceniania.” Pamiętaj, masz prawo do swoich emocji i do szukania wsparcia!
Smutek, łzy i niewyspanie – czy to normalne?
Absolutnie! I powinnyśmy o tym mówić głośno i bez wstydu! Baby blues to stan obniżonego nastroju, który dotyka nawet 80% mam po porodzie. Objawia się płaczliwością, rozdrażnieniem, lękiem i poczuciem zagubienia. Zazwyczaj trwa kilka dni, maksymalnie dwa tygodnie po porodzie i jest związany z nagłymi zmianami hormonalnymi. Ale co, jeśli smutek nie mija, a wręcz się nasila? Wtedy możemy mieć do czynienia z depresją poporodową, która jest poważnym zaburzeniem psychicznym wymagającym profesjonalnej pomocy.
Objawy depresji poporodowej to m.in.: długotrwałe obniżenie nastroju, utrata zainteresowań, problemy ze snem i apetytem, poczucie winy i bezwartościowości, a nawet myśli samobójcze. Jeśli obserwujesz u siebie takie objawy, koniecznie skonsultuj się z lekarzem psychiatrą lub psychologiem. Badania wskazują, że wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie (np. farmakoterapia i psychoterapia) są kluczowe dla powrotu do zdrowia i prawidłowego funkcjonowania rodziny.
Dlaczego tak ważne jest mówienie o trudnych emocjach po porodzie? Bo to pierwszy krok do uzyskania wsparcia i pomocy. Kiedy dzielimy się naszymi przeżyciami z innymi mamami, czujemy się mniej samotne i rozumiemy, że to, co czujemy, jest normalne. A szukanie pomocy to oznaka siły, nie słabości! Nie bój się prosić o wsparcie partnera, rodziny, przyjaciół lub specjalistów.
Autentyczność ponad perfekcję: Daj sobie prawo do… wszystkiego!
Akceptacja pełnego spektrum emocji to podstawa zdrowia psychicznego po porodzie. Daj sobie prawo do radości, ale też do smutku, złości, zmęczenia i frustracji. Pamiętaj, że nie musisz być idealna i że nikt od ciebie tego nie oczekuje (no dobra, może poza tymi wyidealizowanymi mamami z Instagrama 😉). Skup się na tym, co jest dla ciebie ważne i co sprawia ci przyjemność, nawet jeśli to tylko 15 minut z książką i kubkiem ciepłej herbaty.
Jak radzić sobie z negatywnymi myślami i uczuciami? Spróbuj technik relaksacyjnych, takich jak głębokie oddychanie, medytacja lub mindfulness. Pomocne mogą być również ćwiczenia fizyczne, które poprawiają nastrój i redukują stres. A jeśli czujesz, że potrzebujesz porozmawiać, zadzwoń do przyjaciółki, partnera lub umów się na wizytę u psychologa.
Budowanie wsparcia społecznego to kolejny kluczowy element. Dołącz do grupy wsparcia dla mam, zapisz się na zajęcia dla rodziców z dziećmi lub po prostu spotykaj się z innymi mamami na spacerach. Dzielenie się doświadczeniami z innymi kobietami, które przechodzą przez to samo, może być niezwykle terapeutyczne. Pamiętaj, że „dobra mama” to nie „idealna mama” – pozwól sobie na błędy i niedoskonałości. Nikt nie jest doskonały, a macierzyństwo to ciągła nauka i adaptacja. Dbanie o siebie jest również niezwykle ważne: czas dla siebie, hobby, relaks. Znajdź chociaż chwilę w ciągu dnia na zrobienie czegoś, co sprawia ci przyjemność. Może to być krótki spacer, czytanie książki, słuchanie muzyki lub po prostu ciepła kąpiel. To inwestycja w twoje zdrowie psychiczne i fizyczne.
Wiem, że dasz radę: Kilka słów na koniec
Podsumowując, pamiętaj, że po porodzie masz prawo do przeżywania wszystkich emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Nie daj się zwariować toksycznemu optymizmowi i nie bój się szukać wsparcia, kiedy tego potrzebujesz. 💡 Badania nad akceptacją emocji, takie jak to opublikowane w „Journal of Personality and Social Psychology”, wykazały, że osoby, które akceptują swoje negatywne emocje, doświadczają mniej objawów depresji i lęku. Kolejne badanie, przeprowadzone przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley, potwierdziło, że akceptacja trudnych emocji wiąże się z większą odpornością psychiczną i lepszym radzeniem sobie ze stresem.
Jeżeli problemy ze snem nie dają ci spokoju, skorzystaj z bezpłatnego telefonu zaufania dla kobiet w ciąży i po porodzie. Numer to 800 107 599. Konsultanci są dostępni przez całą dobę i służą wsparciem oraz informacją. Jesteśmy tu, żeby cię wspierać i dodawać otuchy na każdym etapie macierzyńskiej podróży.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji medycznej lub psychologicznej. W przypadku problemów ze zdrowiem psychicznym, skonsultuj się z odpowiednim specjalistą.