Czy zawsze musimy „promieniować” szczęściem? O toksycznej pozytywności słów kilka.
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, skąd wzięła się ta presja na wieczne uśmiechy, szczególnie gdy masz pod opieką małego człowieka, który potrafi dać w kość? W dzisiejszym świecie, koncentracja na szczęściu, mocnych stronach i pozytywnych emocjach jest promowana jako klucz do sukcesu i dobrego samopoczucia. Ale czy to zawsze działa? Czy skupianie się na pozytywach nie prowadzi czasem do tłumienia trudnych emocji i zaprzeczania rzeczywistości?
Od „dobrej rady” do presji doskonałości – skąd wzięła się moda na bycie „always happy”?
Czy pamiętasz czasy, kiedy przyznanie się do gorszego dnia nie kończyło się lawiną „dobrych rad”? Dziś, jeśli powiesz, że czujesz się zmęczona lub przygnębiona, często słyszysz: „Musisz myśleć pozytywnie!” albo „Uśmiechnij się, będzie lepiej!”. Presja szczęścia narasta zewsząd – z mediów społecznościowych, poradników rozwoju osobistego, a nawet z otoczenia. To trend, który w dużej mierze wynika z popularności psychologii pozytywnej, która, choć ma wiele zalet, bywa też źle interpretowana.
Psychologia pozytywna, zapoczątkowana przez Martina Seligmana, skupia się na wzmacnianiu pozytywnych aspektów ludzkiego życia, takich jak radość, wdzięczność i optymizm. Jej celem jest pomoc ludziom w rozwijaniu potencjału i budowaniu satysfakcjonującego życia. I to brzmi świetnie! Jednak, jak zauważają krytycy, nadmierne skupienie na pozytywach może prowadzić do ignorowania i tłumienia trudnych emocji, co w konsekwencji może być szkodliwe. Czy psychologia pozytywna to rewolucja czy iluzja? To zależy od tego, jak ją stosujemy.
Kiedy „pozytywne wibracje” stają się toksyczne?
Wiesz, jak to jest, kiedy ktoś, w dobrej wierze, mówi: „Wszystko będzie dobrze!”. I choć intencje są szczere, to w danej chwili takie banalne pocieszanie wcale nie pomaga, a wręcz irytuje. Dlaczego? Bo bagatelizuje Twoje uczucia i problemy.Toksyczna pozytywność to nadmierne i nieskrzywione przekonanie, że niezależnie od sytuacji, powinno się zachować pozytywne nastawienie. Oznacza to odrzucanie lub minimalizowanie negatywnych emocji, zamiast ich akceptacji i przepracowania.
Badania pokazują, że tłumienie emocji, choć na krótką metę może przynieść ulgę, na dłuższą metę prowadzi do zwiększonego stresu, problemów ze zdrowiem psychicznym i fizycznym. Mechanizmy obronne, takie jak wyparcie, mogą wydawać się skuteczne w momencie kryzysu, ale uniemożliwiają nam realne zmierzenie się z problemem i znalezienie konstruktywnego rozwiązania.
💡 Rada psychologa: Zdrowy optymizm to dostrzeganie pozytywnych aspektów sytuacji, przy jednoczesnej akceptacji trudnych emocji. Toksyczna pozytywność to negowanie i tłumienie tych emocji, co uniemożliwia ich przepracowanie i prowadzi do wewnętrznego konfliktu.
Toksyczna pozytywność w macierzyństwie – „błogosławiony” czy „przeklęty” stan?
„Każda chwila z dzieckiem to dar!” Ile razy to słyszałaś? A ile razy w tej „błogosławionej chwili” marzyłaś tylko o tym, żeby pójść do toalety w samotności? Macierzyństwo jest piękne, ale też cholernie trudne. Presja idealnej matki, która zawsze jest uśmiechnięta, cierpliwa i pełna energii, jest ogromna. A gdy do tego dodamy obrazki z mediów społecznościowych, gdzie „instagramowe” matki prezentują swoje idealne życie, poczucie winy i niedoskonałości tylko się nasila.
