Wstyd prosić o pomoc? Przełam go i odzyskaj radość macierzyństwa!

Wstyd prosić o pomoc? Przełam go i odzyskaj radość macierzyństwa!

Ciche wołanie o pomoc – gdy wstyd w macierzyństwie bierze górę

  • Historia Kai: Matka, która chciała być idealna. (Studium przypadku)
  • Jak perfekcjonizm zamienił się w więzienie?
  • „Muszę dać radę sama!” – Dlaczego tak trudno nam prosić o wsparcie?
  • Krótka anegdota z mojego życia: Czasami sama zapominam, że nie jestem superbohaterką!

Zanim przejdziemy dalej, chciałabym Wam opowiedzieć o Kai. Kaja, jak wiele z nas, była przekonana, że macierzyństwo to konkurs na idealną mamę. Wszystko musiało być perfekcyjne: dom lśniący czystością, posiłki gotowane od podstaw z ekologicznych składników, a dziecko uśmiechnięte i rozwijające się zgodnie z tabelkami. Kaja doskonale pamiętała słowa swojej mamy: „Kobieta zawsze sobie poradzi”. No właśnie, poradzi?

Kaja czuła, jak perfekcjonizm powoli ją paraliżuje. Każdy dzień był walką o dotrzymanie kroku wyimaginowanemu ideałowi. Gdy na świat przyszedł mały Leon, presja stała się jeszcze większa. Noce nieprzespane, dni pełne wyzwań, a Kaja czuła się coraz bardziej samotna i wyczerpana. A jednak, na zewnątrz uśmiech, makijaż i zdjęcie na Instagramie z podpisem „Szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko”. Brzmi znajomo?

„Muszę dać radę sama” – to mantra, którą Kaja powtarzała sobie każdego dnia. Prośba o wsparcie dla kobiet? Nigdy w życiu! Przecież to oznaczałoby przyznanie się do słabości, do tego, że nie jest tak idealna, jak myśli o niej rodzina i znajomi. Znacie to uczucie? To taki wewnętrzny głos, który szepcze: „Nie zasługujesz na pomoc”, „Jesteś beznadziejna”.

Pamiętam, jak sama kiedyś próbowałam udowodnić światu, że jestem niezniszczalna. Po narodzinach córki, zamiast odpocząć, rzuciłam się w wir obowiązków. Gotowanie, sprzątanie, opieka nad dzieckiem… wszystko naraz. Po kilku tygodniach byłam wrakiem człowieka. W końcu, patrząc w lustro, zobaczyłam zmęczoną, zaszczutą kobietę, która ledwo trzymała się na nogach. I wtedy zrozumiałam: prośba o pomoc to nie słabość, ale akt odwagi i troski o samą siebie.

Dlaczego tak trudno nam powiedzieć „Potrzebuję pomocy”?

  • Lęk przed oceną: Co pomyślą inni?
    • Psychologiczne aspekty strachu przed byciem ocenianą (wskazówka eksperta)
    • Czy rzeczywiście jesteśmy pod tak ostrą lupą, jak nam się wydaje?
  • Poczucie winy: „Nie powinnam tego potrzebować”.
    • Jak radzić sobie z wewnętrznym krytykiem?
    • Czy proszenie o pomocy dla mam czyni nas słabszymi? (Spoiler: Wcale nie!)
  • Mit „supermatki”: Presja idealnego wizerunku.
    • Jak social media wpływają na nasze postrzeganie macierzyństwa?
    • Obalamy mity!

Głównym powodem, dla którego tak trudno nam prosić o pomoc, jest lęk przed oceną. Boimy się, że inni pomyślą, że jesteśmy niekompetentne, nieporadne, że nie radzimy sobie z macierzyństwem. Boimy się, że zostaniemy napiętnowane jako „złe matki”. Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, jak bardzo ten strach nas ogranicza?

