Polskie tradycje za granicą? Sprawdź, jak ocalić polskość u dziecka!

Polskie tradycje za granicą? Sprawdź, jak ocalić polskość u dziecka!

Jak uratować polską duszę za granicą – czyli misja prawie niemożliwa!

Czemu w ogóle się tym przejmować? (A może to tylko moja polska paranoja?)

Nostalgia, sentymenty i inne takie… czyli o powodach, dla których to robimy.

Pamięć o rodzinie, korzeniach, świętach spędzanych u babci… No kto by nie chciał, żeby ich dzieci też to miały? Serio, zapach pierników pieczonych z babcią to coś, czego nie da się zastąpić żadnym ciastkiem z Tesco. I nie chodzi tylko o sentymenty, choć przyznaję, czasem nachodzi mnie taka nostalgia, że mam ochotę wyć do księżyca po polsku.

Dwa języki to dwa światy – i więcej możliwości! To argument, który przemawia nawet do tych bardziej pragmatycznych. Znacie te wszystkie historie o dzieciach, które płynnie mówią po angielsku i chińsku i zarabiają miliony? No, może nie od razu miliony, ale na pewno znajomość języka polskiego da im przewagę na rynku pracy, a przynajmniej będą mogły dogadać się z rodziną w Polsce. A to już coś!

Wzmacnianie więzi z polską rodziną. Ciocie same się nie odwiedzą! I nie chodzi tylko o to, żeby ciocia Halinka miała kogo uszczypnąć w policzek podczas świąt. Chodzi o to, żeby dzieciaki miały kontakt z kuzynami, dziadkami, żeby czuły, że są częścią większej rodziny. Bo rodzina to rodzina, nawet ta polska, trochę zwariowana rodzina! A wychowanie dwujęzyczne im w tym pomoże.

Operacja „Polska Encyklopedia Dziecka” – czyli jak to zrobić, żeby nie zwariować?

Język – czyli od „mama” do „encyklopedia”.

Zasada nr 1: Mów do dziecka po polsku. Zawsze. No dobra, prawie zawsze. Chyba że twój ex-mąż akurat słucha, a jego znajomość polskiego ogranicza się do „dziękuję” i „na zdrowie”. Żartuję! Albo i nie… Ale serio, konsekwencja to podstawa. Z badań wynika, że dzieci, które od najmłodszych lat są otoczone dwoma językami, łatwiej je przyswajają. Badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Warszawski (źródło: „Frontiers in Psychology”) wykazało, że dzieci dwujęzyczne mają lepiej rozwinięte funkcje poznawcze, takie jak uwaga i pamięć robocza. To znaczy, że są sprytniejsze! No, przynajmniej teoretycznie. 😉

Książeczki, bajki, piosenki – im więcej, tym lepiej. I nie mów, że nie masz czasu! Audiobooki to twój przyjaciel. Ja włączam Antkowi i Wiktorii audiobooki do snu. Ostatnio słuchają „Akademii Pana Kleksa” i muszę przyznać, że sama się wciągnęłam. A Wiktoria ostatnio zaczęła śpiewać „Witajcie w naszej bajce” i serce mi rośnie. Naprawdę!

Polskie przedszkole/szkoła weekendowa – jeśli masz możliwość, to jest to game changer. Wiem, wiem, dodatkowe zajęcia, wożenie, odbieranie… Koszmar! Ale serio, warto. Dzieciaki nie tylko uczą się języka, ale też mają kontakt z innymi polskimi dziećmi za granicą. No i zawsze to kilka godzin spokoju dla ciebie. Win-win!

Skype z babcią i dziadkiem – niech opowiadają o Polsce! Babcia to w ogóle ma moc! Potrafi opowiedzieć o Polsce tak, że nawet ja, po tylu latach za granicą, zaczynam tęsknić za smakiem ogórków kiszonych od babci. A dziadek… dziadek to ekspert od historii. Opowiada Antkowi o wszystkich królach Polski, a Antek słucha jak zaczarowany. No, prawie jak zaczarowany. Czasami w międzyczasie gra na tablecie. Ale i tak coś zostaje w głowie, prawda?

Tradycje – czyli nie tylko pierogi i kolędy.