Media społecznościowe, mimo że dają możliwość kontaktu z innymi mamami, często stają się źródłem porównań i kompleksów. Widząc zdjęcia uśmiechniętych dzieci w idealnie czystych domach, możemy poczuć się jak nieudacznice, które nie potrafią sprostać wymaganiom macierzyństwa. Badania wskazują, że długotrwałe porównywanie się z innymi w mediach społecznościowych prowadzi do obniżenia poczucia własnej wartości, zwiększenia poziomu lęku i depresji.
Czasem, w natłoku obowiązków i oczekiwań, jedyne co nam zostaje, to secretny płacz pod prysznicem. To znak, że potrzebujesz chwili wytchnienia i akceptacji dla swoich emocji. Dlatego o tym piszę – żebyś wiedziała, że nie jesteś osamotniona.
Jak radzić sobie z toksyczną pozytywnością? Praktyczne wskazówki dla zmęczonych Mam.
Przede wszystkim, daj sobie prawo do smutku, złości i frustracji. To normalne emocje, które każdy z nas odczuwa. Nie musisz być zawsze uśmiechnięta i pełna energii. Pozwól sobie na gorszy dzień, a nawet na kilka gorszych dni. Pamiętaj, że Twoje emocje są ważne i zasługują na to, by je usłyszeć.
Kolejna sprawa to ustalanie granic. Nie musisz słuchać wszystkich „dobrych rad” i tłumaczyć się ze swoich wyborów. Odmawiaj, gdy czujesz, że coś Cię przerasta. Ogranicz kontakt z osobami, które negatywnie na Ciebie wpływają. Otaczaj się ludźmi, którzy Cię wspierają i rozumieją. Warto też pomyśleć o samoobronie psychicznej, która pomoże Ci asertywnie stawiać czoła trudnym sytuacjom.
Szukaj wsparcia. Porozmawiaj z partnerem, przyjaciółką, psychologiem lub dołącz do grupy wsparcia dla mam. Dzielenie się swoimi doświadczeniami z innymi kobietami, które przechodzą przez to samo, może być niezwykle pomocne. Pamiętaj, że nie musisz radzić sobie ze wszystkim sama. Wiele organizacji oferuje bezpłatne konsultacje psychologiczne dla kobiet w ciąży i po porodzie.
Praktykuj wdzięczność, ale bez presji. Nie musisz codziennie wypisywać listy powodów do radości. Skup się na małych rzeczach, które naprawdę sprawiają Ci przyjemność – ciepła kawa, uśmiech dziecka, spacer w parku. To wystarczy.
💡 Inspiracja od terapeuty: Wypróbuj techniki radzenia sobie ze stresem i negatywnymi emocjami. Głębokie oddychanie, medytacja, mindfulness – to proste ćwiczenia, które możesz wykonywać w dowolnym miejscu i czasie. Znajdź kilka minut dziennie na relaks i wyciszenie.
Od presji „radości” do autentyczności – jak odzyskać kontrolę nad własnymi emocjami?
Budowanie odporności psychicznej jest kluczowe dla radzenia sobie z trudnościami w życiu. Ucz dzieci (i siebie!), że porażki są częścią życia i że można się z nich uczyć. Nie bój się okazywać emocji i rozmawiaj o nich z bliskimi. Ucz się elastyczności i adaptacji do zmieniających się warunków.
Akceptacja własnych słabości to klucz do prawdziwej siły. Nikt nie jest idealny, a macierzyństwo to nie konkurs piękności. Przestań porównywać się z innymi i skup się na tym, co jest dla Ciebie ważne. Pamiętaj, że jesteś wystarczająca, taka jaka jesteś.
Przestaję udawać, że wszystko jest idealnie i zapraszam Cię do tego samego! Dołącz do mnie w poszukiwaniu autentyczności, w dawaniu sobie prawa do słabości i w akceptacji dla naszych prawdziwych emocji. Bo tylko wtedy możemy być naprawdę szczęśliwe. Jeśli czujesz, że potrzebujesz pomocy, rozważ wsparcie emocjonalne, które oferują bajki terapeutyczne.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji lekarskiej lub psychologicznej. W przypadku problemów ze zdrowiem psychicznym, skonsultuj się z lekarzem lub psychoterapeutą.