Z psychologicznego punktu widzenia, ten strach przed byciem ocenianą wynika z zakorzenionego w nas dążenia do akceptacji i przynależności. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez Brené Brown, która w swoich pracach podkreśla, że wstyd jest jednym z najbardziej destrukcyjnych uczuć, które mogą nas blokować i powstrzymywać przed sięganiem po wsparcie.

A czy rzeczywiście jesteśmy pod tak ostrą lupą, jak nam się wydaje? Zazwyczaj nie. W większości przypadków to my same jesteśmy dla siebie najsurowszymi sędziami. Inni, zwłaszcza ci, którzy sami są rodzicami, doskonale rozumieją, z jakimi wyzwaniami się mierzymy.

Kolejnym czynnikiem jest poczucie winy. Wiele z nas uważa, że „nie powinnyśmy tego potrzebować”. W końcu, przecież inne matki dają radę same, więc dlaczego my nie? To przekonanie wynika z idealizowania macierzyństwa i ignorowania faktu, że każda z nas jest inna i ma inne potrzeby.

Aby radzić sobie z wewnętrznym krytykiem, warto zacząć od zmiany sposobu myślenia. Zamiast karać się za niedoskonałości, spróbujmy traktować siebie z większą wyrozumiałością i akceptacją. Pamiętajmy, że proszenie o pomoc to nie przyznanie się do porażki, ale wyraz troski o siebie i swoje dziecko.

I na koniec, mit „supermatki”. Media, reklamy i social media kreują nierealny obraz matki, która zawsze jest uśmiechnięta, wypoczęta i perfekcyjna. Ta presja idealnego wizerunku sprawia, że czujemy się winne, gdy nie dorównujemy temu wyidealizowanemu standardowi. A social media? Owszem, potrafią być inspirujące, ale też bywają źródłem frustracji i porównań, które odbierają nam radość z bycia mamą.

Jak przełamać wstyd i otworzyć się na pomoc dla mam?

  • Małe kroki do wielkiej zmiany: Od czego zacząć?
    • Wyznanie: „Mam problem i potrzebuję wsparcia dla kobiet” – jak to sformułować?
    • Ćwiczenie: Wizualizacja pozytywnego scenariusza.
  • Gdzie szukać wsparcia?
    • Rodzina i przyjaciele: Budowanie sieci bezpieczeństwa.
    • Grupy wsparcia dla mam: Siła wspólnoty.
      • Gdzie szukać grup wsparcia online i offline?
    • Profesjonalna pomoc: Kiedy warto sięgnąć po wsparcie psychologa lub terapeuty?

Przełamanie wstydu to proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Ważne jest, aby zacząć od małych kroków i stopniowo budować pewność siebie.

Pierwszym krokiem może być wyznanie: „Mam problem i potrzebuję wsparcia dla kobiet”. To trudne, ale kluczowe. Spróbuj porozmawiać z bliską osobą, której ufasz. Powiedz jej, co czujesz i czego potrzebujesz. Możesz zacząć od prostego zdania: „Wiesz, ostatnio czuję się trochę przytłoczona i potrzebuję twojej pomocy”.

Pomocna może być również wizualizacja pozytywnego scenariusza. Wyobraź sobie, jak czujesz się po tym, gdy już poprosisz o pomoc i ją otrzymasz. Zobacz siebie jako silną, wspieraną kobietę, która dba o siebie i swoje dziecko.

A gdzie szukać wsparcia dla mam? Na szczęście, możliwości jest wiele.

Rodzina i przyjaciele to Twoja pierwsza linia obrony. Nie bój się poprosić ich o pomoc w opiece nad dzieckiem, w zakupach czy w drobnych pracach domowych. Pamiętaj, że oni też chcą Ci pomóc!

Grupy wsparcia dla mam to wspaniałe miejsce, gdzie możesz spotkać inne kobiety, które mierzą się z podobnymi wyzwaniami. Możecie dzielić się swoimi doświadczeniami, wymieniać radami i po prostu poczuć się zrozumiane i akceptowane. Grupy wsparcia znajdziesz zarówno online, jak i offline. Wiele organizacji pozarządowych i centrów rodzinnych oferuje bezpłatne spotkania dla mam.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz bardziej specjalistycznej pomocy, warto sięgnąć po profesjonalną pomoc. Psycholog lub terapeuta pomoże Ci uporać się z lękiem przed oceną, poczuciem winy i innymi trudnościami, które utrudniają Ci macierzyństwo.