Święta po polsku! Pierogi, barszcz, prezenty od Świętego Mikołaja (albo Gwiazdora, zależy od regionu!). Niech to będzie magia! Ja co roku, jak wariatka, lepię pierogi z całą rodziną. No dobra, Antek czasami pomaga, Wiktoria głównie podjada farsz, a ja… ja sprzątam ten cały bałagan! Ale serio, to jest coś, co łączy nas z Polską. A zapach choinki i kolędy… to jest bezcenne!

Czytanie polskich legend i opowieści – smok Wawelski musi być! I Baba Jaga! I Janosik! Niech dzieciaki znają te wszystkie historie. Ja czytam Antkowi i Wiktorii legendy przed snem. Ostatnio czytaliśmy o smoku Wawelskim i Wiktoria była przerażona. A Antek zaczął rysować smoka na tablecie. No dobra, na tablecie, ale zawsze coś!

Robienie ozdób świątecznych – wycinanki, pisanki, łańcuchy na choinkę. Czyli brud, ale jaka zabawa! Ja co roku robię z Antkiem i Wiktorią pisanki. No dobra, Antek maluje, Wiktoria głównie rozlewa farbę, a ja… ja sprzątam ten cały bałagan! Ale serio, to jest coś, co zbliża nas do siebie. A potem te pisanki wiszą na oknie i przypominają nam o Polsce.

Wspólne oglądanie polskich filmów i seriali (dostosowanych do wieku!). Ja włączam Antkowi i Wiktorii „Bolka i Lolka”. No dobra, czasami oglądamy razem „Rodzinkę.pl”, bo sama lubię. Ale serio, to jest coś, co pozwala nam zanurzyć się w polskiej kulturze. A poza tym, Antek uwielbia dubbingowane kreskówki. Mówi, że brzmi śmiesznie. No, może trochę śmiesznie, ale ważne, że ogląda po polsku!

Wycieczki do Polski – pokazywanie zabytków, muzeów, ale też zwykłych osiedli i parków. Wiem, że to kosztuje, ale serio, warto. Ja co roku staram się zabrać Antka i Wiktorię do Polski. Pokazuję im Warszawę, Kraków, Zakopane… Ale też zabieram ich na zwykłe osiedla, do parków, żeby zobaczyli, jak żyją zwykli ludzie w Polsce. I wiecie co? Zawsze wracają zachwyceni. Mówią, że Polska jest super!

Kultura – czyli nie tylko Cepelia.

Książki, książki i jeszcze raz książki! Od Tuwima po Sapkowskiego. Ja mam w domu całą biblioteczkę polskich książek. Ostatnio kupiłam Antkowi „Wiedźmina” w wersji dla dzieci. No dobra, sama go przeczytałam pierwsza. Ale serio, książki to podstawa. To one kształtują wyobraźnię, uczą języka, przenoszą nas w inne światy. A polska literatura jest naprawdę bogata!

Muzyka – od Chopina po sanah (żeby nie było, że tylko klasyka!). Ja słucham w domu polskiej muzyki. Czasami włączam Chopina, żeby Antek i Wiktoria mieli kontakt z klasyką. A czasami włączam sanah, bo sama lubię. I wiecie co? Antek ostatnio zaczął grać na pianinie „Etiudę Rewolucyjną”. No dobra, tylko fragment, ale zawsze coś!

Teatr – jeśli jest taka możliwość, zabierz dziecko na polskie przedstawienie. Wiem, że to trudne, jeśli mieszkasz daleko od Polski, ale jeśli masz możliwość, to serio, warto. Ja zabrałam Antka i Wiktorię na polskie przedstawienie kukiełkowe w Londynie. Wiktoria była zachwycona! A Antek… Antek trochę się nudził, ale i tak coś mu zostało w głowie. Przynajmniej taką mam nadzieję. 😉

Muzea – nie tylko te o historii, ale też te o sztuce. Muzea to super sprawa! Ja zabieram Antka i Wiktorię do muzeum co najmniej raz w miesiącu. No dobra, czasami tylko raz na kwartał, ale staram się. Ostatnio byliśmy w Muzeum Narodowym w Warszawie i oglądaliśmy „Bitwę pod Grunwaldem”. Antek był zachwycony! No dobra, zachwycony to za dużo powiedziane. Był zainteresowany. A to już coś!

Kiedy czujesz, że ogarniasz jak wariatka – czyli jak nie wypalić się w tej misji.