💡 Informacja: Przyznanie się do trudności to pierwszy krok do odzyskania kontroli. Znajdź w swojej okolicy psychologa specjalizującego się w terapii okołoporodowej. Wsparcie specjalisty może być nieocenione!

Przestań przepraszać za swoje potrzeby!

  • Asertywność: Jak mówić „nie” i stawiać granice.
    • Ćwiczenia asertywności dla mam.
  • Samoakceptacja: Polub siebie, nawet gdy nie jesteś idealna.
    • Afirmacje dla mam: Codzienne przypomnienia o własnej wartości.

Jednym z kluczowych elementów wsparcia dla kobiet jest nauczenie się asertywności. Asertywność to umiejętność wyrażania swoich potrzeb i opinii w sposób jasny, stanowczy i szanujący innych. Naucz się mówić „nie”, gdy czujesz, że coś Cię przerasta. Stawiaj granice i dbaj o swoje potrzeby.

Możesz zacząć od prostych ćwiczeń asertywności. Na przykład, możesz poprosić kogoś o drobną przysługę, na którą normalnie byś się nie zgodziła. Albo możesz odmówić komuś, kto próbuje Cię wykorzystać.

Równie ważna jest samoakceptacja. Polub siebie, nawet gdy nie jesteś idealna. Pamiętaj, że nikt nie jest doskonały! Każda z nas ma swoje słabości i niedoskonałości. Akceptacja siebie to pierwszy krok do szczęśliwego i spełnionego życia.

Codzienne afirmacje mogą Ci pomóc w budowaniu poczucia własnej wartości. Powtarzaj sobie codziennie pozytywne zdania na temat siebie, na przykład: „Jestem silna i kompetentna”, „Zasługuję na miłość i szacunek”, „Jestem dobrą mamą”.

Na zakończenie: Daj sobie prawo do niedoskonałości!

  • Mała anegdota na poprawę humoru.
  • Przesłanie: Jesteś wystarczająca!

Na koniec, mam dla Was małą anegdotę. Pamiętam, jak kiedyś próbowałam upiec ciasto na urodziny mojego syna. Miało być idealne, z trzema warstwami kremu i owocami ułożonymi w fantazyjny wzór. Niestety, coś poszło nie tak i ciasto wyszło… no, powiedzmy, że nie wyglądało jak z okładki magazynu. Byłam załamana! Ale wtedy mój syn podszedł do mnie, przytulił mnie i powiedział: „Mamo, to najpiękniejsze ciasto na świecie, bo zrobiłaś je Ty!”. I wtedy zrozumiałam: dla moich dzieci nie liczy się perfekcja, ale miłość i obecność.

Kochane, zapamiętajcie: jesteś wystarczająca! Nie musisz być idealna, żeby być dobrą mamą. Daj sobie prawo do błędów, do odpoczynku, do proszenia o pomoc. Zasługujesz na to! Wstyd w macierzyństwie nie musi Cię paraliżować. Sięgnij po wsparcie dla kobiet, buduj sieć bezpieczeństwa i ciesz się macierzyństwem!

Informacja: Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje profesjonalnej konsultacji.

Weronika Zarębska
Specjalistka ds. psychologii rozwojowej

Nazywam się Weronika Zarębska i jako Specjalistka ds. psychologii rozwojowej wspieram dzieci i młodzież w odkrywaniu ich potencjału oraz radzeniu sobie z emocjonalnymi i rozwojowymi wyzwaniami. Od lat pomagam młodym ludziom oraz ich rodzicom lepiej zrozumieć trudne emocje, budować poczucie własnej wartości i tworzyć zdrowe relacje.

0
Would love your thoughts, please comment.x