Odpuść, jeśli musisz!

Nie musisz być idealna! Nikt nie jest. Ważne, że próbujesz. Ja też czasami mam chęć rzucić to wszystko i włączać z Antkiem i Wiktorią tylko bajki po angielsku. Ale potem przypominam sobie, dlaczego to robię. I wtedy zbieram siły i wracam do działania. Trzeba pamiętać, że nie musisz robić wszystkiego od razu. Wybierz jedną rzecz, która jest dla ciebie najważniejsza i skup się na niej. Zobacz jak odpuścić kontrolę i delegować zadania, a wszystko stanie się prostsze. I nie bój się prosić o pomoc!

Daj sobie czas. To nie jest sprint, to maraton. Wychowanie dwujęzyczne to proces, który trwa latami. Nie oczekuj, że twoje dziecko zacznie mówić płynnie po polsku po miesiącu nauki. Daj mu czas, bądź cierpliwa i wspieraj go. I pamiętaj, że każdy ma swoje tempo. Nie porównuj swojego dziecka do innych dzieci. Skup się na jego postępach i ciesz się z każdego, nawet najmniejszego sukcesu.

Znajdź wsparcie w innych Polakach za granicą. Razem raźniej! Ja mam grupę znajomych Polek, z którymi regularnie się spotykam. Rozmawiamy o naszych bolączkach, wymieniamy się doświadczeniami, wspieramy się wzajemnie. I to jest super! Dzięki nim czuję, że nie jestem osamotniona w tej walce o polskość za granicą. I polecam ci to samo! Znajdź swoich ludzi, razem będzie wam łatwiej.

Pamiętaj o sobie!

Ty też potrzebujesz odpoczynku i relaksu. Wiem, że to brzmi banalnie, ale serio, to jest ważne. Ja też zapominam o tym często. Ale staram się znaleźć czas dla siebie. Czasami to tylko godzina w wannie z książką, czasami to wypad na kawę z przyjaciółką. Ale to mi pomaga naładować baterie i wrócić do działania z nową energią.

Nie zapominaj o swoich pasjach i zainteresowaniach. Macierzyństwo to nie wszystko! Ja nadal pracuję w korporacji, piszę bloga, chodzę na siłownię. Staram się rozwijać swoje pasje i zainteresowania. I to mi pomaga zachować równowagę w życiu. A poza tym, moje dzieci widzą, że jestem czymś więcej niż tylko mamą. I to jest dla nich ważne.

Jesteś super mamą! Nie zapominaj o tym! Serio! Robisz wszystko, co możesz, żeby wychować swoje dzieci na dobrych ludzi. I to jest najważniejsze. Nie przejmuj się tym, że nie wszystko idzie idealnie. Nikt nie jest idealny. Ważne, że kochasz swoje dzieci i chcesz dla nich jak najlepiej. A to już bardzo dużo!

Podsumowując – dasz radę!

Wiedz, że nie jesteś odosobniona w tej potyczce. To, że twoje dziecko mówi z lekkim akcentem po polsku, nie umniejsza jego polskości. Najważniejsze jest to, że w jego sercu bije mały kawałek Polski. I to jest cudowne! A jeśli czasem czujesz, że zaraz wybuchniesz, to pamiętaj, że zawsze możesz do mnie napisać. Przejdziemy przez to razem. Ściskam mocno! Wiem, jak to jest i rozumiem Twoje zmagania związane z językiem polskim dzieci.

Informacja prawna: Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej porady medycznej lub psychologicznej. W razie wątpliwości skonsultuj się ze specjalistą.

Agnieszka Jaworek
Blogerka, mama na pełen etat

Hejka Mamuśki! Mam na imię Agnieszka i jestem mamą na pełen etat – ogarniam codzienność w duecie z moją energiczną dwójką: Wiktorią - małą królową kreatywnych katastrof, i Antkiem (9 lat), ekspertem od klocków LEGO i niekończących się pytań. Na ABC Mamy dzielę się moją codzienną przygodą – tą pełną śmiechu, chaosu, ale i wzruszeń. Piszę o tym, jak to jest być samotną mamą, która czasem balansuje na linie, a czasem po prostu śmieje się z tego, co przynosi życie.

0
Would love your thoughts, please comment.x